ABC content marketingu. Podstawy dla firm

03.04.2019 AUTOR: Michał Bąk

Świat biznesu jest zatłoczony. Aby wejść na rynek z nowym produktem, trzeba dysponować pokaźnym budżetem. Ale co jeśli nie dysponujesz workiem ze złotem? Przyjmij inną taktykę! Taktykę, która opiera się na marketingu treści. To właśnie temat content marketingu przybliżę Ci w niniejszym artykule.

Zacznijmy od podstaw. Jakiego rodzaju treści wchodzą w skład content marketingu?

  1.       Wideo (vlogi, relacje, sondy uliczne)
  2.       Infografiki
  3.       Blogi
  4.       E-booki
  5.       Raporty
  6.       Case study
  7.       Posty w mediach społecznościowych (tak to też content)
  8.       Zdjęcia
  9.       Memy
  10.   Quizy
  11.   Ankiety
  12.   Checklisty

Gdy już wiemy, jakie treści wchodzą w skład content marketingu, czas zdefiniować, czym jest ów content marketing.

Content marketing to nic innego jak tworzenie i dystrybucja cennych, ciekawych i spójnych treści, których celem jest przyciągnięcie i utrzymania grupy docelowej. Warto o tym pamiętać, zwłaszcza, że komunikacja do grupy b2b będzie zgoła inna niż do klientów b2c.

Bardzo ważne, aby zrozumiał, że content marketing to strategia długoterminowa i nie można jej traktować jako akcji ad hoc. Oczywiście istnieją wiralowe treści, które bardzo szybko zapewniają rozpoznawalność firmie lub pomagają zdobyć zapytania od klientów, ale niełatwo stworzyć i na pewno nie ma na nie gotowej recepty.

Czy zatem content marketing to wymysł naszych czasów? Zdecydowanie nie.

Za ojca chrzestnego content marketingu uważa się Johna Deere, właściciela magazyn „The Furrow”, który najprościej rzecz ujmując był magazynem-poradnikiem dla rolników. Później marketing treści ewoluował. Powstały poradniki tworzone przez producent opon Michelin, który zdecydował się na niecodzienny ruch. Nie promował w poradniku doboru ogumienia dla samochodu, ale restauracje i podróżowanie po kraju. Później były jeszcze audycje radiowe tzw. „opery mydlane”, gdzie prócz historii, lokowane były produkty – często były to produkty dla gospodyń domowych, które przy pracy słuchały radia (właśnie stąd wzięła się nazwa „opera mydlana”).

No dobrze, koniec tego rysu historycznego; czas na nieco więcej praktycznej wiedzy.

Czy samo wideo lub infografika to już content marketing? Otóż nie. Samo wyprodukowanie treści to jedynie „content”, natomiast dystrybucja tego contentu oraz mierzenie efektów to dopiero marketing. A skoro mowa o dystrybucji, to w jaki sposób można dystrybuować treści?

Zaczynając od własnej bazy mailingowej, poprzez profile w mediach społecznościowych i kończąc na płatnych sposobach np. Facebook Ads, Google Ads. Co ciekawe, dobrze zoptymalizowane treści pod kątem SEO, mogą być dystrybuowane dłużej niż przez cykl jego żywotności w mediach społecznościowych. Kluczowe treści, które dobrze rokują na popularne frazy, mogą stać się evergreenami, tylko dlatego, że zostały dobrze zoptymalizowane pod wyszukiwarki. Dzięki temu raz stworzony materiał, może żyć wiecznie.

Strategia marketingu treści

Aby ułożyć własną strategię marketingu treści, musisz zdefiniować jak często możesz poświęcać czas na jej produkcję (zamiennie jaki budżet możesz na to przeznaczać), jaki budżet możesz przeznaczyć na dystrybucję oraz, co chcesz produkować (filmy, zdjęcia, blog posty).

Na szczycie tego wszystkiego powinien stać cel biznesowy, który definiuje między innymi, jak umiejętne wykorzystanie CTA (call to action, czyli wezwanie do akcji) w treściach, które przyjdzie nam tworzyć. Jeżeli naszym celem jest sprzedaż produktów w sklepie, to CTA może brzmieć „kup teraz”. W biznesie B2B z kolei takim wezwaniem będzie złożenie zapytania, czyli „chcesz wiedzieć więcej, skontaktuj się przez wypełnienie formularza”.

Dobierając formy do naszego odbiorcy, warto zapytać go, w jaki sposób najchętniej konsumuje content w sieci. Być może dla nas najwygodniejszą formą będzie wideo, ale dla naszej grupy docelowej wpisy na blogu i infografiki. Okaże się wówczas, że nie wykorzystujemy w pełni potencjału, który mamy.

Mikrokonwersja jako jeden z celów content marketingu

Wiele osób stawia sobie za cel sprzedaż i nie ma w tym nic złego. Aby biznes rósł, musimy sprzedawać. Ale jeżeli za cele każdej treści uznamy sprzedaż, to nie tylko będzie wyglądać to nienaturalnie, ale również nie zbudujemy zaufania wśród odbiorców. Jeżeli chcemy zastosować metodę mikrokonwersji, możemy wybrać inne CTA niż „złóż zapytanie”, np. „zapisz się do naszej listy mailingowej” albo „polub nas na Facebooku”.

Budowanie własnej bazy dystrybucyjnej – lead magnet

Jedną z ważniejszych rzeczy, jeżeli chodzi o dystrybucję będzie własna baza mailingowa. Nikogo nie dziwi, że prawie każdy bloger, firma lub sklep zbierają maile. Tyle że coraz ciężej pozyskać maila, bo właśnie każdy to robi. Ale na ratunek przychodzi lead magnet. Zostaw mi maila, a ja dam Ci “coś”. Oczywiście to „coś” musi być atrakcyjne dla naszego czytelnika. Przykładowo, jeżeli prowadzisz sklep ze zdrową żywnością, to zamiast CTA „Zapisz się na maila” spróbuj „Odbierze e-booka ze 127 przepisami na zdrowe przekąski”.

Wpływ treści na wyniki wyszukiwania

Czy płatne reklamy są coraz droższe? Zdecydowanie. Zobacz koszt niektórych kliknięć na frazy w Google Ads na przestrzeni 5 lat. Jak wygląda koszt kliknięcia na Facebooku? Oba te systemy reklamowe stale drożeją i nie ma w tym nic dziwnego, stajemy się od tych ekosystemów uzależnieni.

Praktycznie nie ma kampanii, która nie opiera się w jakimś stopniu o jeden lub drugi system. Właśnie dlatego już dziś powinniśmy pomyśleć o długoterminowej strategii w działaniach contentowych. Jak pokazuje prawie każdy test, który w ostatnim czasie przeprowadziliśmy, SEO i pisane treści idą w parze.

Nawet jeżeli nie masz dużych budżetów na dystrybucję, czy kupowanie linków pozycjonujących, powinieneś pisać i tworzyć. Wiele osób uważa wręcz, że zanim założysz biznes, dobrze abyś już zaczął prowadzić bloga w tematyce biznesu, który będziesz prowadził.

No dobrze, ale jak pisać, aby być lepiej wypozycjonowanym?

Istnieją narzędzia takie jak Yost SEO czy SurferSEO, które ułatwiają pisanie pod wyszukiwarki. Pamiętajmy jednak, że teksty muszą być dobre merytorycznie. Co z tego, że zajmiemy w Google wszystkie interesujące nas pozycje, jeżeli teksty okażą się bełkotem?

Mam nadzieję, że niniejszy artykuł ułatwi Ci pracę nad strategią content marketingową. Pamiętaj, abyś najpierw zaplanował działania, a potem je wdrożył – nie odwrotnie. Powodzenia!

Do góry!

Polecane artykuły

11.06.2019

Wiktor Mazur dołączył do zarządu ...

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail
 

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam