Jak VR i AR mogą pomóc w sprzedaży e-commerce?

Apple coraz bardziej skupia się na wykorzystaniu wirtualnej rzeczywistości. Według analityka Ming-Chi Kuo z TF International Securities, amerykańska firma przygotowuje soczewki i okulary, które pozwolą na korzystanie z VR i AR w prostszej i przystępniejszej formie. Same iPhone'y również będą mieć coraz więcej opcji korzystania z VR i AR. To może zrewolucjonizować rynek e-commerce i marketingu. AR i VR jednak już od wielu lat wykorzystywane jest przez e-handel.

Jak VR i AR mogą pomóc w sprzedaży e-commerce?

Fot. Pexels

Apple przygotowuje soczewki kontaktowe obsługujące AR i VR

Znany analityk świata technologicznego Ming-Chi Kuo twierdzi, że amerykańska korporacja chce mocno zaznaczyć swoją obecność na rynku wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Apple rozpoczął prace nad trzema urządzeniami, które pozwolą na korzystanie z VR i AR. Mowa tu o goglach VR, które pojawią się na rynku najprawdopodobniej w 2022 r., a także okularach i soczewkach. Te drugie w sprzedaży pojawią się najwcześniej w 2025 r., a te trzecie w 2030 r. Kuo uważa, że gogle VR od Apple będą ważyć od 100 do 200 gramów, a cena oscylować będzie wokół $1000. Podobnego zdania jest także analityk Yang Wei Lun z firmy J.P. Morgan, który twierdzi, że amerykański gigant nastawia się na sprzedaż ok. 180 tys. sztuk gogli w ciągu pierwszego roku. System urządzenia ma być oparty o LiDAR zaprezentowany w iPadzie Pro z 2020 r. Ming-Chi Kuo podkreśla jednak, że jego zdaniem gogle VR nadal nie będą zbyt mobilnym produktem. Urządzenie ma być jednak wyposażone w system 12 kamer do obsługi ruchu, a także w ekrany wyświetlające obraz w 8K. 

Mogą Cię zainteresować

Problem mobilności zmienić mają dopiero okulary AR. Na razie nie ma o nich jednak zbyt wiele informacji. Najciekawszym ze wszystkich urządzeń mają być jednak soczewki AR, które jak twierdzi Kuo rozpoczną erę “niewidzialnych komputerów” i prawdziwą rewolucję. Do ich obsługi będzie jednak wymagane połączenie z iPhonem. Analityk nie zdradził jednak więcej szczegółów, przez brak informacji dotyczących kwestii technicznych soczewek AR. 

VR i AR w e-commerce dopiero raczkują

Z wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości marki korzystają już od lat z większym czy mniejszym powodzeniem. Najlepszym przykładem aplikacji, która korzysta z AR, są Pokemon Go. W latach 2016-2017 świat dosłownie oszalał na punkcie tej gry. Obecnie, choć ma ona stałą liczbę graczy, to bardzo daleko jej do swojego złotego okresu. W e-commerce również znajdziemy przykłady wykorzystania VR i AR. W 2017 r. IKEA wypuściła aplikację “IKEA Place”, która trafiła na urządzenia z iOS. Apka korzysta z rozszerzonej rzeczywistości i pozwala na umieszczanie modeli mebli w swoim pokoju. Na polskim podwórku narodził się z kolei startup Geon Network, którego choć AR nie jest kluczową częścią, to jednak korzysta częściowo z jego możliwości. Aplikacja pozwala na zbieranie punktów kryptowalutowych w różnych geolokacjach. Jeśli smartfon użytkownika ma możliwość korzystania z rozszerzonej rzeczywistości, to wówczas “wykopując” kryptowalutę będzie on widzieć na swoim ekranie obracający się kryształek Geona.

źródło: materiały prasowe
Aplikacja IKEA Place pozwalająca na korzystanie z rozszerzonej rzeczywistości

Mimo to, choć potencjał AR i VR w e-commerce jest duży, to branża nadal rzadko korzysta z dostarczonych przez technologię rozwiązań. Tyczy się to zwłaszcza wirtualnej rzeczywistości. Z AR korzystać można łatwiej, a to za sprawą jego powszechności. Obecnie praktycznie każdy nowy smartfon – już nawet nie tylko flagowy – ma oprogramowanie pozwalające na obsługę rozszerzonej rzeczywistości. Z VR jest inaczej – do skorzystania z niego potrzebne są specjalne gogle, które nie są ani jakoś szczególnie mobilne, ani eleganckie, ani poręczne. Wręcz przeciwnie – są ciężkie, a kilkadziesiąt minut spędzonych na korzystaniu z nich kończy się spoconą twarzą i bólem oczu. Nie pomaga również fakt, że są one zwyczajnie drogie, bo za najtańsze modele trzeba zapłacić ok. 2000 tys. złotych, a to nie przekłada się na ich powszechność. Nawet jeśli ktoś już zdecyduje się na ich zakup, to szybko okazuje się, że… nie ma co z nimi robić. Z wirtualnej rzeczywistości korzystają tak naprawdę dwie branże – gamingowa i erotyczna. Choć w obu przypadkach nie można narzekać na pożeranie czasu przez wzgląd na zatrzęsienie dostępnością materiałów. Potencjał VR zdaje się olbrzymi i prawdopodobnie będzie rosnąć z czasem, ale przynajmniej na razie nie ma za bardzo pomysłów i możliwości, aby go w pełni wykorzystać. Zauważają to zresztą specjaliści z branży e-commerce, według których VR w 2021 r. nie będzie jakoś szczególnie istotnym trendem, w przeciwieństwie do AR. Jeśli jednak Apple uda się stworzyć okulary i soczewki do obsługi wirtualnej oraz rozszerzonej rzeczywistości, to rynek może czekać rewolucja. 

źródło: trendy w e-commerce w 2021 r. Raport Divante
21% respondentów uważa, że AR w 2021 r. będzie ważniejszym trendem w  e-commerce niż w roku ubiegłym.

Konsumenci oczekują, że VR zmieni ich doświadczenia zakupowe

Pomimo tego, że wirtualna rzeczywistość nie jest jeszcze powszechnie wykorzystywana przez e-commerce, to jak pokazują badania firmy Walker Sands – 63% konsumentów oczekuje, że VR w przyszłości zmieni ich doświadczenia zakupowe. Jednocześnie badania te pokazują, że 66% klientów jest zainteresowania wykorzystaniem VR przy dokonywaniu zakupu. 35% z respondentów odpowiedziało natomiast, że odwiedzaliby sklepy online częściej, gdyby mogli wypróbować produkty w wirtualnej rzeczywistości. Badania przeprowadzono na grupie 1400 amerykańskich konsumentów. Co ciekawe, to zainteresowanie VR-em wykazuje praktycznie każda grupa wiekowa. Na razie niestety na próżno szukać podobnych raportów i badań dotyczących polskiej branży e-commerce. 

Mogą Cię zainteresować

źródło danych: Walker Sands

Branży, w której VR i AR mogą nabrać szczególnie dużego rozpędu, jest sprzedaż nieruchomości. Już teraz coraz powszechniejszym stają się spacery 360°, które zdaje się, że z przyczyn epidemiologicznych będą zyskiwać na znaczeniu. Eksperci od wirtualnej rzeczywistości przewidują jednak, że kolejnym krokiem będzie trójwymiarowa reprodukcja wnętrz. Za pomocą gogli VR klient mógłby dosłownie odwiedzić dom bądź mieszkanie, które zamierza kupić… bez wychodzenia z obecnego domu. Kolejną dziedziną, w której będzie się rozwijać AR i VR są wirtualne salony. Te są już powszechnie wykorzystywane, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Dobrym przykładem jest chociażby wirtualny showroom LG czy wirtualny salon samochodowy polskiego startupu Carsmile.

źródło: LG.com
LG stworzyło własny wirtualny showroom, w którym obejrzeć można produkty koreańskiej marki.

Pandemia przyspieszyła też rozwój VR i AR w branży eventowej oraz kulturalnej. W styczniu 2021 r. wystawę sztuki ulicznej i graffiti TAKE 3 przeniesiono do wirtualnej rzeczywistości. Za pomocą spaceru 360° na stronie vrallart.com lub dzięki goglom VR można podziwiać wypełnione muralami czy graffiti ulice stolicy Serbii – Belgradu. Wirtualna i rozszerzona rzeczywistość mają spory potencjał i giganci na rynku technologicznym doskonale o tym wiedzą. Najprawdopodobniej zresztą okulary do VR i AR wkrótce na rynek wprowadzi również Google. Amerykańska korporacja na początku 2021 r. przejęła firmę North Focals, która pracowała nad projektem tzw. “smart okularów”, pozwalających na korzystanie z rozszerzonej rzeczywistości.

źródło: materiały prasowe
Wystawa belgradzkiej sztuki ulicznej w VR

Miejsce na Twoją Reklamę – sprawdź najnowszy podcast Damiana Jemioło – dziennikarza MiB

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl