Marketing i Biznes Biznes Czy wiedzieliście, że z konopi można zrobić… samolot?

Czy wiedzieliście, że z konopi można zrobić… samolot?

To nie żart. Kanadyjska firma Hempearth we współpracy z producentem samolotów z Florydy stworzyła pierwszy na świecie samolot wykonany z tworzywa wyprodukowanego z konopi i napędzanego olejem z tej rośliny. Derek Kesek, właściciel firmy, twierdzi, że tworzywo, które opracował jego zespół, jest 10 razy mocniejsze niż stal.

Czy wiedzieliście, że z konopi można zrobić… samolot?

Fot. Pixabay

Co jeszcze produkuje firma Hempearth z konopi? Inne ciekawe projekty związane z eko-materiałami Co można produkować z fusów kawy? Polskie naczynia produkowane z otrąb i sprzedawane na całym świecie Co można zrobić z czerstwego pieczywa?

Nieformalne spotkanie dla przedsiębiorców

Sprawdź Founders Beer!

Samolot z konopi jest już po pierwszych lotach. Na pokładzie razem z pilotem może znajdować się pięć osób. Rozpiętość jego skrzydeł to 11 metrów. 75 proc. konstrukcji wykonana jest z autorskiego tworzywa na bazie konopi. 

Według twórców tego rozwiązania nowy materiał ma duży potencjał na zaistnienie w branży materiałów budowlanych. Jego wytrzymałość ma być zdecydowanie mocniejsza niż stali. Materiał konopny jest bardziej odporny na uszkodzenia i wykazuje zdecydowanie większą sprężystość. Poza tym jest to ekologiczna propozycja, co w dzisiejszych czasach ma bardzo duże znaczenie. 

Nie tylko samoloty

O firmie Hempearth zrobiło się głośno, kiedy ta poinformowała o swoim odważnym projekcie samolotu wykonanego z konopi. Jednak, kiedy wchodzę na stronę marki, okazuje się, że ma ona na swoim koncie również inne ciekawe projekty. Jak na przykład deska do surfowania wykonana z konopi, czy konopne talerze. 

Jak widać, firma szuka różnych zastosowań opracowanego przez siebie materiału. Być może w przyszłości każdy z nas w domu będzie miał jakieś przedmioty wykonane z konopi? Myślę, że zdecydowaną przewagą tego rozwiązania, poza wspomnianymi cechami fizycznymi, jest ekologiczny aspekt tego projektu. Bez względu na to, czy pomysł się przyjmie i wyjdzie na większą skalę, z pewnością sam Derek Kesek jest z siebie dumny, bo lotem swoim samolotem z konopi dał pstryczka w nos tym, którzy przez lata wyśmiewali jego plany i zakładali, że to się nie uda. Udało się.

Mogą Cię zainteresować

Alternatywne eko-materiały

Naukowcy i inżynierowie z całego świata pracują nad recepturami zupełnie nowych tworzyw, które w przyszłości mogłyby zastąpić te mniej bezpieczne dla środowiska, a z którym można byłoby produkować różnego rodzaju przedmioty. Przykładowo Polska marka NAGO również doceniła siłę konopi i wypuściła na rynek kolekcje ubrań wykonanych z materiału zawierającego właśnie konopie. 

Kawa

Jednak nie tylko z konopi można tworzyć cuda. Berliński startup Kaffeform postanowił dać drugie życie… fusom po kawie. Młodzi inżynierowie odbierają z berlińskich kawiarni zużyte fusy, które wylądowałby na śmietniku i tworzą z nich naczynia, np. filiżanki do kawy. Natomiast na Kickstarterze jakiś czas temu pojawił się projekt Rens 2.0. Jego twórcy postanowili robić z kawy… buty. Kawowy szyk mody kosztuje 109 dolarów (promocyjna cena z Kickstartera). Polacy również poznali się na kawie! Firma EcoBean tworzy z fusów brykiet do kominków. 

Otręby

Patrząc na projekty, które powstają nad Wisłą, jednym z najgłośniejszych zdecydowanie były naczynia produkowane z otrąb. Dokonała tego polska firma Biotrem i bardzo szybko osiągnęła globalny sukces. Dziś naczynia z metką made in Poland, które rozkładają się w zaledwie 30 dni, można kupić na całym świecie. 

Czerstwe pieczywo

Bardzo ciekawym projektem, któremu warto się przyglądać i który ma szansę pójść w ślady Biotrem jest krakowski startup Rebread. Jego twórcy postanowili wziąć się za czerstwe pieczywo, którego, jak się okazuje, jako Polacy marnujemy 2 mln ton rocznie! Startup obecnie produkuje na jego bazie kosmetyki, ale w planach jest stworzenie biodegradowalnych opakowań i jednorazowych naczyń.

Niektóre z tych projektów mogą szokować, jednak obserwując to, co dzieje się z naszym środowiskiem i to jak zalewamy się tonami śmieci, a zwłaszcza plastiku, powinniśmy dojść do jednego wniosku: tego typu rozwiązania po prostu są nam potrzebne. Być może już niedługo na spacer będziemy ubierać buty z kawy, kurkę z buraków, a w kawiarni zaserwują nam kawę w kubku z otrąb? Ja to kupuję.  

Zapisz się do naszego newslettera, żeby nie przegapić najciekawszych artykułów:

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze