Marketing i Biznes Fintech i kryptowaluty Aion Bank wchodzi do Polski z modelem abonamentu. Szefem na Polskę zostaje były menedżer Revoluta

Aion Bank wchodzi do Polski z modelem abonamentu. Szefem na Polskę zostaje były menedżer Revoluta

Aion Bank to startupowy bank założony przez byłego CEO Aliora - Wojciecha Sobieraja. Dotychczas funkcjonował on w Belgii, lecz teraz planuje rozszerzenie działalności o polski rynek. Aion Bank chce zostać "Spotify bankowości". O rozwój startupu na rodzimym rynku dbać będzie Karol Sadaj - były szef Revolut na Polskę.

Aion Bank wchodzi do Polski z modelem abonamentu. Szefem na Polskę zostaje były menedżer Revoluta

Wojciech Sobieraj

Aion Bank, czyli „Spotify bankowości” 

W marcu 2020 r. Wojciech Sobieraj, który przez 10 lat pełnił funkcję CEO Alior Bank S.A. – założył w Brukseli startup Aion. Jest to bank, który jak twierdzi Karol Sadaj – szef Aion na Polskę – ma łączyć to, co najlepsze w fintechach i bankowości. Głównym wyróżnikiem, który odróżnia Aion Bank na tle innych instytucji finansowych jest model płatnej subskrypcji. Za korzystanie z usług Aion klienci będą płacić comiesięczną, stałą opłatę. Model ten przypomina te znane nam ze Spotify, Netflixa czy HBO Go i twórcy startupu nie ukrywają inspiracji właśnie tymi platformami. Abonament w Aion – jak mówił dyrektor zarządzający polskim oddziałem w wywiadzie dla Cashless – ma być alternatywą dla prowizji, które pobierają tradycyjne banki. Chodzi tutaj o np. wypłaty pieniędzy z bankomatów, ilość darmowych przelewów, przewalutowanie itp. Startupowy bank nie zdradza jednak na razie, jakie konkretnie kwoty będą musieli zapłacić jego klienci. Natomiast na rynku belgijskim abonament wynosi 3,9 euro (rok temu wynosił on 1,9 euro), co dawałoby nam ok. 18 zł, choć osobiście podejrzewam, że raczej pakiet ten będzie droższy. Mowa tutaj oczywiście o najniższym pakiecie. Za plan premium Belgom przychodzi zapłacić bowiem 19 euro.

– Sama idea bankowości w modelu subskrypcyjnym wydaje się na pierwszy rzut oka ciekawa. Osobiście nie widzę w takim modelu istotnej dodatkowej wartości dla klientów. Wielu z nich może wręcz uważać, że jest to rozwiązanie droższe od ich aktualnych kont bankowych. Większość banków przerzuca po ciuchu koszty na klientów za pomocą złożonych schematów opłat i prowizji. Więc nawet, gdyby realnie model subskrypcyjny zmniejszał koszt dla klienta i zwiększał transparentność tych opłat, to i tak będzie się większości wydawał droższą opcją niż wszędobylskie “konta za 0zł”. I myślę, że Aion jest tego świadomy. Raczej są na tyle rozsądni by strategicznie nie budować na tym przewagi konkurencyjnej. Jednocześnie tę pozorną innowację „à la subskrypcja” pewnie nie jeden marketingowiec weźmie na sztandar, by jakkolwiek zaistnieć w świadomości potencjalnych klientów. Wydaje się, że strategią Aiona jest przede wszystkim postawienie na zoptymalizowany pod kątem customer experience kanał mobilny. Zarabiać będą tak jak banki 100 lat temu – na pożyczkach i kredytach – mówi Łukasz Korol, CEO Code & Pepper

Aion stawia mocno na cyfryzację i digitalizację. Na ulicach europejskich miast nie uświadczymy ani jednej stacjonarnej placówki banku. Wszystko – począszy od założenia konta, przez korzystanie z usług – ma odbywać się drogą cyfrową. Skojarzenia z Revolutem czy Monese, są jak najbardziej słuszne. Z tego pierwszego zresztą, Aion Bank skutecznie „podbiera” menedżerów. Szefem oddziału na Polskę został Karol Sadaj, który przez prawie trzy lata pełnił w Revolucie funkcję country managera na polskim rynku. W marcu 2021 r. do zespołu Aion Bank dołączyła też Monika Kania – CEO&founderka startupu Xchanger. Kania podobnie jak Sadaj także pracowała dla Revoluta, gdzie odpowiedzialna była za rozwój oferty B2B na polskim rynku. Wygląda zatem na to, że brukselski startup tworzą ludzie, którzy na fintechach i bankowości dosłownie zjedli zęby. A czy w ogóle można nazywać Aion bankiem? Najwyraźniej tak, gdyż startup uzyskał wymaganą licencję i nie jest już tylko fintechem.

Mogą Cię zainteresować

Aion Bank koncentruje się na technologii

Infrastruktura Aion oparta jest o technologię Vodeno Cloud Platform, która specjalizuje się w dostarczaniu usług dla bankowości. Nawiązana współpraca umożliwiła startupowi bankowemu wykorzystanie „Decoupled Debit”, które polega na wydawaniu klientom karty, która zamiast przypisania do własnego rachunku, jest bezpośrednio połączona z innymi źródłami finansowania. Co ciekawe Aion Bank w Belgii jako pierwszy wykorzystał NFC do rejestracji nowych klientów z segmentu handlu detalicznego. Użytkownik zakładający konto w aplikacji Aion Banku przykładał swój dokument tożsamości do smartfona, a ten za pomocą NFC sczytywał dane poufne. To według banku pozwalało na założenie przez klienta konta w 10 min, a procedurę udzielania kredytu miało skrócić do 20 min.

– Zbudowanie bankowości na podstawie nowych rozwiązań technologicznych to zawsze kilka punktów przewagi nad klasycznymi bankami, które najczęściej dużo wolniej reagują na nowinki i później przekuwają je w rozwiązania. Aion jest oparty o gotowe rozwiązanie typu “banking as a service” – zresztą rodzimej produkcji – które często stosowane jest przez startupy bankowe. Nie jest to może najlepsza możliwa opcja dla banku, stawiającego na budowanie przewagi konkurencyjnej przez szybką adaptację nowych rozwiązań technologicznych, bo taki bank jest wtedy uzależniony od dostawcy i nie ma 100% swobody rozwoju mobilnych końcówek dla swoich klientów. Z drugiej strony takie podejście pozwala znacząco przyspieszyć wdrażania produktu na rynek. Praktycznie każdy bankowy startup rozważa takie podejście podczas pierwszej fazy rozwoju swojej platformy. Warto zauważyć, że te wszystkie nowe rozwiązania technologicznie – chociażby te stosowane przez Aion – nie zmieniają istotnie modelu biznesowego banku. Pozwalają jedynie poprawić customer experience i jednocześnie zoptymalizować działanie operacyjne. Trudno znaleźć w tym istotną strategicznie wartość i coś, co takiemu bankowi pozwoli dynamicznie rozwijać się na wyjątkowo konkurencyjnym rynku. Osobiście nie widzę tutaj szans na jakąś rewolucję i zdobycie szturmem polskiego rynku. No, chyba że przez kosztowne kampanie marketingowe i walkę o każdego klienta wydzieranego od aktualnie funkcjonujących banków. Obym się jednak mylił – twierdzi Korol.

Aion ostrzy również pazury na klientów B2B, chcąc przekonać ich do założenia konta dzięki cyfrowej księgowości oraz narzędziami, które mają ponoć pomagać w zarządzaniu płynnością finansową. Startup wraz ze swoim dostarczycielem chmury – Vodeno – dołączył zresztą niedawno do programu Mastercard Fintech Express. Efekty tej współpracy są już widoczne na przykładzie firmy Vantik, która w lutym 2021 r. uruchomiła w Niemczech bezpłatną kartę debetową. Ta umożliwiała oszczędzanie długoterminowe za pomocą usługi 1% cashback, który po dokonaniu zakupu automatycznie inwestowany jest w zrównoważony fundusz emerytalny. Vantik miał wykorzystać do tego licencję oraz technologię Aion Banku.  

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl