Marketing i Biznes Biznes Grał zawodowo w kosza, dziś wykorzystuje teamwork w biznesie (Mateusz Gabryś, Piga.pl)

Grał zawodowo w kosza, dziś wykorzystuje teamwork w biznesie (Mateusz Gabryś, Piga.pl)

Okazuje się, ze sport i biznes mają ze sobą wiele wspólnego. Mateusz Gabryś, założyciel holdingu Piga.pl, grupy firm e-commerce działających w segmencie druku na życzenie oraz zarządzaniu nieruchomościami, ma za sobą karierę zawodniczą w koszykówce, a sportowy teamwork skutecznie wykorzystuje dziś w biznesie. W jaki sposób Mateusz prowadzi i zakłada kolejne przedsiębiorstwa niezmiennie od 2010 roku? Odpowiedź na to oraz inne pytania znajdziecie poniżej. Zapraszamy do lektury wywiadu!

Grał zawodowo w kosza, dziś wykorzystuje teamwork w biznesie (Mateusz Gabryś, Piga.pl)
Skąd pomysł na biznes, który aktualnie reprezentujesz? Jakie usługi oferujecie i go kogo są kierowane? Ile trwał proces od pomysłu do pierwszego płacącego klienta? Jak wyglądała ta droga? Jak wygląda proces delegowania w Twojej firmie? Jak wygląda praca zespołu podczas Twojej nieobecności, czy dziś masz niezależną od Ciebie organizację, która poradziłaby sobie podczas Twojej nieobecności? Czym poza pensją możemy przyciągać do naszej firmy pracowników? Pełnisz również rolę prezesa zarządu w Defto sp. z o.o. Za jakie obszary jesteś odpowiedzialny? W jaki sposób dbasz o swój rozwój? Czy masz rzeczy, które są powtarzalne w Twojej organizacji, np. spotkania jeżeli tak, to co jest taką systematyczną Twoją rutyną? Czy kiedykolwiek miałeś takie myśli, aby to wszystko rzucić, co Ci pomogło nie podejmować tak radykalnej decyzji? Kończysz pracę, co zrobić, aby z niej faktycznie wyjść mentalnie?

Setki przedsiębiorczych umysłów podczas wyjątkowego wydarzenia na PGE Narodowy. Konferencja Founders Mind

Dowiedź się więcej o Wydarzeniu

Skąd pomysł na biznes, który aktualnie reprezentujesz? Jakie usługi oferujecie i go kogo są kierowane?

Firmę, jeszcze jako jednoosobową działalność gospodarczą założyłem w 2010 roku i początkowo sprzedawaliśmy powierzchnie reklamowe w windach bloków mieszkalnych. Rozwinęliśmy tę firmę w modelu franczyzy do niemal 4.000 nośników w całym kraju. Oprócz powierzchni reklamowych — zaczęliśmy pośredniczyć w sprzedaży produktów akcydensowych takich jak wizytówki, plakaty, katalogi, które podzlecaliśmy w okolicznych drukarniach. Wówczas istniało na Śląsku sporo drukarni — mówiło się nawet o „zagłębiu poligraficznym”. Później uruchomiliśmy pierwszy e-commerce – sklep piga.pl, który zaczął budować swoją pozycję na rynku, a ja oraz zespół nabieraliśmy kompetencji w obszarze handlu internetowego oraz produkcji poligrafii. Spółkę z nośnikami reklamowymi sprzedaliśmy w 2014r. co pozwoliło nam skupić się na rozwoju spółki w segmencie druku na życzenie.

Obecnie najbardziej precyzyjnym określeniem naszej działalności jest produkcja dekoracji wnętrz. Produkujemy i sprzedajemy w naszej grupie firm produkty takie jak: fototapety, obrazy na płótnie, naklejki, magnesy, zegary, dekoracje szklane — obrazy szklane, deski kuchenne, zegary szklane, a także np. dywany, podkładki na biurko, pod krzesło, wykładziny, kafle.

Ile trwał proces od pomysłu do pierwszego płacącego klienta? Jak wyglądała ta droga?

W e-commerce pierwszy płacący klient pojawia się w momencie złożenia pierwszego zamówienia w sklepie. Podejrzewam, że było to bardzo szybko 🙂 Obecnie jesteśmy holdingiem firm działających w niszy home decor i sprzedającej produkty na całym świecie. Posiadamy spółki na wszystkich głównych rynkach e-commerce w Europie. Home decor to kategoria, która jest kupowana okazjonalnie, to zmusza nas do poszukiwania nowych rynków i obecności na tych największych. Duża część naszej sprzedaży to obszary za wielką wodą. To wdzięczne i dojrzałe rynki, które przede wszystkim są gigantyczne, mieszczą tysiące mniejszych graczy i są dla nas szansą na pozyskiwanie coraz większych kawałków dekoracyjnego tortu.

Rynek w USA, jak i zresztą na całym świecie stale się powiększa z uwagi na gwałtowną urbanizację a tym samym popyt na modne i spersonalizowane dekoracje. Mamy kompetencje do robienia globalnego e-commerce, więc staramy się być wszędzie tam, gdzie trendy się kształtują.

Jak wygląda proces delegowania w Twojej firmie?

Aktualnie holding piga.pl to ponad 100 osób i kilkunastu menadżerów, którzy każdego dnia delegują setki zadań.

Delegowanie zadań jest dobre wtedy, gdy pracownik otrzyma dokładne wytyczne i wie, co ma robić. Różni się jednak ono w zależności od doświadczenia pracownika i tego, w jaki sposób reaguje on na napotkane wyzwania. Ważnym aspektem, o którym należy pamiętać, jest zjawisko mikrozarządzania, którego poczucie może pojawić się u pracownika doświadczonego, któremu należy dać więcej przestrzeni. Podsumowując — delegować można w różny sposób i jak to zwykle bywa — wyczucie przychodzi razem z doświadczeniem 🙂

Jak wygląda praca zespołu podczas Twojej nieobecności, czy dziś masz niezależną od Ciebie organizację, która poradziłaby sobie podczas Twojej nieobecności?

Jak wspomniałem wcześniej — piga.pl to w tym momencie holding firm zatrudniających ponad 100 osób, zarządzanych w wielu obszarach — od produkcji, zakupów i magazynu do biura obsługi klienta i działu finansów przez kilkunastu menadżerów. Aktualnie jestem zaangażowany operacyjnie i pełnię funkcję Dyrektora Generalnego. Po przekazaniu moich zadań operacyjnych spółki mogłyby funkcjonować bez mojego udziału. Nie wierzę w budowane z zaciśniętymi pięściami procesów — znacznie bliższa jest mi podejście zwinne — patrzeć, obserwować i otaczać się współpracownikami, którzy rozumieją, bo to oni na końcu podejmują decyzję i zmieniają organizacje.

Na pewno świetny zespół jest podstawą sukcesu i daje możliwość budowy firmy antykruchej (polecam świetną książkę w tym temacie, której autorem jest Nassim Talib pt. Antykruchość), która jest zarządzana i rośnie bez swojego foundera.

Czym poza pensją możemy przyciągać do naszej firmy pracowników?

Uważam, że do pracy w naszych spółkach przyciągamy oraz zatrzymujemy kilkoma czynnikami — są to między innymi: szczerość, otwarta komunikacja, ale także ciekawe obszary, w którym funkcjonujemy: nowych technologii, kreacji, globalnej sprzedaży e-commerce. To wszystko w połączeniu z partnerskim zarządzaniem oraz ciekawym zespołem tworzy mityczną ‚ dobrą atmosferę’, którą nasi pracownicy wysoko punktują.

Pełnisz również rolę prezesa zarządu w Defto sp. z o.o. Za jakie obszary jesteś odpowiedzialny?

Oprócz pełnienia funkcji Prezesa jestem także Dyrektorem Generalnym, w związku z czym wypełniam również rolę operacyjną. Obecnie we wszystkich naszych spółkach jestem odpowiedzialny za strategię związaną z rozwojem, produkcję i magazyny oraz kreację. To oznacza, że szefowie tych działów raportują bezpośrednio do mnie oraz wspólnie ustalamy działania. Jestem także Prezesem w Spółce, która zarządza i wynajmuje kilkanaście nieruchomości na południu Polski.

W jaki sposób dbasz o swój rozwój?

Najbardziej rozwija samo działanie i wytrwałość. Brzmi prosto — ale później trzeba to zrobić:) Mnie jako liderowi pomaga na pewno obecność w organizacji — w moim przypadku EO – Entrepreneurs organization, ale jest jeszcze kilka znaczących organizacji biznesowych np. YPO czy The argonauts. Wspaniała ekspozycja na ludzi, na przedsiębiorców, którym zależy na tym samym. Mówi się, że lider jest samotny, a dzięki takim organizacjom możemy popatrzeć na swoje życie i działania z zewnątrz, mieć obok siebie ludzi, którzy mierzą się z podobnymi problemami i z którymi możemy wymieniać się myślami w bezpiecznej przestrzeni.

 

Pogłębiaj branżowy networking i wyjedź z innymi founderami w malownicze Tatry. Zdobywaj szczyty koncepcji biznesowych i nie tylko, łącząc aktywny wypoczynek z merytoryczną wiedzą ekspertów. Poznaj szczegóły oferty tutaj.

 

Czy masz rzeczy, które są powtarzalne w Twojej organizacji, np. spotkania jeżeli tak, to co jest taką systematyczną Twoją rutyną?

Oczywiście w firmie funkcjonują cykle spotkań — na poziomie działowym, na poziomie kierowniczym oraz poziomie zarządu. Staramy się krzewić kulturę feedbacku, w związku z czym dużo rozmawiamy ze współpracownikami, także w formacie 1:1.

Z takich rutyn pomagających nam zarządzać — funkcjonujemy w systemie checklist, który jest obecny w całej firmie i pomaga nam mieć pod kontrolą małe rzeczy, które często mają duże znaczenie oraz pamiętać o rutynach dla poszczególnych ról.

Czy kiedykolwiek miałeś takie myśli, aby to wszystko rzucić, co Ci pomogło nie podejmować tak radykalnej decyzji?

Oczywiście zdarzają się cięższe momenty, ale nie byłem nawet blisko myśli, by to ‚rzucić’. Moja biznesowa podróż jest szalenie ekscytująca i gratyfikująca. Ta cała praca i niewygody wynikające ze wzrostu i rozwoju, czasem bezwładność — pozwalają nam rosnąć, rozwijać się, rozwijać nas. Lubię działać, planować i drobne niewygody nie są w stanie przysłonić mi szerszego obrazka, który mnie strasznie rajcuje 🙂

Kończysz pracę, co zrobić, aby z niej faktycznie wyjść mentalnie?

Jestem wielkim fanem sportu. Do 20 roku życia miałem tylko jeden cel — zawodowo grać w koszykówkę. Mam za sobą karierę zawodniczą, która z uwagi na kilka poważnych kontuzji, które zakończyły się operacjami — została przerwana. Oprócz doświadczenia rywalizacji, chęci zwycięstwa i współpracy w grupie, co bez wątpienia pomaga mi obecnie w biznesie — sport to fantastyczny wentyl dla emocji. To moja medytacja w ruchu. Jestem także wielkim fanem saunowania. W 15 minucie w 110 stopniach myślisz tylko o tym, by przetrwać 🙂

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl