Marketing i Biznes Biznes Koszt rozwoju firmy był duży zarówno dla mnie, jak i dla mojej rodziny – Wojciech Plona [Plona Consulting]

Koszt rozwoju firmy był duży zarówno dla mnie, jak i dla mojej rodziny – Wojciech Plona [Plona Consulting]

Jak prowadzenie firmy wpływa na życie rodzinne? W dzisiejszym wywiadzie Wojciech Plona, CEO & founder Plona Consulting, dzieli się z nami swoimi przemyśleniami dotyczącymi godzenia życia zawodowego z prywatnym. Okazuje się, że biznes to gra dla wytrwałych, droga nie tylko bogata w sukcesy, ale wymagająca również wyrzeczeń.

Koszt rozwoju firmy był duży zarówno dla mnie, jak i dla mojej rodziny – Wojciech Plona [Plona Consulting]
Jaka była Twoja kluczowa decyzja, bądź kluczowe decyzje w ciągu ostatnich 12 miesięcy? Skąd pomysł na komunikację, jaką prowadzicie między innymi w mediach społecznościowych? Czy masz rzeczy, które są powtarzalne w Twojej organizacji, np. spotkania jeżeli tak, to co jest taką systematyczną Twoją rutyną? W jaki sposób generujecie leady na swoje usługi, co jest najbardziej skutecznym źródłem pozyskiwania zapytań? Jak wyglądała sukcesja w Waszej organizacji? Kto jest Waszą buyer personą, czy nigdy nie dokonywaliście pivotu na tym kto jest Waszym faktycznym klientem? W jaki sposób dbasz o swój rozwój? Jak wygląda Wasza kadra managerska, za co odpowiadają w firmie poszczególne obszary? Gdybyś miał od nowa poukładać dział marketingu, od czego byś zaczął, jakie byłyby Twoje pierwsze decyzje? W jaki sposób udaje Ci się zachowywać work-life balance?

Kilkanaście wyjazdów dla przedsiębiorców - jedź z nami do Wiednia, Pragi lub pod Warszawę!

Wypełnij niezobowiązujący formularz!

Jaka była Twoja kluczowa decyzja, bądź kluczowe decyzje w ciągu ostatnich 12 miesięcy?

Wojciech Plona: Ostatnie 12 miesięcy to dla nas czas dużego wzrostu biznesowego. Pozyskaliśmy naprawdę wielu nowych klientów, realizujemy jednocześnie dziesiątki projektów, dołączyły do nas nowe osoby.

Kiedy patrzę na ten wzrost z pewnej perspektywy, myślę, że najbardziej istotna była decyzja o tym, że… chcemy się rozwijać i podchodzimy do tego na poważnie. Licząc się jednocześnie z tym, że rozwój firmy to nie „spacerek” i że wymaga on czasami podejmowania naprawdę trudnych decyzji, wydawania pieniędzy i ciągłego poszukiwania.

Tego wzrostu nie da się oczywiście przypisać jednej decyzji, bo składa się na niego masa czynników. Do kluczowych z nich zaliczam przede wszystkim zmiany w modelu biznesowym i uspójnianie całego biznesu, czyli między innymi zmianę tego, w jaki sposób świadczymy usługi, aby dawać Klientom jeszcze większą wartość, zmiany w zespole – zarówno właścicielskie (rozstaliśmy się ze Wspólnikami), jak i personalne oraz porządkowanie kluczowych procesów.

Mocno pomogło nam to, że pracujemy z wieloma konsultantami, którzy ułatwiają nam rozwój i stawanie się jeszcze lepszą firmą. Jako firma doradcza, dużo inwestujemy w rozwój wiedzy i kompetencji, więc często korzystamy ze wsparcia dobrych doradców – między innymi od HR, sprzedaży, czy marketingu. Zatrudniamy bardzo kompetentnych ludzi, których praca w połączeniu z dodatkową dźwignią, jaką daje doradztwo zapewnia nam rozwój.

Z kolei z perspektywy marketingowej – na pewno dużo dało nam połączenie sił z chłopakami z kanału Przygody Przedsiębiorców. Wielu naszych nowych klientów poznało nas właśnie dzięki tej kolaboracji.

Skąd pomysł na komunikację, jaką prowadzicie między innymi w mediach społecznościowych?

Rozmawiając z kilkuset przedsiębiorcami prowadzącymi małe i średnie firmy, zauważyliśmy, że firmowe finanse są bardzo ciekawym tematem.

Dużo mówi się o rozwoju marketingu i sprzedaży, o budowaniu zespołów, czy strategii biznesowej, ale mało który właściciel firmy ma poczucie, że dobrze „ogarnia” firmowe finanse. Rozwój kompetencji w tym zakresie też nie jest łatwy – bo w Polsce praktycznie nikt nie mówi o tym i nie uczy tego w przystępny dla przedsiębiorców sposób. A z kolei zatrudnienie dyrektora finansowego to najczęściej koszt powyżej 25 000 PLN miesięcznie.

I tutaj właśnie plasuje się Plona Consulting – jako Zewnętrzny Dyrektor Finansowy. Pomagamy porządkować finanse w firmach, które nie mogą jeszcze pozwolić sobie na zatrudnienie dyrektora do wewnątrz. Zeszliśmy do bardzo wąskiej niszy (specjalizujemy się właśnie w firmowych finansach), a nasze treści tworzymy na podstawie rozmów z przedsiębiorcami z krwi i kości, z którymi codziennie rozmawiamy w ramach bezpłatnych konsultacji.

Czy masz rzeczy, które są powtarzalne w Twojej organizacji, np. spotkania jeżeli tak, to co jest taką systematyczną Twoją rutyną?

Jestem ogromnym fanem procesów. Dlatego też w Plona Consulting dużo kwestii odbywa się „cyklicznie” – żeby ciągle mieć styczność z danymi, z moimi kluczowymi pracownikami i z efektami ich pracy.

Z ciekawszych rzeczy – pierwsza czynność, którą robię po obudzeniu i ostatnia, którą robię przed snem, jest taka sama – patrzę na nasz model finansowy. Widocznie firmowe finanse faktycznie są moim powołaniem 🙂

W jaki sposób generujecie leady na swoje usługi, co jest najbardziej skutecznym źródłem pozyskiwania zapytań?

Zdaje się, że nasi klienci doceniają to, co robimy w ich firmach, bo jednym z najbardziej skutecznych źródeł pozyskiwania zapytań są dla nas rekomendacje 🙂

Prowadzimy także pierwszy w Polsce podcast skupiony wyłącznie na zarządzaniu firmowymi finansamihttps://plonaconsulting.pl/podcast. Często kiedy rozmawiamy z Właścicielami firm w ramach bezpłatnych konsultacji słyszymy, że są po wysłuchaniu kilku odcinków.

Usługa, którą najczęściej świadczymy – czyli Zewnętrzny CFO, wciąż jest stosunkowo nieznana, ale szybko nabiera na popularności. Właściciele firm, którzy usłyszą, że jest firma taka jak nasza, która może ich wesprzeć w zarządzaniu firmowymi finansami są często zaintrygowani, więc wysyłają do nas zapytanie o bezpłatną konsultację, żeby dowiedzieć się więcej o tym, jak pracujemy. Więc musimy też dbać o to, aby zwiększać świadomość – nie tylko naszej marki, ale w ogóle tego typu usługi.

Jak wyglądała sukcesja w Waszej organizacji?

Mój syn ma dopiero miesiąc, ale już zaczynam zastanawiać się, czy powinien u nas zostać konsultantem czy wiceprezesem 🙂

A tak na poważnie – w ostatnim roku wykrystalizował się u nas skład właścicielski i ciągle pracujemy nad tym, żeby jak najmniej biznesu opierało się personalnie o mnie. Przykładem takiego działania jest u nas mocna inwestycja w marketing – aby firma mogła pozyskiwać nowych Klientów bez mojej aktywnej pracy.

Dodatkowo, jako jedna z nielicznych firm o podobnej skali, mamy przygotowany plan na to „co by było gdyby”. Jeżeli z jakiegokolwiek powodu musiałbym przestać pełnić swoje obowiązki, to wiemy kto ma przejąć które z moich zadań i w jaki sposób. Oczywiście co za tym idzie – mamy także świadomie zabezpieczoną płynność finansową na taki scenariusz.

Staram się nie zostawić niczego przypadkowi.

Kto jest Waszą buyer personą, czy nigdy nie dokonywaliście pivotu na tym kto jest Waszym faktycznym klientem?

Przede wszystkim – warto wspomnieć, że jesteśmy firmą B2B.

Osobami, które widzą największą wartość naszych usług są na ogół właściciele lub wspólnicy w firmach osiągających od 5 do 100 milionów rocznego przychodu.

Najczęściej są to firmy, które szybko rosną, w których zarządzanie finansami staje się coraz bardziej skomplikowane. W pewnym momencie następuje chwila, kiedy finanse zaczynają wymykać się spod kontroli – jest wtedy wśród zarządzających takie poczucie, że rentowność może gdzieś uciekać, często nie ma pewności co do płynności finansowej, występują wyzwania związane z planowaniem finansowym. Często pojawiają się wtedy pytania…

Czy możemy sobie pozwolić na zatrudnienie kolejnego człowieka? Czy stać nas na podniesienie budżetu marketingowego? Czy wszystkie nasze produkty lub usługi są rentowne?

Dla firm, które dziś nie są w stanie na nie odpowiedzieć, niepoukładane finanse są często hamulcem do dalszego rozwoju. I dokładnie w tym może wesprzeć Zewnętrzny Dyrektor Finansowy. Dla takich firm przygotowujemy analizy finansowe, wspieramy ich w rozwoju procesów finansowo-księgowych i tak dalej.

Oczywiście na początku naszej drogi nie byliśmy w stanie tak precyzyjnie określić tego, którym firmom możemy dać największą wartość – ale wypracowaliśmy bardzo dobre procesy przepływu informacji między działem marketingu i sprzedaży, co zdecydowanie przyspieszyło w tym aspekcie naszą drogę.

 

Automatyzacja procesów to must-have każdej rozwijającej się firmy. W połączeniu z niezawodną, ukierunkowaną na konkretny cel strategią, wzniesie Twój biznes na wyżyny, o których wcześniej nie miałeś pojęcia. Biznesowa wiedza w pigułce, a to wszystko podczas 3-dniowego wyjazdu szkoleniowego nad malowniczym Zalewem Siedleckim w gronie 30 innych founderów – sprawdź ofertę już teraz.

 

W jaki sposób dbasz o swój rozwój?

Po pierwsze – zatrudniam w firmie osoby, które są znacznie lepsze ode mnie. Najwięcej uczę się właśnie poprzez rozmowę z ekspertami, a znalazłem się w takiej pozycji, że mam do nich dostęp w naszych szeregach.

Ale oczywiście nie zamykam się tylko na osoby pracujące w Plona Consulting. Dużo pracuję z zewnętrznymi konsultantami, znajomymi przedsiębiorcami, partnerami biznesowymi. Dzięki temu wiem, co dzieje się na rynku.

Dodatkowo – podcasty. Nawyk z czasów, kiedy dużo jeździłem samochodem 🙂

Jak wygląda Wasza kadra managerska, za co odpowiadają w firmie poszczególne obszary?

Kadra menedżerska pokrywa się z kluczowymi procesami, które są u nas realizowane. Marketing, sprzedaż, projekty, ludzie i administracja.

To dla mnie ważne, aby za każdy obszar była odpowiedzialna osoba, która posiada kompetencje nie tylko do wykonywania zadań w tym obszarze, ale też przejęcia odpowiedzialności za realizacje i rozwój poszczególnych obszarów.

Jako ciekawostkę mogę dodać, że z uwagi na fakt, że szczególnie ważne są dla nas projekty, mamy na pokładzie osobę, której zadaniem jest wyłącznie to, aby dbać o ich jakość. Ta osoba nie prowadzi żadnego projektu dla naszych klientów, a jedynie prowadzi nad nimi merytoryczny nadzór.

Gdybyś miał od nowa poukładać dział marketingu, od czego byś zaczął, jakie byłyby Twoje pierwsze decyzje?

Zrobiłbym dokładnie to, co zadziało się u nas ponad 2 lata temu. Zatrudniłbym osobę, która w organizacji będzie odpowiedzialna za strategię marketingową i jej spójność.

Myślę, że gdybym miał ruszać z marketingiem jeszcze raz od zera, to nie zmieniłbym zupełnie nic i powtórzył całą naszą drogę. Dochodzenie do właściwych wniosków w marketingu trwało u nas prawie dwa lata. Ale ta historia i nabyte wtedy doświadczenie było dla nas kluczowe i pozwoliło nam dojść tu gdzie jesteśmy – czyli do miejsca, w którym praktycznie codziennie zgłaszają się do nas nowe firmy, aby poukładać z nami finanse.

Podpisuje się pod tym marketingowym stwierdzeniem, że w większości firm połowa budżetu marketingowego jest wyrzucana w błoto, ale nigdy nie wiadomo, która to połowa. Mam wrażenie, że nam w dużej mierze udało się określić, ale jest to właśnie wynikiem nauki, testowania i ciągłego weryfikowania swoich przekonań.

W jaki sposób udaje Ci się zachowywać work-life balance?

Zachowywać co? 🙂

Mówiąc otwarcie – koszt rozwoju firmy był dla mnie duży. Zarówno dla mnie jak i mojej najbliższej rodziny. Przez ostatnie 5 lat znaczną większość mojego czasu spędzałem na pracy lub myśleniu o tym, jak rozwijać firmę.

Dziś, dzięki odpowiednio poukładanym procesom i właściwym ludziom na właściwych stanowiskach mogę powiedzieć, że moja rola w firmie wciąż jest ważna, ale nie jest już „pilna”. Nie muszę być ciągle pod telefonem, w weekendy zdarza mi się nie pracować. Jestem także świeżo upieczonym ojcem, co dodatkowo pozwoliło mi nabrać nieco innej perspektywy.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl