Marketing i Biznes E-commerce Płatności w Messengerze i za pomocą czatbotów? Nowe rozwiązania dla e-commerce

Płatności w Messengerze i za pomocą czatbotów? Nowe rozwiązania dla e-commerce

E-commerce czeka kolejna rewolucja. Tpay wraz z KODA wdrożył metodę płatności za pomocą rozmowy z czatbotem na Messengerze. Jak wyglądają płatności w komunikatorze?

Płatności w Messengerze i za pomocą czatbotów? Nowe rozwiązania dla e-commerce

PhotoMIX-Company / pixabay.com

Płatności w komunikatorze – kolejny kanał dotarcia dla e-commerce

Dokonywanie płatności za pośrednictwem komunikatorów nie jest czymś szczególnie nowym w świecie digitalu i fintechu. Tego typu rozwiązania od dawna oferuje już np. WeChat. Chiński komunikator jest na tyle zaawansowany, że za jego pomocą można nawet opłacać rachunki. Wysyłać i odbierać pieniądze można też za pośrednictwem iMessage czy Viber. Wracając jednak do naszego polskiego podwórka, to Tpay oraz KODA umożliwili wprowadzenie e-sklepom tzw. social commerce. Dzięki temu klienci sklepów internetowych mogą dokonać płatności za pośrednictwem rozmowy z czatbotem w Messengerze. Firmy chwalą się, że to pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce, a wystarczyło tylko wdrożyć płatności BLIK-iem w komunikatorze.

Zobacz też

Cały proces zakupowy przeniesiony został zresztą do rozmowy z czatbotem. Konsument, który chce kupić jakiś produkt, pisze wiadomość na Messengerze danego e-sklepu, a bot automatycznie pomaga mu przechodzić przez kolejne etapy zakupowe. W trakcie rozmowy bot ustala z klientem np. rozmiar buta, adres i formę dostawy i finalizuje płatność za pomocą BLIK-a. Można powiedzieć, że wygląda to podobnie do rozmowy z żywym ekspedientem.


Źródło: Screenshot
Dokonywanie zakupu za pomocą Messengera.

Warto w tym miejscu podkreślić, że choć owo rozwiązanie na polskim rynku jest nowe i Tpay oraz KODA faktycznie wdrożyli je jako pierwsi, to dokonywanie płatności za pośrednictwem rozmowy z czatbotem przygotował też Mastercard. Tzw. Chatbot Masterpass można zintegrować z Messengerem, zarówno jako firma (fanpage), jak i sprzedający na marketplace.  

Myszojeleń pierwszą marką, która wdrożyła płatności w komunikatorze

Sklep internetowy z gadżetami i ubraniami z wizerunkiem najmniejszego przeżuwacza świata – Myszojeleń, jako pierwszy wykorzystał metodę wprowadzoną przez Tpay i KODA. Dzięki temu klienci mogą kupować klapki Kubota po prostu rozmawiając z botem na Messengerze. Konsumenci wybierają zarówno rozmiar, jak i kolor klapków i dokonują płatności za pomocą BLIK-a, tj. wpisania kodu w okienko czatu i potwierdzenia go w aplikacji mobilnej. Tpay twierdzi, że wkrótce znacznie więcej e-commerców wdroży te rozwiązania także u siebie. 

– Z takiego sposobu zakupów może skorzystać każdy, dla kogo korzystanie z komunikatorów jest naturalnym sposobem przekazywania informacji. Trend na rynku, szczególnie azjatyckim, wyraźnie pokazuje wzrost udziału czatbotów. Rozmowa z botem lepiej odzwierciedla tradycyjne zakupy niż obecnie znany nam e-commerce. Możliwość dokonania zakupu podczas rozmowy z czatbotem jest trendem, który będzie rósł w najbliższych latach – twierdzi Mateusz Wachowski, Key Account Manager w Tpay.

Tu od razu rodzi się pytanie – czy czatboty i dokonywanie płatności przez komunikatory wyprze sklepy internetowe? Oczywiście, że nie. Będzie to po prostu kolejny kanał dotarcia, dzięki któremu e-commercy będą mogły pozyskiwać nowych klientów. Fakt istnienia funkcji płacenia za pośrednictwem WeChat nie sprawił, że w Chinach właściciele sklepów internetowych zaczęli masowo rezygnować z posiadania własnych serwisów. Polskie spółki zapowiadają też prace nad wdrożeniem rozwiązania głosowego, które pozwoli na dokonywanie zakupu poprzez wysyłanie botowi wiadomości głosowych.

Zobacz też

– Atutem takiego kanału sprzedaży jest jego bardziej personalny charakter. Klient nie przechodzi samodzielnie stron sklepu internetowego, tylko jest prowadzony poprzez asortyment przez wirtualnego doradcę. Takie rozwiązania istnieją w e-commerce, szczególnie w Azji, ale byłyby trudniejsze w adaptacji na rynku polskim, ze względu na same płatności. Polski klient niechętnie podaje dane swojej karty. Da się je oczywiście wdrożyć w bezpiecznej formie, ale to BLIK wychodzi naprzeciw ze swoją prostotą działania i właśnie bezpieczeństwem – dodaje Wachowski.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl