Marketing i Biznes Start-up zone CEO Elementappi.ai: “Przy mojej kreatywności i planach pieniędzy brakuje zawsze” [12 trudnych pytań do startupów]

CEO Elementappi.ai: “Przy mojej kreatywności i planach pieniędzy brakuje zawsze” [12 trudnych pytań do startupów]

“12 trudnych pytań do…” to cykl w którym polscy startupowcy mówią szczerze jak jest. Tym razem w ogniu pytań stanął Maciej Michalewski CEO Elementappi.ai.

CEO Elementappi.ai: “Przy mojej kreatywności i planach pieniędzy brakuje zawsze” [12 trudnych pytań do startupów]

Elementappi.ai to aplikacja, która pomaga rekrutować pracowników. Narzędzie odpowiada m.in. za komunikację pomiędzy uczestnikami procesu rekrutacyjnego.

Macieja Michalewskiego znajdziecie na Fouders.pl – platformie ludzi biznesu.

W jaki sposób sfinansowałeś start swojego startupu / działalności?

Pieniądze pochodzą z własnych oszczędności, a także częściowo z dotacji unijnych, które pozyskaliśmy na rozwój naszego systemu rekrutacyjnego.

Kiedy (albo: czy) osiągnęliście BEP?

Osiągnięcie BEP planujemy na końcówkę tego roku.

Kiedy zaczyna brakować pieniędzy… Czy miałeś taki moment i jak sobie z nim poradzić? Zarówno finansowo, jak i mentalnie…

Przy mojej kreatywności i planach pieniędzy brakuje zawsze, więc to jest dla mnie codzienność (śmiech). Mam w zespole osobę, która cały czas pilnuje budżetu i trzyma w ryzach moje „zachcianki”. Faktycznie bywają jednak momenty, że musimy mocno zrewidować nasze plany z uwagi na ograniczony budżet. Tak było właśnie w zeszłym roku, gdy sprzedaż mocno zwolniła z powodu pandemii. Zaczęło wówczas brakować pieniędzy na realizację planów i był to z pewnością dla nas trudny moment.

Zobacz również

Mentalnie problemem jest odkładanie w czasie realizacji planów z uwagi na ograniczenia budżetowe. Mamy silny produkt i nie obawiamy się przyszłości, doskwiera jednak to, że nie możemy rozwijać się tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli.

Gdyby ktoś zaoferował Ci milion złotych – w jaki sposób byś je zagospodarował?

Przede wszystkim zainwestowałbym te pieniądze w dalszy rozwój produktu, w szczególności poprzez doinwestowanie naszego projektu związanego z rozwojem sztucznej inteligencji. Ponadto przeznaczyłbym część budżetu na budowanie marki na rynku globalnym. System rekrutacyjny Element został stworzony dla rynku globalnego.

Z czego najtrudniej było Ci zrezygnować poświęcając się biznesowi?

Zanim urodziła się moja córka najtrudniej było zrezygnować z regularnych wyjazdów na narty, festiwale, czy czytania książek i grania w ulubione gry. Obecnie prywatnie skupiamy się z żoną na 1.5-rocznej Zosi i dzielenie czasu między życiem rodzinnym a biznesem jest zdecydowanie wyzwaniem.

Czy był taki moment, kiedy przekroczyłeś granicę i sfera prywatna zaczęła być zagrożona?

Wydaje mi się, że tej granicy jeszcze nie przekroczyłem i mam nadzieję, że nawet się do niej nie zbliżyłem. Uchodzę jednak w rodzinie za osobę poświęcającą dużo czasu na pracę.

Czy oddałbyś kontrolę nad Twoja firma, jeśli tylko pojawiłby się inwestor, który chciałby ją kupić?

Wszystko jest kwestią ceny, natomiast na tym etapie rozwoju nie planuję przekazywania kontroli w inne ręce. Mamy jeszcze bardzo wiele do zrobienia oraz posiadamy doświadczenie w obszarze naszej działalności, którego trudno byłoby szukać wśród inwestorów.

Czy jest coś co czujesz, że powinieneś robić w swoim biznesie, ale tego nie robisz?

Tak, zdecydowanie. Powinienem więcej poświęcać na marketing, ale nie robię tego z uwagi na inne priorytety. Jesteśmy kilkuosobowym zespołem, który nie posiada jeszcze umiejętności rozciągania doby (śmiech).

Czy byłbyś w stanie postawić wszystko na jedną kartę i w momencie kryzysu ratować swój startup za wszelką cenę? Czy jest tego wart?

Za wszelką cenę nie. Są rzeczy ważniejsze od biznesu, np. życie i zdrowie najbliższych.

Nie wchodząc jednak w ekstrema, mamy duże przekonanie co do wartości naszego systemu rekrutacyjnego i rzeczywiście robimy wszystko, aby chronić i rozwijać ten produkt.

-Najtrudniejszą sytuacją był brak doświadczenia, gdy stawiałem pierwsze kroki w biznesie. Nauka na własnych błędach była kosztowna. Sprzedaż, zarządzanie kosztami, zarządzanie ludźmi, to obszary, w których obracałem się na co dzień, jednocześnie nie posiadając żadnego doświadczenia. Z czasem zorientowałem się, gdzie znajdują się moje mocne strony – sprzedaż -, a gdzie słabe – zarządzanie kosztami – i oddelegowałem część zadań osobom, które są w tych obszarach lepsze ode mnie.

Najtrudniejsza sytuacja z jaką musiałeś się zmierzyć uruchamiając, prowadząc biznes? W jaki sposób rozwiązałeś problem?

Najtrudniejszą sytuacją był brak doświadczenia, gdy stawiałem pierwsze kroki w biznesie. Nauka na własnych błędach była kosztowna. Sprzedaż, zarządzanie kosztami, zarządzanie ludźmi, to obszary, w których obracałem się na co dzień, jednocześnie nie posiadając żadnego doświadczenia. Z czasem zorientowałem się, gdzie znajdują się moje mocne strony – sprzedaż -, a gdzie słabe – zarządzanie kosztami – i oddelegowałem część zadań osobom, które są w tych obszarach lepsze ode mnie.

Czy był moment, w którym chciałeś wrócić na etat i dać sobie spokój z robieniem biznesu?

Do chwili obecnej nie pojawiła się chęć powrotu na etat i myślę, że byłoby to dla mnie obecnie bardzo trudne. Problemy związane z prowadzeniem biznesu nie zniechęcają mnie, lecz motywują do szukania rozwiązań i większego zaangażowania.

Ile biznesów Ci nie wyszło, zanim wypalił ten docelowy?

Do tej chwili miałem wyłącznie dwa biznesy i żaden na szczęście nie upadł, choć pierwszy zdecydowanie kosztował mnie wiele i na pewno traktuję go jako dużą życiową lekcję.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl