Esport przynosi coraz większe zyski. Widzowie chętnie oglądają reklamy i wspierają streamerów

Esport staje się jedną z największych branż na rynku digitalowym. Jego przychody w 2021 r. mają osiągnąć prawie 1,1 miliarda dolarów, co oznaczać ma 14,5% wzrost rok do roku. W 2024 r. szacuje się, że rynek esportu będzie generować zyski na poziomie 1,6 miliarda dolarów rocznie. Co ciekawe kwoty te generują nie tylko same turnieje, ale cały segment streamerski i wszystko co z nim związane. Okazuje się bowiem, że widownia esportowa bardzo chętnie ogląda reklamy i wspiera streamerów.

Esport przynosi coraz większe zyski. Widzowie chętnie oglądają reklamy i wspierają streamerów

Archiwum prywatne

Pandemia koronawirusa przyczyniła się do znaczenia esportu i podniosła oglądalność streamów oraz turniei. Według Activision Blizzard fani esportu chętnie oglądają reklamy i akceptują treści sponsorowane. Jak można zarobić na esporcie nie będąc profesjonalnym graczem?

• Chcesz poznać innych przedsiębiorczych ludzi? Dołącz do Founders.pl – zamkniętej platformy networkingowej z warsztatami online.

• Chcesz opowiedzieć nam historię swojego biznesu? Napisz do nas na adres: [email protected]

Esport staje się gigantem rynku rozrywkowego

Firma analityczno-badawcza Newzoo przeprowadziła szczegółowe badania rynku esportu i w opublikowanym raporcie “2021 Global Esports and Live-Streaming Market” wskazała, że do końca 2021 r. esport globalnie wart będzie prawie 1,1 miliarda dolarów – to o 14,5% więcej niż w roku ubiegłym. Według Newzoo na prawie 77% tej kwoty (833,6 miliarda dolarów) mają składać się łącznie sponsoring oraz zyski z dostępu do praw medialnych. Wzrost przychodów związany jest również z liczbą widzów, która do końca 2021 r. ma osiągnąć oglądalność na poziomie 728,8 milionów. To oznaczałoby zwiększenie liczby fanów esportu o 10%. Nikt nie powinien mieć wątpliwości – esport staje się coraz popularniejszym i ważniejszym sektorem w szeroko rozumianym entertainmencie. Do wzrostu zainteresowania esportem przyczyniła się m.in. pandemia koronawirusa, która spowodowała wyhamowanie pozostałych gałęzi branży rozrywkowej.  

– Esport jest jedną z niewielu rozrywek, jaka pozostała do konsumowania przez odbiorców. Przychody rosną, ponieważ firmy zmuszone są przesunąć część swoich budżetów z eventów w inne miejsca i tutaj pojawia się esport, który jest odpowiedzią na obecną sytuację – mówi Patryk Jończyk, sales manager w beLoud.

źródło: Newzoo/2021 Global Esports and Live-Streaming Market report
Szacowany wzrost przychodów z esportu w latach 2019-2024.

Mogą Cię zainteresować

Wpływ COVID-19 na rynek esportowy

Pandemia odcisnęła na tyle duże piętno na esporcie i branży gamingowej, że ta już stała się przodującą gałęzią rynku rozrywkowego w ogóle. Jeszcze w lipcu 2020 r. dr Panayiotis Charalambous w wywiadzie dla portalu Cyens prognozował, iż branża gier może stać się większa niż przemysł filmowy i muzyczny razem wzięte. Według niego gaming na koniec 2020 r. miał wygenerować 159,3 miliarda dolarów przychodu. W internecie można znaleźć różne analizy tego, jak rok 2020 zakończył się dla gamingu. Niektóre raporty pokazują przychody rzędu dokładnie 159,3 miliardów dolarów, inne 139,9 mld, a jeszcze inne oszacowują je na 179,7 mld. Najczęściej występującą kwotą jest jednak ta pierwsza. Wedle analizy firmy Newzoo rynek gamingu w 2023 r. zamknie się z przychodem ok. 200 miliardów dolarów

– Branża gamingowa jest obecnie rynkiem większym niż muzyka i kino razem wzięte. Coraz więcej osób gra w gry i interesuje się nimi. Nic dziwnego więc, że esport – czyli profesjonalne rozgrywki w gry komputerowe też przyciągają rzesze fanów. Im więcej osób gra, tym więcej ludzi chce oglądać, jak grają najlepsi. Im bardziej popularna jest dziedzina, tym więcej reklamodawców się nią interesuje. Obecnie największym źródłem dochodów w esporcie jest właśnie sponsoring – twierdzi Wiktoria Wójcik, cofounderka inSTREAMLY.


źródło: Newzoo/2021 Global Esports and Live-Streaming Market report
Szacowana widownia transmisji gamingowych w latach 2019-2024.

Patryk Jończyk uważa ponadto, iż pandemia koronawirusa paradoksalnie pozytywnie wpłynęła na esport. Jego zdaniem oglądalność streamów i wydarzeń esportowych na platformie TwitchTV znacząco urosła. Ma to być spowodowane przede wszystkim nauką zdalną dla dzieci, młodzieży i studentów, którzy są główną grupą odbiorców esportu. Z braku innej rozrywki, ten stał się dla nich idealnym uzupełnieniem. Sales manager beLoud uważa również, że wyniki polskich zespołów esportowych na arenie międzynarodowej w ostatnich miesiącach zdecydowanie się poprawiły, a to również ma wpływać pozytywnie na zainteresowanie tematem. Cofounderka inSTREAMLY nie ma już jednak tak optymistycznej wizji.

– Z jednej strony esport zyskał dzięki pandemii. W końcu cały świat przeniósł się do internetu, ludzie kupowali, oglądali i grali w gry. Na pewno był to przełomowy rok, po którym już nie można powiedzieć, że “gierki to nisza dla dzieci”. Z drugiej jednak też bardzo stracił – esportowe mecze można grać online, ale prawdziwe emocje widzi się po ludziach, a nie po postaciach w grze. Brak zawodów offline sprawił, że pod koniec roku kolejny turniej online już tak nie emocjonował. Do tego jeśli przychodzi kryzys to pierwsze, co jest ucinane to wydatki marketingowe, tym bardziej na eksperymentalne pola – a tak często traktowany jest esport – sporo organizacji straciło sponsorów z dnia na dzień – mówi Wiktoria Wójcik.

Fani esportu chętnie oglądają reklamy – tak pokazują badania

Jedna z największych marek związana z branżą gamingową – Activision Blizzard wraz z firmą badawczą Alter Agents i ekspertami od neuronauki z Immersion przeprowadziła badanie dotyczące wpływu reklam i sponsoringu na esport. Szczegółowa analiza nie została jeszcze w pełni opublikowana, lecz z informacji prasowych od Activision Blizzard Media można dowiedzieć się, że w ogólnym rozrachunku fani esportu chętniej oglądają i akceptują treści sponsorowane od kibiców sportu tradycyjnego. Badanie przeprowadzono na grupie odbiorców w wieku od 16 do 40 lat. Wynika z niego, że:

  • Fanów esportu cechuje wyższy wynik immersyjny w trakcie konsumowania treści sponsorowanych. W badaniu definiowany jest on jako “uwaga i reakcja emocjonalna”. Są oni także grupą, która bardziej akceptuje reklamy;
  • Widzowie esportowi są przychylniejsi markom i bardziej je faworyzują od kibiców sportowych;
  • Esport lepiej koncentruje uwagę widza w trakcie reklam.

– Gaming i esport jest atrakcyjny dla reklamodawców, przede wszystkim dlatego, że jego odbiorcami są ludzie młodzi, do których trudno dotrzeć inaczej. Generacja Z swój wolny czas spędza głównie na graniu w gry bądź konsumowaniu treści gamingowych na YouTubie, bądź streamingowych na YT i Twitchu, a dodatkowo znacznie częściej używają adblocka [według polskich badań prawie 64% osób oglądających streamy deklaruje używania blokerów reklam – przypis red.]. Dlatego przeważnie inaczej niż przez bycie “bezpośrednio w treści” poprzez sponsoring turnieju, organizacji czy streamera marka nie ma szans do nich dotrzeć. Do tego, reklam jest po prostu mniej, więc łatwiej się skupić na tych pojedynczych. Generacja Z to też osoby, które są bardzo świadome tego, jak działa świat reklamy i że obecność marki oznacza wsparcie ich ulubionej drużyny czy gracza – zaznacza Wójcik.

To jak dobrą grupą docelową kampanii reklamowych są fani esportu i streamingu pokazują też polskie badania. W 2020 r. firma inSTREAMLY opublikowała raport “Badanie rynku live streamingu 2020”, według którego tylko 6,2% widzów streamerów wyłącza transmisję, kiedy pojawi się reklama. Jednocześnie 74,4% odbiorców live streamingu deklaruje, że cieszy się, kiedy widzi reklamy na kanale swojego ulubionego twórcy, wiedząc, że dzięki nim zarabia.

źródło: inSTREAMLY/Badanie rynku live streamingu 2020
Reakcje odbiorców gamingowych transmisji na żywo na reklamy i treści sponsorowane.  

– Esport bez wątpienia jest atrakcyjny dla reklamodawców. Turnieje, drużyny i zawodnicy generują naprawdę duże wyświetlenia. Przywiązują się także mocniej do firm, które wspierają branżę, ponieważ rozwija się ona cały czas, dlatego wszystkie nowe marki przyjmowane są z otwartymi rękami. Myślę, że dzieje się tak również dlatego, że fani esportu to osoby wychowane w internecie, wszędzie otacza ich reklama i jest to dla nich coś naturalnego. Kibice sportu są natomiast bardziej konserwatywni i nie do końca chcą, by komercja wchodziła do ich świętego miejsca – podkreśla Patryk Jończyk.

Mogą Cię zainteresować

Na esporcie zarabiają już nie tylko profesjonalni gracze

Esport przestał być domeną tylko i wyłącznie dla graczy, którzy zarabiają na turniejach czy streamowaniu. W przypadku tego drugiego, choć według firmy inSTREAMLY głównym źródłem dochodu dla streamerów nadal są przede wszystkim donacje (41,4%) od widzów oraz subskrypcje (13,1%), to trzecie miejsce na podium zajmują reklamy na platformie (8%). Udział treści sponsorowanych prawdopodobnie będzie tylko rosnąć. Źródło aż 641 milionów dolarów przychodów w całym globalnym rynku esportowym to sponsoring. Marki – i to już nie tylko te gamingowe – inwestują coraz większe pieniądze w esport i branżę gier. Za przykład z polskiego podwórka niech posłuży PGE, które zostało tegorocznym tytularnym sponsorem Dywizji Mistrzowskiej w Polskiej Lidze Esportowej. 

– Esport to forma rywalizacji, która budzi coraz większe zainteresowanie. PGE otwiera się na nowe możliwości współpracy i dostosowuje swoje działania sponsoringowe do zmieniającego się rynku. Polska Liga Esportowa ma ugruntowaną pozycję na rynku esportu. Zaangażowanie w sponsoring Dywizji Mistrzowskiej Polskiej Ligi Esportowej otwiera PGE na nowoczesne wirtualne rozwiązania, co wpisuje się w założenia nowej Strategii Grupy PGE – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE.

źródło: Newzoo
Sektory, które generują największe przychody w esporcie.

Inna marka inwestująca w treści gamingowe, to e-commerce x-kom, oferujący sprzęt komputerowy i elektroniczny. Od 2018 r. firma jest sponsorem polskiej organizacji esportowej x-kom AGO. Nic dziwnego, że firmy coraz mocniej interesują się tą gałęzią rynku rozrywkowego w naszym kraju, gdyż esport generuje u tu już kilkadziesiąt milionów złotych przychodu. Sales manager beLoud powołując się na dane z raportu “The game industry of Poland – report 2020”, wskazuje, że esport w Polsce wart jest 43 miliony złotych. Jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie firmy zaangażowane w ten ekosystem, to można stwierdzić, że liczba ta nie jest przesadzona – dodaje Patryk Jończyk.

– Nie będąc zawodowym graczem można zarabiać na esporcie na kilka różnych sposobów. Spektrum możliwości jest naprawdę szerokie począwszy od osób, które wpływają na rozwój zawodników, czyli trenerzy, psycholodzy, menadżerowie, a kończąc na ludziach zajmujących się organizacją od kulis. Tj. menedżerowie projektów, osoby odpowiedzialne za komunikację w social media i PR, administratorzy, graficy, montażyści, operatorzy kamer, realizatorzy transmisji. Jest tego naprawdę sporo, a myślę, że można by znaleźć jeszcze kilka innych zawodów, które można wykonywać pracując przy esporcie – podsumowuje Jończyk.

źródło: inSTREAMLY/Badanie rynku live streamingu 2020
Czynniki, które składają się na zarobki polskich streamerów.

W esporcie jak w sporcie – można posiadać drużynę i na pewno łatwiej jest to zrobić zwykłemu Kowalskiemu, niż w tradycyjnym sporcie – twierdzi Wiktoria Wójcik i dodaje – można doradzać innym jak się wokół esportu pojawiać – w Polsce powstało już sporo agencji gamingowych i esportowych. Można być też dziennikarzem czy nawet obstawiać mecze. Za produkcją turniejów esportowych stoją całe rzesze ludzi – od komentatorów na wizji, po operatorów kamery, sędziów czy obserwatorów gry -, którzy pilnują, by pokazywać najciekawsze jej momenty. W esporcie jest zdecydowanie więcej ścieżek kariery niż tylko bycie profesjonalnym graczem. Szerzej patrząc, nawet zawodowcy nie zarabiają “tylko z grania”, duża część ich zarobków związana jest z ich obecnością publiczną i byciem popularnym – czy to wsparcie do fanów, czy sponsoring.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl