Marketing i Biznes Biznes Skarb Państwa wyłoży 250 mln złotych na polskiego elektryka

Skarb Państwa wyłoży 250 mln złotych na polskiego elektryka

Pod koniec lipca 2021 roku Skarb Państwa i firma ElectroMobility podpisały umowę inwestycyjną. Zgodnie z jej treścią Skarb Państwa kupi akcje spółki za 250 milionów złotych. Dzięki pozyskanym pieniądzom będzie możliwa realizacja kolejnego etapu projektu polskiej marki samochodów elektrycznych Izera.

Skarb Państwa wyłoży 250 mln złotych na polskiego elektryka

Fot. YouTube / Zachar OFF

ElectroMobility na cały projekt wydało już ponad 53 miliony złotych Fabryka Izery powstanie w Jaworznie i da pracę blisko 15 tys. osób Inne polskie projekty samochodów elektrycznych Sceptycy mówią, że tak naprawdę te samochody nie mają w sobie nic polskiego

Do tej pory ElectroMobility na cały projekt wydało już ponad 53 miliony złotych. Dotychczasowymi udziałowcami firmy są Enea, Tauron, Energa oraz PGE. Środki od Skarbu Państwa zostaną przeznaczone między innymi na rozpoczęcie współpracy z dostawcą platformy technologicznej, kontynuowanie prac inżynieryjnych oraz działania przygotowawcze związane z budową fabryki w Jaworznie.

– Zaangażowanie Skarbu Państwa w Izerę jest gwarantem kontynuowania prac w najważniejszych obszarach i zapewnia projektowi stabilność. Ostatnie miesiące były dla nas czasem wytężonej pracy projektowej m.in. w zakresie budowy łańcucha dostaw dla Izery, rozwoju produktu czy planowania zakładu produkcyjnego. Teraz otwieramy nowy rozdział naszego przedsięwzięcia. Środki, które pozyskamy w ramach umowy inwestycyjnej pozwolą na realizację absolutnie kluczowych celów projektowych tj. finalizację rozmów biznesowych z kluczowymi partnerami czy rozpoczęcie współpracy z dostawcą platformy  – mówi w komunikacie prasowym Piotr Zaremba, prezes ElectroMobility Poland.

Mogą Cię zainteresować

Fabryka w Jaworznie

ElectroMobility szukając miejsca dla swojej fabryki przeanalizowało 30 różnych lokalizacji. Ostatecznie firma postanowiła, że jej fabryka powstanie w Jaworznie. Według zapowiedzi zatrudnienie w niej znajdzie blisko 15 tys. osób, z czego 3 tys. w samym zakładzie w Jaworznie oraz 12 tys. u dostawców i kooperantów. Rozpoczęcie budowy planowane jest na 2021 rok, a produkcja polskich elektryków ma ruszyć w 2024 roku.

– Na początkowym etapie rozważaliśmy prawie 30 lokalizacji, w tym kilka na Śląsku. We współpracy z Polską Agencją Inwestycji i Handlu oraz firmą doradczą specjalizującą się w podobnych procesach, dokładnie sprawdzaliśmy każdą z nich. Kluczową rolę odgrywały takie czynniki, jak: dostęp do mediów, infrastruktury drogowej, ukształtowanie i sposób użytkowania terenu oraz kwestie prawne związane z własnością gruntów. Ważna była nie tylko możliwość zbudowania fabryki, ale też odpowiedniego zaplecza logistycznego i stworzenie parku dostawców w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu. Jaworzno daje największy potencjał w tym zakresie, stąd po dokładnych i szczegółowych analizach wskazaliśmy właśnie to miejsce. Dodatkową gwarancją powodzenia tego projektu są partnerzy, którzy deklarują wsparcie i zaangażowanie, aby doprowadzić inwestycję do  mety. W związku z koniecznością przeprowadzenia przed rozpoczęciem budowy fabryki odpowiednich prac przygotowawczych produkcja aut rozpocznie się w 2024 roku. Jestem przekonany, że czas zainwestowany teraz zwróci się na dalszych etapach projektu – mówił w komunikacie prezes Zaremba. 

Inne polskie projekty samochodów elektrycznych

Jak się okazuje Izera to nie jedyny projekt samochodu elektrycznego, który powstaje nad Wisłą. O miano pierwszego polskiego elektryka walczy kilka firm jak na przykład: Syrena, iXAR czy Triggo. Najgłośniejszym projektem była z pewnością nowa Syrena, a dokładniej FSO Syrena Vosco S106EV, którą stworzyła firma z Kutna. W 2019 roku zaprezentowano prototyp wersji elektrycznej tego pojazdu, a we wcześniejszych latach jej spalinowe odpowiedniki.

Choć polskie projekty samochodów elektrycznych pojawiają się i znikają i jak na ten moment, żaden z nich jeszcze nie zawojował rynku, co jakiś czas w mediach jest o nich głośno. Sceptycy mówią, że tak naprawdę te samochody nie mają w sobie nic polskiego, bo wszystko jest w nich robione na gotowych podzespołach (sprawa tyczy się również Izery), więc nie jest to prawdziwa produkcja, a składane z gotowych elementów. Z drugiej zaś strony warto pomyśleć o tym, że opracowanie takiego projektu od zera i wyprodukowanie go na własnych elementach jest bardzo drogie i czasochłonne, a po co wymyślać koło na nowo, czy wyważać drzwi, które są już od dawna otwarte?

Nie patrząc na sceptyczne głosy, jestem ciekawa, jak potoczą się losy Izery i czy duży zastrzyk gotówki od Skarbu Państwa rzeczywiście pchnie ten projekt do przodu. Z pewnością będę śledzić poczynania ElectroMobility.

Polecamy również

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl