Stres to nieodłączny towarzysz naszego życia, zarówno zawodowego, jak i prywatnego. Presja współczesnego świata w kwestii robienia kariery, wszechobecne social media, mnogość wyborów ścieżek rozwoju osobistego i profesjonalnego, rywalizacja w korporacjach to tylko niektóre aspekty życia w XXI wieku w rozwiniętych cywilizacjach, które potęgują stres. Stres to reakcja organizmu na stresory. Mogę one być wewnętrznie wywołane, np. brakiem snu, złą dietą, albo zewnętrznie – pracą, warunkami atmosferycznymi, toksycznymi relacjami. Stres sam w sobie nie musi być złym zjawiskiem. Potrafi zmotywować do działania, wyostrzyć zmysły, poprawić koncentrację. Każdy chyba zna tę dozę adrenaliny, gdy zbliża się deadline danego zadania, a my jesteśmy, jak to się mówi: w polu. Wtedy stres potrafi zmobilizować. Jednak odczuwanie go długotrwale może mieć katastrofalne skutki dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Wydaje się, że nie ma od stresu ucieczki. Słynne żartobliwe stwierdzenie: „rzucić to wszystko i ruszyć w Bieszczady” nie jest żadną opcją. Ucieczka przed stresem to nie metoda walki z nim. Lepiej nauczyć się z nim żyć i radzić. Jak to zrobić? Kilka porad doraźnych, praktycznych oraz bardziej długofalowych i wymagających zmian w nawykach, poniżej.

  1. Nadawaj zadaniom priorytet według ważności i terminu. Zazwyczaj skupiamy się tylko na terminach i robimy listę zadań na zasadzie, co mamy zrobić na kiedy. Warto jednak stworzyć matrycę zadań pod względem zarówno terminu, jak i ważności, a zatem zadania będą mieć 4 kategorie: ważne i pilne, ważne i mniej pilne, nieważne, ale pilne oraz nieważne i niepilne. Wtedy łatwiej określić, za co wziąć się najpierw, a co w ogóle na ten moment pominąć.
  2. Bądź asertywny. Odmawiaj zadań, kiedy wiesz, że nie dasz rady. Nie idź na drinka, jeśli nie masz ochoty, tylko dlatego, że namawiają Cię znajomi. Staraj się nie robić rzeczy, tylko by kogoś zadowolić lub podejmować się wyzwań niemożliwych do wykonania. Naucz mówić się – grzecznie, ale stanowczo – nie.
  3. Nie nakręcaj się negatywnie. Nie wmawiaj sobie, że coś jest niemożliwe. Nie marudź i nie narzekaj. Im więcej złego nastawienia, tym bardziej się nakręcasz i wywołujesz sam reakcje stresowe. Mów sobie, że np. wyrobisz się do deadline’u, a jest większa szansa, że się zmobilizujesz i rzeczywiście dasz radę, niż gdy będziesz powtarzał sobie, że to niewykonalne.
  4. Naucz się odpoczywać. Znajdź swój ulubiony sposób relaksu. Może to krótka drzemka, czytanie książki, słuchanie muzyki. Cokolwiek robisz, poświęć się temu. Wyłącz telefon, powiadomienia mailowe, spędź kilka godzin zupełnie oderwany od świata zewnętrznego. Taki unplug pomaga zebrać myśli i uświadamia, że nawet jeśli nie jesteśmy online, to świat się nie skończy. Pamiętaj też o tym podczas dłuższego urlopu. Staraj się nigdy nie pracować na wakacjach, nawet chwilkę i dorywczo, na zasadzie: „odpiszę tylko na maila”.
  5. Śpij odpowiednie dużo. Wyznacz limit godzin snu, który pozwala Ci być wypoczętym i nigdy go nie skracaj. Wyspany zrobisz więcej rzeczy szybciej, niż siedząc na siłę po nocach.
  6. Spędzaj czas aktywnie, najlepiej na świeżym powietrzu. Wiem, że nie każdy lubi wyczynowy sport, bo sama się do takich osób zaliczam, ale opcji aktywności jest tyle, że można znaleźć coś dla siebie. Nie musisz biegać, bo to modne czy katować się na siłowni, by zaimponować kolegom. Wystarczy spacer po lesie, godzinka na basenie, przejażdżka rowerem. Ruch naprawdę uruchamia wytwarzanie endorfin, dzięki czemu stres mija i czujemy się zmęczeni fizycznie, ale zadowoleni.
  7. Znajdź swój cel w życiu, pasję, hobby. Wkurza Cię praca? Spróbuj poszukać czegoś poza nią, co nadawałoby Ci sens życia. Jakieś hobby, dodatkowe zajęcie, lekcje, kursy. Coś, na co byś czekał każdego dnia czy tygodnia. Wyznacz sobie cel, np. za kilka lat będę biegle władał japońskim albo otworzę własną firmę czy przeprowadzę się, kupię własne mieszkanie. Cokolwiek, o czy marzysz. Musi to być jednak realne do wykonania i poparte planem, ale nie bardzo sztywnym – tak byśmy nie przysporzyli sobie dodatkowego stresu.
  8. Zapisuj rzeczy, które Cię stresują. Pomoże Ci to rozładować napięcie. Wkurzył cię szef? Zamiast mu wygarnąć, bo może to się źle skończyć, lepiej zapisz sobie, co byś mu powiedział w takiej chwili. Ta metoda pozwoli Ci też potem ustalić, co najczęściej Cię denerwuje. Po przejrzeniu notatek możesz odkryć swoje główne źródło stresu, a wtedy – w miarę możliwości – spróbować…

Wyłączyć źródło stresu. Hałas? Brak snu? Koleżanka z biurka obok? Korki? Telefony od tele-sprzedawców? Toksyczna przyjaciółka? Zazdrosny facet? Rutynowa praca? Są rzeczy, które możesz wyeliminować z życia, zwłaszcza jeśli uznasz, że nie jesteś w stanie nad nimi zapanować. Bo nie ma opcji, żebyś jakoś polubił pracę. Nie widzisz przyszłości dla swojego związku. Nie potrafisz skupić się w mieszkaniu, gdy za oknem ciągły szum samochodów. Wiadomo, że takie rozwiązania są trudne, radykalne i wymagają często odwagi. Jednak mogą się opłacać i długofalowo przynieść Ci życie bardziej bezstresowe.

Polecane Artykuły