Marketing i Biznes Biznes Michał Misztal (Startup Academy): polski ekosystem musi odciąć się od kroplówki z publicznymi środkami

Michał Misztal (Startup Academy): polski ekosystem musi odciąć się od kroplówki z publicznymi środkami

Jak się ma dziś polski ekosystem startupowy? Czy wciąż jesteśmy daleko za Zachodem? Kiedyś robiliśmy aplikacje „takie Ubery dla…”, a co dziś jest na topie? Pytamy o to Michała Misztala, CEO i prezesa zarządu Startup Academy.

Michał Misztal (Startup Academy): polski ekosystem musi odciąć się od kroplówki z publicznymi środkami
W czasie kilku tygodni układamy dla firmy indywidualny program rozwoju oparty o zdiagnozowane potrzeby i cel Coraz większa część sektora publicznego jest bardziej świadoma, jak należy wspierać ekosystem startupowy Polski ekosystem musi odciąć się od kroplówki z publicznymi środkami W kursach, wydarzeniach, eventach czy programach akceleracyjnych Startu Academy wzięło udział już ponad 50 000 osób Startup Academy planuje stworzyć wewnętrzny startup, którego zadaniem będzie dostarczać wiedzę o budowaniu firmy

Dołącz do klubu przedsiębiorczych osób – Founders.pl.

Startup Academy powstało w 2014 roku. Organizację założył Tomasz Jabłoński i Damian Strzelczyk, jako odpowiedź na wciąż rosnącą potrzebę edukacji biznesowej. W okresie boomu popularności nowych modeli biznesowych i innowacyjnych przedsiębiorstw byli prekursorami trendu dzielenia się wiedzą online i offline. W 2018 roku sprzedali spółkę obecnym właścicielom, żeby poświęcić się swojemu kolejnemu dziecku – aplikacji Tutlo. Jak dziś funkcjonuje Startup Academy? Kto i na jakie wsparcie może liczyć? Co jest największym sukcesem, a co porażką po latach działania organizacji? Tego dowiecie się z mojej rozmowy z Michałem Misztalem.

Mogą Cię zainteresować

W ramach wsparcia startupów organizujecie swój program akceleracyjny. Na czym on polega, kto i na jakich zasadach może do niego dołączyć?

Michał Misztal: Bazuje on na wsparciu doradczym ekspertów i mentorów z różnych dziedzin prowadzenia startupu. W czasie kilku tygodni układamy dla firmy indywidualny program rozwoju oparty o zdiagnozowane potrzeby i cel, który chce osiągnąć founder. Obecnie obejmujemy wsparciem przedsiębiorców, którzy chcą wprowadzić innowacje do swojego tradycyjnego modelu biznesowego oraz pomysłodawców, którzy chcą przetestować swój pomysł na biznes, zanim jeszcze zaczną inwestować środki. Nasi podopieczni pozyskują inwestycje od funduszy VC, uzyskują wielomilionowe granty unijne a przede wszystkim – co najważniejsze – startują z nowymi produktami, które klienci chętnie kupują. Plusem takiego rozwiązania jest korzystanie tylko z tych aspektów „programu akceleracyjnego”, których potrzebuje startup: jeśli umiesz w sprzedaż i marketing nie ma potrzeby, abyś dostał 10 godzin niepotrzebnych konsultacji. W akceleratorach publicznych i niekomercyjnych wchodzisz w generyczny program, który musisz zrealizować, w Rozwiń Swój Startup, bo tak nazywa się nasz produkt, najważniejsze jest to, aby zdiagnozować Twoje deficyty i je wypełnić, by uchronić Cię od popełnienia błędów. Też dlatego program jest dla startupów na różnych etapach rozwoju: dla tych, którzy chcą dopiero przetestować swój pomysł zanim założą firmy i dla tych, którzy napotkali już przeszkody i potrzebują wsparcia w ułożeniu procesów.

Jak to wygląda od strony korporacji, które dołączają do tego projektu?

Choć z korporacjami współpracujemy z powodzeniem w wielu innych inicjatywach, do programu Rozwiń Swój Startup – nie zapraszamy do współpracy dużych firm. To niekiedy ogranicza swobodę rozwiązywania problemów konkretnych founderów, bo korporacja zawsze szuka efektu dla siebie. Dlatego zazwyczaj budujemy ich indywidualne programy, które zasilają innowacje korporacji. Co ciekawe, w większości, nasze relacje z korporacjami, z którymi realizujemy inne działania akceleracyjne, zaczynają się od szkoleń dla działów, projektów, innowacji, czy R&D, gdzie wskazujemy na mechanizmy budowy strategii innowacji oraz zasady współpracy ze startupami. To tam, jako rozwiązanie dla korporacji pojawia się krótki hackaton albo długi program akceleracyjny. Bardzo ważnym elementem takich działań jest stworzenie wewnętrznej strategii innowacji, która opierając się na długofalowych celach firmy, wskazuje na obszary zainteresowań ale również tworzy wewnętrzne procesy zarządzania wprowadzaniem nowych rozwiązań. Najbardziej lubimy realizować projekty na rzecz organizacji, która nie traktuje tego jednostkowo, ale lokuje innowacje i startupy w swojej strategicznej agendzie. Wtedy razem możemy osiągnąć naprawdę wielkie rzeczy.

 Jak oceniasz rozwój polskiego ekosystemu startupowego? Wciąż pozostajemy w tyle w stosunku do Zachodu?

W niektórych obszarach tak. Tu z pewnością trzeba powiedzieć o jeszcze nierozwiniętym rynku prywatnych inwestorów i funduszy VC. Owszem, tych drugich jest wiele, niemniej większość wspiera się środkami publicznymi. Musimy być cierpliwi, ponieważ nic nie napędza rynku tak dobrze, jak succes story dobrego exitu, czyli wyjścia inwestora ze spółki. Na to jednak potrzeba jeszcze parę lat. Z drugiej jednak strony w bardzo znaczący sposób nadrobiliśmy braki kompetencyjne. Zarówno wśród startupowców jak i wśród administracji publicznej. Muszę przyznać, że coraz większa część sektora publicznego jest bardziej świadoma, jak należy wspierać ekosystem startupowy, dlaczego innowacją zarządza się inaczej niż budową mostów oraz jak tworzyć korzystne warunki do rozwoju przedsiębiorczości.

Kiedyś wszyscy robili aplikacje, „takie ubery dla…”. Jak jest dziś? Jakiego rodzaju projekty mają w Twojej ocenie dziś największe szanse na sukces?

Ubery czy Tindery, czyli aplikacje łączących jednych z drugimi już dawno są przeżytkiem. Trudno jest jednoznacznie wskazać, co zastąpiło model marketplacowy, bo do wybory mamy wiele trendów.

Jakie to trendy?

Z jednej strony mamy obszar crypto i defi, czyli decentralized finance. Sektor szalenie ryzykowny, ale dla szczęśliwców, którzy przebiją się ze swoim produktem i rozwiązaniem może być strzałem w dziesiątkę. Tu jednak trzeba mieć blockchain w małym paluszku i duuużo szczęścia. Z drugiej bardzo popularna jest próba wykorzystania AI do różnorodnych celów. Optymalizacje rozpoznawania obrazu, inteligentne przedmioty i setki nowych zastosowań sprawiają, że jest to bardzo obiecujący segment. Nie sposób nie wskazać również na segment biotech, który już przed pandemią będąc mocno rozpędzony, teraz wszedł w prędkość nadświetlną. To jednak, co łączy obszary przyszłości, to zdecydowanie fakt, że są to wyrafinowane technologicznie rozwiązania, które opierając się o nowy model biznesowy, redefiniują sposób zaspokajania swoich potrzeb przez ogromną część społeczeństwa. 

Co jest obecnie największym wyzwaniem polskiego ekosystemu startupowego?

Odcięcie się od kroplówki z publicznymi środkami. Sami realizujemy wiele takich działań i jesteśmy beneficjentem niejednego grantu. Te środki są nam potrzebne, aby realizować naszą misję, związaną chociażby z nauczaniem przedsiębiorczości dla młodzieży i studentów. Dzięki nim, w ubiegłym roku objęliśmy wsparciem doradczym niemal 1000 osób w wieku 16-19 lat, czy zrealizowaliśmy ponad 3000 godzin doradczych dla startupów. Jednak te bezzwrotne granty nie są za darmo. Ich ceną jest cementowanie działań, rozrost administracji czy sprawozdawczość ponad efektywnością. Z tymi problemami borykają się wszyscy uczestnicy programów dotacyjnych. Jeżeli uda się nam, czyli całemu ekosystemowi, powolutku przestawiać zwrotnicę i coraz więcej działań realizować komercyjnie, będzie to z pewnością z korzyścią dla wszystkich.

Poza akceleracją prowadzicie różnego rodzaju wydarzenia dla startupów, jak na przykład startupowa środa, konsultacje, tworzycie materiały z wiedzą. Jak jeszcze wspieracie startupy?

Kilka tygodni temu wystartowaliśmy z nowym cyklem na YouTube – Startup News. W ciągu 3 minut podajemy najświeższe informacje związane z ekosystemem startupów. Kto w kogo zainwestował, jakie programy akceleracyjne właśnie się rozpoczęły, albo kiedy ruszają nabory po fundusze unijne – o tym opowiadamy w każdy piątek.

Realizujemy również otwarte webinary inspiracyjne, w których opowiadamy, jak wygenerować pomysł na biznes, jak go sprawdzić, pozyskać pierwszych klientów, czy jak przygotować się do aplikowania do programu Startup Heroes, w którym pomagamy pozyskać do 1 mln zł dotacji na start.

Stawiamy również na networking, dlatego organizujemy Startupowe Środy lub Startup Heroes Meetup. Co ważne, te spotkania organizujemy w całej Polsce. Z naszymi eventami byliśmy już w Warszawie, Krakowie, Zielonej Górze, Koninie, Białymstoku, a niebawem będziemy także w Gdańsku. Normą stało się także to, że wszystkie najważniejsze wydarzenia są realizowane hybrydowo, by ułatwić dostęp do historii startupów i wiedzy ekspertów z branży każdemu zainteresowanemu

Co jest Waszym największym sukcesem?

Sukces organizacji takiej jak nasza mierzony jest ludźmi, którym udało nam się pomóc. Mogę z dumą powiedzieć, że w naszych kursach, wydarzeniach, eventach czy programach akceleracyjnych wzięło udział już ponad 50 000 osób! Z niektórymi się zaprzyjaźniamy i wspieramy ich przez długie lata, najpierw doradzając przy starcie pomysłu, a potem obsługując wiedzowo, księgowo, prawnie czy podatkowo. 

Drugim elementem sukcesu, który odczuwam bardzo osobiście, jest nasz zespół. Kiedy w 2018 roku rozpoczynałem swoją przygodę w Startup Academy na pokładzie były 2 osoby. Teraz jest nas już ponad 20! To dzięki naszemu zespołowi, jesteśmy w stanie dotrzeć z działaniami do odbiorców w całym kraju, niezależnie czy jest to ambitna młodzież gdzieś w odległym zakątku Polski, czy działy innowacji międzynarodowych korporacji.

Oczywiście ważnym elementem sukcesu są też aspekty finansowe. Rok do roku notujemy znaczące wzrosty przychodów, a wynik z 2020 roku osiągnęliśmy już w czerwcu bieżącego roku. Rośnie również skala realizowanych projektów oraz stabilność finansowa. Szczególnie cieszy mnie również fakt, że w ciągu ostatnich miesięcy kilkukrotnie wzrosła wartość usług, którą komercyjnie świadczymy dla startupowców. To pokazuje, że jesteśmy na dobrej drodze do uzyskania balansu pomiędzy środkami publicznymi a działalnością stricte komercyjną. 

A porażką?

Sukcesów wymieniłem trzy, porażek mógłbym znacznie więcej. Przegrane przetargi, utracone szanse na ciekawe projekty, startupowcy, którym się nie powiodło pomimo naszego wsparcia i wiele innych. Być może największą moją porażką jest około roczne opóźnienie w planie tworzenia nowych produktów i działań dla klientów indywidualnych. Przez długi czas łudziłem się, że mogę obarczyć zadaniami rozwojowymi i bieżącymi tę samą osobę. W praktyce jednak bieżączka zawsze wygrywała z długofalowymi i strategicznymi planami. Te plany nie mają deadlinu, bieżące projekty tak. Dopiero kiedy to zrozumiałem, zdecydowałem się na dołączenie do zespołu osoby, która nie będzie miała ani jednego zadania bieżącego, a jej głównym celem będzie to, co może przyniesie efekt za rok albo dwa.

 Jakie są Wasze najbliższe plany?

Chcemy postawić kilka nowych linii biznesowych. Niedawno wystartowaliśmy z biurem księgowym dla innowatorów i startupowców, gdzie wykorzystujemy nasze doświadczenia z rozliczania dotacji i projektów wspierając w tym firmy. Ważnym elementem jest również tworzenie biznesowych kursów online i produktów komercyjnych, które w długofalowej perspektywie pozwolą na zbudowanie alternatywy dla programów unijnych. Planujemy tworzyć testować i wdrażać nowe działania doradcze i szkoleniowe, których odbiorcy zobaczą w tym taki sens, że będą sami skłonni za to zapłacić, co w świecie startupowym nie jest jeszcze normą.  Myślę jednak, że najciekawszym planem jest stworzenie wewnętrznego startupu, którego zadaniem będzie dostarczać wiedzę o budowaniu firmy w modelu i formie, jaka nie była jeszcze nigdy w Polsce dostępna. Myślę, że za pół roku będę już mógł powiedzieć na ten temat znacznie więcej, ale podpowiedzi przeczytacie niebawem w naszych mediach społecznościowych.

Polecamy również

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl