Marketing i Biznes Biznes Nauczyłam się funkcjonować w ciągłym chaosie – Beata Mosór [Project: People]

Nauczyłam się funkcjonować w ciągłym chaosie – Beata Mosór [Project: People]

Wielozadaniowość cechuje niemal każdego przedsiębiorcę, który odniósł na swoim koncie mniejszy lub większy sukces. To przede wszystkim umiejętność osób, które dźwigają na swoich barkach projekty i są odpowiedzialni za cały zespół. Jaki jest przepis Beaty Mosór na multitasking? Co daje branżowy networking i jak wypracować skupienie pozwalające odnaleźć się w codziennym chaosie zadań? Na te oraz inne tematy znajdziecie odpowiedzi w dzisiejszym wywiadzie z Beatą — zapraszamy do lektury.

Nauczyłam się funkcjonować w ciągłym chaosie – Beata Mosór [Project: People]
Czy możesz opowiedzieć o swoich aktualnych inicjatywach, jakie usługi oferujecie oraz kto jest Waszym odbiorcą? Można śmiało powiedzieć, że jesteś “seryjnym przedsiębiorcą”. Jak wyglądała Twoja droga do miejsca, w którym jesteś teraz? Co stanowi dla Ciebie największej biznesowe inspiracje? Jakie wartości stoją za każdą z inicjatyw? Co robisz gdy cele zespołu się rozjeżdżają – nie dowozicie efektu? Czym masz jakiś sprawdzony sposób na znalezienie balansu między życiem zawodowym a prywatnym? Jaki był najcięższy czas dla Ciebie jako przedsiębiorcy? Jak zaprojektowaliście strukturę organizacji (działy, przepływy między działami)? Co dla Ciebie w biznesie znaczy laserowe skupienie? Jak wygląda praca zespołu podczas Twojej nieobecności, czy dziś masz niezależną od Ciebie organizację, która poradziłaby sobie podczas Twojej nieobecności? Jakie działania może podjąć przyszły przedsiębiorca, zanim założy firmę, aby mieć łatwiejszy start?

Nieformalne spotkanie dla przedsiębiorców

Sprawdź Founders Beer!

Czy możesz opowiedzieć o swoich aktualnych inicjatywach, jakie usługi oferujecie oraz kto jest Waszym odbiorcą?

Aktualnie działam jako niezależny doradca i strateg, oferując wsparcie strategiczne (strategia, konsultacje biznesowe) oraz wsparcie dla liderów spółek technologicznych (z ukierunkowaniem na HRtech, EDUtech i CircularTech).

Moją misją jest wsparcie edukacyjne 1 miliona liderów. Dlatego działam charytatywnie, oferując mentoring biznesowy dla młodych liderów i fundacji, stowarzyszeń, ze szczególnym uwzględnieniem tematyki edukacji w obszarze leadershipu. A także szerzę bliskie mi postawy przedsiębiorcze i liderskie występując na konferencjach, meetupach czy tworząc treści edukacyjne na ten temat.

Można śmiało powiedzieć, że jesteś “seryjnym przedsiębiorcą”. Jak wyglądała Twoja droga do miejsca, w którym jesteś teraz?

Często w opisie ścieżki przedsiębiorców używa się sformułowania, że jest to sinusoida. Bliższe mi jest sformułowanie, że jest to rollercoaster.

Od momentów pełnych satysfakcji w chwilach sukcesu, kiedy moje firmy odnosiły sukcesy rynkowe (np. Project: People, które w ciągu 6 lat swojego istnienia pracowało z ponad 180 firmami z 18 krajów, w tym z największymi firmami technologicznymi); momentów personalnego wyróżnienia nagrodami czy zaproszeniami do wystąpień na konferencjach, wydarzeniach czy w znamienitych publikacjach, magazynach, etc.

Po chwile, w których zmagasz się z codziennymi wyzwaniami prowadzenia biznesu — tymi, które są typowo biznesowe (np. kwestie cashflow, procesów sprzedażowych, wyzwania pracy projektowej z klientami, etc.), ale przede wszystkim tymi natury czysto ludzkiej (np. wypalenie członków zespołu, zarządzanie oczekiwaniami, trudności mentalne, etc.). To połączenie perspektywy typowo biznesowej z perspektywą ludzką, tak by nie zatracić swoich wartości, to chyba najtrudniejsza część tego rollercostera. 

Te momenty przeplatają się ze sobą na co dzień — co jeszcze utrudnia funkcjonowanie i trenuje naszą wytrzymałość przede wszystkim psychiczną jako przedsiębiorców, liderów i ludzi. Warto pamiętać o tym, że jesteśmy tylko i aż ludźmi, nie na wszystko mamy wpływ i skupiać się na działaniach w obszarze swojego wpływu, ale też pamiętać o tym, że warto korzystać z zewnętrznego wsparcia, a czasem zwyczajnie ‘odpuścić’.

Co stanowi dla Ciebie największej biznesowe inspiracje?

Nie wierzę we wszechwiedzę danego jednego konkretnego autorytetu, dlatego ciężko wskazać mi konkretne jednostkowe ‘największe’ inspiracje. Staram się czerpać wiedzę z otaczającego mnie świata, uwzględniając bardzo różnorodne źródła — mocno wierzę w kolektywizm:

  • wierzę w mądrość ludzi wokół, dlatego swoje pomysły biznesowe często konsultuję bardzo szeroko, by uwzględnić różnorodne punkty widzenia i spojrzeć na dany temat z wielu perspektyw,
  • słucham różnorodnych podcastów, zarówno tych biznesowych, ale też tych poruszających tematykę filozoficzną, społeczną, antropologiczną,
  • czytam książki o tematyce zarówno biznesowej, jak i psychologicznej, socjologicznej.

Jakie wartości stoją za każdą z inicjatyw?

We wszystkich swoich inicjatywach kieruję się typowo humanistycznymi i leanowymi wartościami: 

  • szacunku dla każdego człowieka, który objawia się nie tylko w komunikacji z poszanowaniem granic innych ludzi, ale też w otwartości na różnorodność, 
  • pokory wobec świata i innych ludzi, tego czego nie wiem,
  • cyrkularności, nie tylko w zakresie procesów, ale też dbałości o otaczający nas świat,
  • transparencji i uczciwości, jako fundamentów zaufania we wszystkich relacjach międzyludzkich (nie tylko tych biznesowych).

 

Budowanie branżowego networkingu? Tylko na Founders Mind – miejscu, gdzie spotykają się ludzie o podobnym mindsecie, dzieląc wiedzą i doświadczeniem. Weź udział w wydarzeniu i stań się częścią networkingowej rewolucji!

 

Co robisz gdy cele zespołu się rozjeżdżają – nie dowozicie efektu?

W przypadku rozjazdu celów zespołowych staram się wspólnie z zespołem zidentyfikować, co jest źródłem problemu. Czy jest to odejście od wizji, czy kwestie operacyjne, a może nieporozumienie dotyczące wzajemnego rozumienia celów. W momencie identyfikacji źródła problemu staram się zastosować rozwiązanie, które systemowo rozwiązuje dany problem lub.. go obchodzi. 

Rozwiązaniem, które często stosuję jest również wywodzące się z Kanbana rozwiązanie, w którym jeśli napotykamy wąskie gardło, to kierujemy uwagę całego zespołu na dany problem. Tak by kolektywnie go rozwiązać. To skierowanie uwagi, może być czasowe np. w formie wspólnych warsztatów, na których wypracowujemy konkretne rozwiązania czy dyskutujemy istotę problemu, ale też długoterminowe jak np. umieszczenie danego tematu w roadmapie firmowym jako kluczowej inicjatywy na dany okres np. kwartał, rok, etc.

Czym masz jakiś sprawdzony sposób na znalezienie balansu między życiem zawodowym a prywatnym?

Myślę, że nie ma magicznego sposobu. Dla każdego zadziała co innego. 

Dla mnie zadziałało postawienie sobie własnych granic dotyczących rozdzielenia tych 2 sfer (np. kończenie pracy o określonej stałej godzinie, tak by mieć czas dla rodziny), asertywności w ich egzekwowaniu, a także komunikowanie ich transparentne do zespołu i klientów. 

Kluczowe moim zdaniem jest uświadomienie sobie, co jest w życiu najważniejsze. Pieniądze, sława, władza — to elementy łatwe do pozyskania, ale też, które łatwo stracić. Rodzina, relacje, zaufanie, zdrowie psychiczne, czas — to są ‘dobra’ które są dla mnie w życiu najważniejsze, więc podejmując codzienne decyzje i wybory, staram się mieć je z tyłu głowy i traktować je jak priorytet. Ich budowa, ale i utrata są najbardziej ‘kosztowne’.

Jaki był najcięższy czas dla Ciebie jako przedsiębiorcy?

Myślę, że najtrudniejsze były dla mnie okresy pożegnań, domknięć, np. moment, w którym odchodziłam z Project: People jako CEO oddając tą rolę mojej wspólniczce Joannie Ostafin, czy też zamknięcie działania Project: People. Przede wszystkim ze względu na emocje towarzyszące tym procesom, które są podobne do uczuć towarzyszących relacji z własnym dzieckiem. 

Jak zaprojektowaliście strukturę organizacji?

W zależności od zespołu struktura wyglądała inaczej, była dopasowana do modelu funkcjonowania firmy, ale też zmieniała się wraz z jej rozwojem. Przykładowo struktura Project: People, jako leanowej agencji strategicznej pierwotnie była bardzo płaska zgodnie z modelem no managementu, wraz ze wzrostem firmy przeszliśmy przez model typowo hierarchiczny, pionowej struktury, aż do modelu cyrkularnego kołowego, który odzwierciedlał proces sprzedaży i delivery w sposób graficzny. 

Rys. 1. Cyrkularna struktura leanowej agencji strategicznej Project: People.

Jednocześnie struktura startupu Reversum, który tworzył rozwiązanie w zakresie empatycznej komunikacji biznesowej, opierała się o nowoczesne struktury organizacji DAO (źródło: medium.com):

Ile trwał proces od pomysłu do pierwszego płacącego klienta? Jak wyglądała ta droga?

W zależności od firmy droga ta wyglądała inaczej. W przypadku Project: People, jako firmy usługowej, zanim otworzyliśmy firmę, miałyśmy już pierwszych płacących klientów. W przypadku Project: Values, jako firmy oferującej produkty pierwsze produkty udało się sprzedać dopiero po ich wyprodukowaniu. W każdym wypadku w mojej ocenie to nie pierwsi płacący klienci są kluczowi, bo tych łatwo pozyskać, a ciągłość i wzrost sprzedaży. 

Co dla Ciebie w biznesie znaczy laserowe skupienie?

Jako kobieta, matka, przedsiębiorczyni przez całe swoje życie łącząc wiele ról, nauczyłam się funkcjonować w ciągłym chaosie, wielozadaniowości, niemożności skupienia się w pełen sposób. Wypracowałam sobie rozwiązania, które mi w tym pomagają: pracy w krótkich interwałach czasowych, skupiając się na tym, by dowieźć maksymalną wartość w danej dostępnej na dany moment jednostce czasu, przy zasobach, które mam. Czy zawsze to jest maksymalne, idealne rozwiązanie? Absolutnie nie, zawsze można dopracować coś lepiej. Ale wierzę w zasadę ‘better done, than perfect’. 

Jak wygląda praca zespołu podczas Twojej nieobecności?

Przez ostatnie 2 lata Project: People działało zupełnie niezależnie ode mnie, która świetnie radziła sobie pod moją nieobecność, świetnie zarządzana przez moją wspólniczkę Joannę Ostafin. Pozostałe moje zespoły na przestrzeni ostatnich 2 lat wymagały mojego niewielkiego zaangażowania na poziomie kilku godzin tygodniowo. Uważam, że nie ma ludzi niezastąpionych, a ta ‘potrzeba’ obecności CEO czy danego lidera, jest tylko i wyłącznie kwestią ego, potrzebą zapełnienia sobie życia i czasu pracą. Może to być związane z procesem ucieczki w pracę przed trudem poszukiwania odpowiedzi na pytania kluczowe w życiu, jak np. co jest tak naprawdę ważne, kim jesteśmy i czemu chcemy poświęcić swoje życie.

Jakie działania może podjąć przyszły przedsiębiorca, zanim założy firmę, aby mieć łatwiejszy start?

Inwestować w siebie: swoją wiedzę, rozwój, kompetencje. Ale też w relacje z innymi, swojej sieci zaufanych osób, na których można polegać.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl