Marketing i Biznes Biznes Ubrania do Oddania sprawiły, że 1,5 ton ubrań dziennie wraca do obiegu, zamiast trafiać na śmietnik

Ubrania do Oddania sprawiły, że 1,5 ton ubrań dziennie wraca do obiegu, zamiast trafiać na śmietnik

Według badań prowadzonych na Politechnice Łódzkiej w Polsce każdego roku na śmietniku ląduje blisko 216 tys. ton ubrań. Ubrania do Oddania to projekt, który ma odmienić tę sytuację. Rozmawiamy z Zosią Zochniak, pomysłodawczynią i współzałożycielką projektu.

Ubrania do Oddania sprawiły, że 1,5 ton ubrań dziennie wraca do obiegu, zamiast trafiać na śmietnik
Chcemy stworzyć w Polsce w pełni cyrkulacyjny rynek odzieży używanej Mamy rozwiązanie, które umożliwi markom fast modowym wejście na rynek second-hand Ubrania do Oddania ratują średnio 1,5 ton ubrań dziennie W najbliższych latach rynek second-hand przerośnie rynek fast fashion

Na początku opisz na czym polega projekt Ubrania do Oddania

Ubrania do Oddania to idea, której celem jest stworzenie w Polsce w pełni cyrkularnego rynku odzieży używanej. Konsekwentnie realizujemy ją, współpracując z każdym, kto w ten czy inny sposób ociera się o rynek odzieżowy. Dynamicznie rozwijamy naszą platformę fundraisingową, która w innowacyjny sposób łączy zbiórki odzieży używanej ze wsparciem finansowym na rzecz organizacji charytatywnych. Jest ona też skutecznym narzędziem CSR dla firm, które chcą aktywizować pracowników w obszarze eco aware i pomocy osobom potrzebującym. Nasz dynamiczny rozwój jest także efektem coraz większej świadomości społeczeństwa,  dlatego poza platformą fundraisingową wprowadzamy nowe rozwiązania dla firm, branży fast fashion czy samorządów.

Mogą Cię zainteresować

Jakie to rozwiązania?

Jesteśmy w przededniu wejścia w branżę fast fashion. Mamy rozwiązanie, które umożliwi markom fast modowym wejście na rynek second-hand i zarabianie na tych ciuchach, które do tej pory traktowały jako odpad. Narzędziem, które umożliwi realizację tego celu, jest m.in. własna sortownia i nasz autorski proces CLEAR Sorting, który umożliwia selekcjonowanie używanej odzieży według dowolnej kategorii – marki, przeznaczenia czy grupy wiekowej. Planujemy też odbierać ze sklepów odzież ze zwrotów czy reklamacji i wprowadzać ją do ponownego obiegu po uprzednim naprawieniu i odświeżeniu.  Intensywnie rozwijamy też własną markę odzieży z upcyclingu “Love Second Chance”, a wkrótce otworzymy pierwszy z sieci cyrkularnych butików second-hand w kraju. Naszą misją jest zrewolucjonizowanie rynku odzieży używanej w Polsce oraz kształtowanie prospołecznych i proekologicznych postaw wśród Polaków. Robimy wszystko, aby dostępne na polskim rynku  ubrania – zamiast trafić na wysypisko śmieci lub do spalarni, co niestety często dzieje się, kiedy wrzucimy je do kontenerów – trafiły do ponownego obiegu i posłużyły komuś, kto ponownie je założy. Dzięki naszym działaniom chcemy odzyskiwać nawet do 95% odzieży, która do nas trafia. Robimy wiele, także edukując, aby osiągnąć ten cel.

Czym zajmowaliście się wcześniej?

Obydwoje wywodzimy się ze stabilnych i rozwojowych branż – ja byłam projekt managerką w firmie deweloperskiej, Tomasz Bocian zajmował zarządcze stanowiska w branży finansowej. Mieliśmy stabilne, dobrze płatne i “bezpieczne” prace, które po wielu latach aktywności, przestały stanowić dla nas wyzwanie i dawać szansę na dalszy rozwój.

Fot. materiały prasowe

Kiedy pojawił się pomysł na stworzenie Ubrań do Oddania?

W ramach rozrywki latałam do przyjaciół, którzy mieszkali w Londynie. Tam też zetknęłam się ze zbiórkami typu door-to-door, polegającymi na tym, że do skrzynek na listy wrzuca się tzw. charity boxy, które należy wypełnić ubraniami i uznałam, że to fantastyczny sposób na realną pomoc potrzebującym. Zaczęłam interesować się, jak to działa, jak przekazywane ubrania  trafiają do potrzebujących, ponieważ informacje na reklamówkach były nieprecyzyjne. Sugerowały rzekome wsparcie, ale nie było jasne, w jaki sposób ubrania mają faktycznie pomóc potrzebującym. Kiedy okazało się, że popularne zbiórki odzieży mają niewiele wspólnego z pomaganiem i transparentnością, we współpracy z jedną z firm zajmujących się zbiórkami odzieży w UK, rozpoczęłam pracę nad projektem, który pozwoli na pełną transparentność realizowanych działań przez firmy zbierające odzież w UK.  Jednak nie dogadywałam się w wielu kwestiach z moją ówczesną kontrahentką i zauważyłam, że branża odzieży używanej często traktuje fundacje wyłącznie jako narzędzie do zarabiania pieniędzy, a ja czułam potrzebę zrobienia czegoś wartościowego.

Co było dalej?

Wtedy mój partner, Tomek, współzałożyciel Ubrania do Oddania, namówił mnie na rewolucję odzieżową w Polsce. Zaczęliśmy robić research rynku odzieży używanej. Przyglądaliśmy się metodom pozyskiwania tekstyliów, sprawdzaliśmy, co myślą o tym ludzie oraz fundacje i finalnie stwierdziliśmy, że do zrobienia jest znacznie więcej niż w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie, w tym czasie, obydwoje postanowiliśmy zmienić swoje postawy konsumenckie i ekologiczne oraz wprowadziliśmy wiele małych zmian, które przybliżyły nas do zrównoważonego trybu życia.

Kiedy zrealizowaliście plan?

W 2018 roku założyliśmy spółkę New Solutions Group i ruszyliśmy z tworzeniem portalu Ubraniadooddania.pl., który cały czas prężnie się rozwija.

Co było najtrudniejsze w tym projekcie?

Tworzenie rozwiązań od zera zawsze wiąże się z wieloma wyzwaniami. Tak było także w naszym przypadku. Natomiast, tak jak dla wielu biznesów, najtrudniejszy był okres pandemii. Pod koniec 2019 roku zaczęliśmy świetnie prosperować i rozwijać naszą platformę, a pandemia zahamowała ten rozwój. Kolejny raz musieliśmy zastanowić się nad redefinicją naszych założeń bisnesowych, modelu działania i wdrożyć plan na przetrwanie tego trudnego czasu. Bardzo zależało nam na utrzymaniu zespołu, zapewnieniu pracownikom płynności pracy i wypłaty wynagrodzeń. Analiza pandemicznej sytuacji rynkowej pokazała nam, że załamanie na rynku second-hand dotyczy również przedsiębiorców prowadzących małe sklepy z odzieżą używaną. Stworzyliśmy dla nich program partnerski, który pozwolił i im i nam przetrwać ten trudny czas i utrzymać stabilność, dzięki czemu wiosną rozszerzyliśmy nasz zespół i teraz realizujemy już kilka nowych projektów.

Obecnie możecie powiedzieć, że stanęliście na nogi po okresie pandemii?

Obecnie posiadamy więcej aktywnych użytkowników niż przed pandemią i tylko w tym roku użytkownicy portalu przekazali do ponownego obiegu za pośrednictwem UDO 2 razy więcej odzieży niż jeszcze rok temu.

Czy jest coś, czego żałujecie z perspektywy czasu, jeśli chodzi o podejmowane decyzje biznesowe?

Myślę, że każda osoba, która zdecydowała się na swój biznes, doskonale wie, że własna firma to ciągła niepewność, od której łapie się oddech podczas zaledwie kilku momentów chwały. Było wiele trudnych momentów, wątpliwości i wahań “a co byłoby, gdybyśmy wtedy zrobili inaczej…”. Z perspektywy czasu wiem, że każda najtrudniejsza decyzja doprowadziła nas do miejsca, w którym jesteśmy teraz. Myślę, że to głównie dlatego, że podejmując decyzje biznesowe, zawsze staramy się kierować rozumem i sercem, pełni przekonania, że to co robimy, ma stuprocentowy sens.

Tylko w tym roku Polacy przekazywali do ponownego obiegu za pośrednictwem Waszej platformy średnio 1,5 tony ubrań dziennie. To imponujący wynik. W jaki sposób prowadzicie działania marketingowe?

Nie prowadzimy działań marketingowych. Od początku trwania Ubrań do Oddania nie wydaliśmy żadnych pieniędzy na marketing. Tworząc Ubrania, wiedzieliśmy, jak wiele jest do zrobienia, byliśmy świadomi, że branża odzieży używanej potrzebuje wiarygodności i transparentności i wiedzieliśmy, jak to zrobić. Byliśmy przekonani, że mówienie o tym, jak naprawdę funkcjonuje rynek odzieży i jakich zmian wymaga, pozwoli zbudować społeczność ambasadorów, którzy dołączą do nas, aby wspólnie realizować naszą misję. Regularnie prowadzimy działania edukacyjne w naszych social mediach. To dziś ogromna siła, a dotarcie z naszym przekazem, muszę przyznać, jest imponujące i czasami mnie zaskakuje. Na nasze działania w socialach nie wydaliśmy ani złotówki – wszystkich fanów i followersów zdobyliśmy organicznie. Jedną relację na Instagramie otwiera średnio ok. 30 tys. osób. Nasza regularna obecność w social mediach przekłada się na inne aktywności – jesteśmy częstymi gośćmi w radiu, TV, podcastach. Bardzo mnie cieszy, że nasze dzielenie się wiedzą, jest zauważone i że możemy przyczynić się do zmiany zachowań konsumenckich i zachęcać do korzystania z drugiego obiegu.

Planujecie wprowadzić cyrkularny model działania i umożliwić markom modowym zarabianie na tym, co do tej pory traktowały jako odpad. Możecie opowiedzieć o tym nieco więcej?

Uważamy, że nie ma bardziej odpowiedzialnej mody niż ta z drugiego obiegu i taką chcemy budować z największymi markami odzieżowymi w Polsce. Wiele raportów i analiz wskazuje, że w najbliższych latach rynek second-hand przerośnie rynek fast fashion. Marki odzieżowe bacznie obserwują te zmiany, ale same nie bardzo wiedzą, jak wskoczyć na pędzącego konia i przy okazji zarobić. My chcemy im w tym pomóc, przekonując, że jest to opłacalne dla wszystkich. Cyrkularny model, który proponujemy ma umożliwić markom modowym zarabianie na tym, co do tej pory traktowały jako odpad. Do realizacji założeń posłuży nasza sortownia i autorski proces CLEAR Sorting, który umożliwia selekcjonowanie używanej odzieży według dowolnej kategorii – marki, przeznaczenia czy grupy wiekowej. Chcemy także odbierać ze sklepów odzież ze zwrotów czy reklamacji i wprowadzać ją do ponownego obiegu po uprzednim naprawieniu i odświeżeniu. Wiemy, że branża fast fashion nie zacznie produkować mniej, jednak wiemy, że takimi działaniami pomożemy jej dostrzec wartość second-hand i sprzątać po sobie. Dzięki nam każda marka odzieżowa może czerpać zyski z ponownej sprzedaży wyprodukowanych wcześniej ubrań czy obuwia i jednocześnie działać bardziej odpowiedzialnie, biorąc odpowiedzialność nie tylko za regularną sprzedaż swoich kolekcji, ale również za rzeczy, które w przeszłości sprzedali swoim klientom.

W czerwcu w rundzie pre-seed zdobyliście 1,5 mln złotych. Na co planujecie przeznaczyć te środki?

Pozyskane środki planujemy przeznaczyć na rozwój współpracy z markami, zwiększenie zbiórki odzieży oraz rozbudowanie pierwszej w Polsce sieci cyrkularnych butików second-hand.

Jakie są Wasze najbliższe plany?

Obecnie intensywnie rozwijamy własną markę odzieży z upcyclingu “Love Second Chance”, sortownię w autorskim modelu CLEAR Sorting, naszą platformę do zbiórek online. Chcemy też zintensyfikować działania dla e-commerce. Jednym z takich projektów, które rozwijamy są  “Fair boxy”. Dzięki nim klienci e-sklepów mogą spakować do kartonów po zakupach online zbędną odzież i przekazać ją do ponownego obiegu za pośrednictwem UDO.

Najpopularniejsze

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl