Franczyza – za, a nawet przeciw?

27.06.2017 AUTOR: Urszula Poszumska

Jesteś zmęczony pracą na etat i myślisz o własnym biznesie? Nie masz jednak własnego pomysłu, zbyt dużego kapitału, czasu potrzebnego na rozkręcenie biznesu ani odwagi, by rzucić się na głęboką wodę własnego przedsiębiorstwa? Franczyza może być rozwiązaniem dla Ciebie – to coś w połowie drogi między pracą na umowę w cudzej firmie a prowadzeniem własnej. Pracujesz samodzielnie, ale nie do końca dla siebie. Jakie są wady i zalety takiego rozwiązania?

Franczyza w teorii

Franczyza to stała, długofalowa umowa między niezależnymi przedsiębiorcami, franczyzodawcą a franczyzobiorcą w zakresie udostępnienia marki i/lub pewnej wiedzy na temat danego biznesu. Można użyczyć jedynie prawa do używania nazwy marki lub produktu i będziemy mieli wtedy do czynienia z franczyzą w tzw. węższym zakresie. Szersza forma współpracy obejmuje udostępnienie całego formatu biznesowego firmy: know-how, procesów, inwentarza czy nawet grupy klientów. Najczęściej spotyka się hybrydę tych obu form: franczyzę do praw do marki i formatu biznesowego. Franczyzobiorca uiszcza wstępną opłatę wejścia do biznesu, tzw. licencję i uzyskuje za nią – w zależności od rodzaju umowy – część albo wszystkie z następujących przywilejów i usług: prawa do nazwy, know-how, wyłączność terytorialną, pakiet szkoleń początkowych, inwentarz, dane klientów, gadżety firmowe, suport techniczny, pomoc przy znalezieniu lokalu, materiały marketingowe i promocyjne. Później miesięcznie musi płacić opłatę abonamentową za dalszą możliwość korzystania z praw do marki oraz niejednokrotnie za wsparcie merytoryczne czy techniczne. Ta opłata jest już jednak o wiele niższa niż licencja. Abonament to koszt rzędu kilkuset złotych, licencja raczej kilku lub kilkunasty tysięcy złotych.

franczyza
franczyza

    Franczyza w praktyce – zalety

Franczyza pozwala przede wszystkim dość szybko ruszyć z biznesem. Wystarczy nawet miesiąc, czasem kilka, by otworzyć filię. Pakiet początkowy jest często bardzo atrakcyjny i pozwala zdobyć konkretną i wszechstronną wiedzę na temat prowadzenia działalności gospodarczej, marketingu, księgowości, kwestii technicznych. Uzyskujemy wsparcie nie tylko na początku współpracy, ale przez całość trwania franczyzy. Otwieramy biznes, który ma już wyrobioną reputację. Nie musimy walczyć o klienta tak zaciekle, jak przy uruchamianiu czegoś zupełnie nowego. Przynależąc do sieci, możemy też rozmawiać z innymi franczyzobiorcami i uzyskiwać cenne wskazówki. Grupa jednostek biznesowych ma też większą moc w przypadku negocjacji z dostawcami oraz lepszą pozycję do zaplanowania działań promocyjnych.

    Franczyza w praktyce – wady

Na papierze, czyli w umowie franczyzowej, wszystko wygląda pięknie, ale trzeba zdawać sobie sprawę z wyzwań stojących przed franczyzobiorcą i wad wejścia w taki układ. Po pierwsze, pracujesz sam, ale nie jesteś w 100% samodzielny. Musisz działać pod dyktando sieci. Wszystkie filie mają wspólny cel i strategię działania. Z jednej strony fajnie, bo nie musisz się o to martwić, z drugiej strony, nawet, jak wpadniesz na fajny pomysł akcji promocyjnej, to nie będziesz mógł go zrealizować bez zgody franczyzodawcy. Po pewnym czasie takie rozwiązanie może Cię zacząć męczyć, zwłaszcza gdy nabierzesz w biznesie wprawy i zapragniesz większej kontroli nad swoją działalnością. Innym problemem jest zbiorowa odpowiedzialność filii za błędy „góry”. Kiedy cała sieć nie trafi z pomysłem marketingowym albo w jednej filii rozegra się jakiś kryzys, cierpią wszystkie jednostki. Franczyza może też być narażona – bardziej niż całkowicie własny biznes – na wkradanie się poczucia monotonii i rutyny. Dostajesz instrukcje z góry, know-how itd., więc nie musisz się za bardzo wykazywać kreatywnością. Często wygląda to tak, że otwierasz rano sklep i zamykasz wieczorem. Podliczasz przychody i koszty. I raportujesz do zarządu. Trochę nuda. Wzywaniem może być znalezieniem motywacji, bo w sumie ostatecznie nie pracujesz dla siebie, ale ku chwale całej sieci. Z kwestii praktycznych uciążliwe są opłaty i częste kontrole oraz dalekie relacje z centralą. Zdarza się też, że franczyzodawca nie wywiązuje się z umowy i nie otrzymujemy należytego wsparcia, albo nie mamy wyłączności terytorialnej.

czy warto jest wejść we franczyzę?

Franczyza w liczbach

Stan na 2016 rok to według Polskiej Organizacji Franczyzodawców ponad 1,1 tysiąc firm franczyzowych. Liczba robi wrażenie, biorąc pod uwagę fakt, że kilkanaście lat temu było ich około 50. Ten rynek jest jednak bardzo dynamiczny. W 2016 roku liczba sieci wzrosła łącznie o 51, bo pojawiło się na rynku 113 nowych filii, ale 62 zakończyły działalność. To tylko dobitnie świadczy o tym, że franczyza, choć kusi profitami, potrafi być też kłopotliwym i wymagającym biznesem. Warto na pewno bardzo dokładnie przeanalizować za i przeciw danego pomysłu franczyzowego, zrobić rachunki i uważnie przeczytać umowę, zanim podejmiemy się prowadzenia franczyzy.

Czytaj również:

Fuckup story #3 Czyli jak zmarnować 15 mln dolarów na niestworzenie technologii, kłamiąc przy tym ile wlezie

Wywiad z Mateuszem Genderą – w mojej pracy najgorszy jest deadline!

Wywiad z Olą Budzyńską (Pani Swojego Czasu) – kobiety albo kochają, albo nienawidzą moje wystąpienia na żywo

Do góry!

Polecane artykuły

22.09.2020

Comarch e-Sale, jako e-commerce na dobry ...