To, co najcenniejsze w drugiej osobie, z reguły jest niewidoczne na pierwszy rzut oka

25.05.2016 AUTOR: Michal Dziermanski

Dlaczego media społecznościowe, które przecież na ludziach bazują, miałyby rządzić się innymi prawami?

Skuteczność komunikacji marketingowej i obecności w social media, zwykliśmy oceniać pod kątem przeróżnych wskaźników. Przeszliśmy długą drogę, od liczby polubień strony firmowej, przez walkę zasięgów z Edge Rankiem, po generowane wokół marki zaangażowanie. W najbliższych miesiącach, tym wyznacznikiem stanie się zapewne ilość publikowanych materiałów video i liczba ich wyświetleń. Kiedy specjaliści prześcigają się w sposobach na ocenę ich wymierności, ja hołduję swoim dwom, głównym i niewidzialnym powodom, dla których obecność marki w mediach społecznościowych zawsze będzie intratna.

1. Rozmawiaj

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z mediami społecznościowymi, byłem bodaj największym twitterowym niedowiarkiem. Uważałem go za bezdenną studnię informacyjną, w której komunikat ginie po kilku sekundach. Nie widziałem też w nim żadnej grupy docelowej. Już dawno zawładnęli nim specjaliści, politycy, dziennikarze i frakcja One Direction.

Kanał komunikacji w objętej świeżo marce jednak istniał i należało go jak najlepiej wykorzystać. Jedynym ratunkiem dla poświęcanego mu czasu, stało się budowanie relacji z mediami oraz rozmawianie z przedstawicielami rozwiązań biznesowych, które kiedyś mogły znaleźć zastosowanie w usługach oferowanych przez mojego pracodawcę. Jaki był tego efekt? Do dziś, Freedom Nieruchomości stale współpracuje z trzema “twitterowymi partnerami” z branży technologicznej, o trudnej do zliczenia ilości relacji z dziennikarzami nie wspominając.

To samo, choć odwrócone działanie, znajduje też swoje zastosowanie na Facebooku. Daj znać swoim klientom, że w każdej chwili mogą się do Ciebie zwrócić z problemem za pomocą Messengera. Portal Zuckerberga stale usprawnia wszelkie funkcje komunikacyjne, dając Ci jasno do zrozumienia, że w mediach społecznościowych jest przyszłość obsługi klienta. Indywidualna rozmowa z konsumentem, nie dość że jest niezastąpioną kopalnią wiedzy, to częstokroć pozwoli Ci zmienić przypadkowego początkowo nabywcę w ambasadora marki.

2. Słuchaj

Wyobraź sobie, że w gronie Twojego najbliższego towarzystwa pojawia się osoba, która celnie punktuje Twoje najsłabsze strony, pozbawiając Cię tym samym posłuchu i poważania. Ile dałbyś za to, aby stać się na chwilę niewidzialnym, podsłuchać tę rozmowę i móc dzięki temu wyciągnąć dobrą lekcję na przyszłość i zweryfikować swoje postawy?

Możliwości, jakie otwiera przed nami monitoring sieci, są niemal nieograniczone. Klienci z każdej branży zostawiają po sobie mnóstwo cyfrowych śladów na temat oferowanych usług. Tylko w branży nieruchomości w pierwszym kwartale 2016 roku, pojawiło się 11 tysięcy wzmianek, a aż 90% z nich znalazło swoje miejsce na Facebooku. Dystans, dzielący marki od ich klientów, nigdy nie był tak krótki. Umiejętne śledzenie internetowych dyskusji i włączanie się w nie w odpowiednim momencie, pozwala nie tylko na bieżąco korygować i ulepszać swoją ofertę, ale przede wszystkim służyć pomocą wtedy, kiedy klient faktycznie jej potrzebuje.

3. Zadbaj o solidne podstawy

Tak, jak drużynę piłkarską buduje się od linii defensywnych, tak swoją strategię obecności w mediach społecznościowych powinieneś zacząć od tego co niewidzialne. Od podwalin komunikacji, jakimi są słuchanie i rozmawianie. Zadbaj o odpowiednie zaplecze, które pozwoli Ci realizować te cele skutecznie i na odpowiednim poziomie. Z pewnością nie obejdziesz się bez narzędzi do monitoringu sieci oraz odpowiedniej osoby, która będzie koordynować cały proces. W połączeniu z ciągle powtarzanymi w branżowej prasie aspektami, tj. budowaniem zaangażowania, przemyślaną strategią video oraz odpowiednim brandingiem, zapewni Ci to społecznościowy sukces.

Jak wygląda kondycja polskiego środowiska startupowego?

Śmierć sprzedawców B2B. Ratunek to social selling

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail