Dla osób pasjonujących się szeroko rozumianym rynkiem finansowym, rok 2017 z pewnością był szczególnie ciekawy ze względu na rozwój sytuacji na rynku kryptowalut. Choć kryptowaluty na rynku dostępne są już od kilku dobrych lat, to jednak rok 2017 był okresem kiedy o kryptowalutach zrobiło się na rynku znacznie głośniej niż dotychczas.

Główną przyczyną zaistniałego wokół kryptowalut szumu medialnego były spektakularne wzrosty wartości poszczególnych kryptowalut a co za tym idzie kapitalizacji całego rynku. Szczególnie istotnymi wydarzeniami dla kryptowalut było ich swego rodzaju ucywilizowanie.

Na amerykańskiej giełdzie pojawiły się pierwsze kontrakty terminowe, pozwalające na zakup Bitcoina – dla społeczności zbierającej się wokół kryptowalut był to niezwykly silny sygnał, że kryptowaluty to przyszłościowe rozwiązanie co spowodowało kolejne spektakularne wzrosty wirtualnych walut.

Rok 2017 dla Bitcoin’a

Najbardziej znaną i medialną kryptowalutą w roku 2017 pozostał Bitcoin. Dla tej kryptowaluty rok ten był szczególnie istotny. Jednym z punktów, o którym warto wspomnieć był 2 marca 2017 kiedy to cena jednego Bitcoina przekroczyła cenę uncji złota po raz pierwszy w historii. Ważny wydarzeniem dla Bitcoina w zakończonym roku był także podział Bitcoina na Bitcoina oraz Bitcoin Cash.

 

Miesięczne wahania kursów na różnych aktywach [źródło: The Atlas by Quartz]

Było to rozwiązanie mające w praktyce spowodować przyśpieszenie czasu transakcji w sieci Bitcoin – każdy posiadacz Bitcoina dostał taką samą ilość kryptowaluty Bitcoin Cash, który może być używany do przeprowadzenia drobniejszych transakcji z użyciem sieci Bitcoin w szybszym czasie.

W roku 2017 miało miejsce inne przełomowe zdarzenie wspomniane już powyżej – amerykańska giełda Chicago Board Options Exchange rozpoczęła notowania kontraktów terminowych na Bitcoina.

Warto wspomnieć o dużym zainteresowaniu oferowanym przez tę giełdę produktem – w dniu debiutu oferowane kontrakty dwukrotnie osiągały górne widełki cenowe i ostatecznie na koniec dnia debiutu ich wycena była o około 20% wyższa niż na jego początku. 20% jest jednak bardzo niewielką częścią wypracowanego przez Bitcoina w roku 2017 wzrostu. Od 1 stycznia 2017 do 31 grudnia wartość

Bitcoina wzrosła o około 1300% powodując, że całkowita kapitalizacja tej waluty wyniosła na koniec roku około 250 miliardów dolarów czyli około 50% wartości polskiego Produktu Krajowego Brutto a więcej niż kapitalizacja takich spółek jak na przykład Pepsi, McDonalds czy Toyota. W szczytowym momencie w roku 2017 Bitcoin przekroczył nawet na krótko wartość 20000 dolarów.

Inne kryptowaluty w 2017 roku

Choć Bitcoin pozostaje, podobnie jak w latach poprzednich, walutą zdecydowanie najbardziej znaną i medialną – to udział innych kryptowalut w rynku stale wzrasta i to mimo wspomnianego 1300 – procentowego wzrostu wartości kapitalizacji Bitcoina.

Pod względem „medialności” drugą najbardziej rozpoznawalną walutą wydaje się być Etherum. Podobnie jak Bitcoin, również Etherum bardzo zwiększył swoją wartość w roku 2017. Na początku roku 1 jednostka tej waluty waluty kosztowała niecałe 10$ a na koniec roku już około 800$. Przez większość roku, Etherum pozostało walutą o drugiej największej kapitalizacji na rynku.

Kurs ethereum w 2016 [źródło: The Atlas by Quartz]

Kurs ethereum do maja 2017 [źródło: The Atlas by Quartz]

Zmieniło się to pod koniec roku 2018 kiedy nowym wiceliderem pod względem kapitalizacji stała się waluta Ripple. Tylko w ostatnim miesiącu Ripple wzrosło aż o1314 %.

Jednakże największymi zwycięzcami 2017 roku pod względem wzrostu jest PIVX, którego wartość wzrosła aż o 152 796%, co stanowi wartość oszałamiającą i rekordową.

Drugie miejsce w tym rankingu zajął NEO z wynikiem 52 814%, co również przyprawia o szybsze bicie serca i stanowi olbrzymi skok. Trzecie miejsce zajął wspomniany wcześniej Ripple, którego notowania najbardziej wzrosły w ostatnim miesiącu roku, czyli grudniu.

Realna wartość czy bańka?

Sam wzrost notowany w kryptowalutach stanowi swoisty fenomen i wzbudza szerokie zainteresowanie nie tylko mediów i ekonomistów. Olbrzymi wzrost w ostatnim roku sprawia, że wiele osób bije na alarm i czeka na nieuchronne pęknięcie bańki, tak jak to było w przypadku tulipanów (skąd wywodzi się nazwa bańki tulipanowej) czy spółek technologicznych. Z kolei inni eksperci wskazują, że jest to sytuacja normalna dla nowych produktów i trudno tutaj cokolwiek zawyrokować na pewno.

Co więcej, znawcy rynku finansowego twierdzą również, że nawet pęknięcie bańki nie jest w stanie zachwiać rynkiem finansowym. Dużo mniejsza wartość kryptowaluty w stosunku do całego rynku finansowego sprawia, że skutek pęknięcia bańki będzie mieć nikły wpływ na cały system, o ile w ogóle jakikolwiek wpływ zostanie odnotowany.

Dzieje się tak dlatego, że handel kryptowalutami odbywa się poza systemem bankowym. Inaczej dzieje się to wewnątrz systemu, gdzie w przypadku pęknięcia bański inwestycyjnej za pośrednictwem sektora bankowego ma to wpływ na gospodarkę.

Można zatem śmiało założyć, iż załamanie cen kryptowalut, które może, lecz wcale nie musi się wydarzyć, nie będzie mieć wpływu ani na rynki finansowe, ani na gospodarkę, gdyż nie ma powiązań między cenami wirtualnych walut a innymi aktywami.

Zysk po inwestycji $10k w różne aktywa [źródło: The Atlas by Quartz]

Mimo ciągłego wzrostu i rozwoju rynek kryptowalut wciąż jest warty za mało, by mieć wpływ na rynki finansowe i gospodarkę. Trzeba również dodać, że dopiero z odpowiedniej perspektywy czasowej będzie można właściwie przeanalizować obecną sytuację i wydać odpowiedni werdykt. W tej chwili opierając się na przypuszczeniach i spekulacjach możemy mówić jedynie o mniej lub bardziej wiarygodnych prognozach, które pojawiają się coraz częściej, co powodowane jest popularnością tematu, także w mediach.

Perspektywy na rok 2018

Rosnąca popularność i duże wzrosty sprawiają, że kryptowaluty są coraz bardziej popularnym tematem, na który szeroko dyskutuje się nie tylko na forach internetowych, lecz także w mediach głównego nurtu. Rynek, który rozwija się bardzo dynamicznie, wymaga wprowadzenia odpowiednich regulacji, a w tej chwili państwa posiadające prawne ustalenia w tej kwestii można stanowią grono tak małe, że można je nazwać wyjątkami.

Nie mniej jednak w Polsce sytuacja na rynku kryptowalut jest obserwowana i analizowana przez chociażby Komisję Nadzoru Finansowego oraz Narodowy Bank Polski, które nie wykluczają prac na stworzeniem odpowiednich ram prawnych dla obrotu kryptowalutami oraz oczywiście opodatkowania.

W 2018 roku spodziewać się można również dalszego rozwoju Ripple, o którego wielkim wzroście procentowym zostało wyżej wspomniane. Ripple różni się od innych kryptowalut przede wszystkim tym, że nie jest walutą w pełni zdecentralizowaną, anonimową i wolną a jej kod źródłowy leży w prywatnych rękach.

Kojarzona jest przede wszystkim z bankami i innymi instytucjami finansowymi i to dla nich jest przeznaczona w celu rozwoju w zakresie płatności, wymiany walut i przelewów. Już w tej chwili wiele banków używa Ripple jako podstawy do własnych rozliczeń i w 2018 roku spodziewany jest dalsze rozwijanie tego systemu.

Natomiast ciężko jest przewidzieć, co dalej będzie się działo na rynku kryptowalut ogólnie. Czy nadal obserwować będziemy wielkie i szybkie wzrosty, które przyciągną jeszcze większą ilość inwestorów, czy przeciwnie, rynek wyhamuje i dojdzie do pęknięcia bańki.

Jedna z prognoz zakłada np. że Rosja I Chiny, które ostatecznie zabronią handlu Bitcoinem w swoich krajach przyczynią się do upadku tej waluty. Podobne spekulacje możemy łatwo znaleźć w odniesieniu do innych kryptowalut.

Warto jednak pamiętać, że rynek kryptowalut znajdujący się obecnie w fazie dynamicznego wzrostu jest nieprzewidywalny i trudno prognozować cokolwiek na pewno.

Polecane Artykuły