W 2023 roku w Polsce zdiagnozowano 192 922 nowe przypadki nowotworów złośliwych. Najczęstsze rozpoznania u mężczyzn dotyczyły raka gruczołu krokowego, płuca i jelita grubego, a u kobiet raka piersi, skóry i jelita grubego.
To nie jest wyłącznie problem systemu ochrony zdrowia.
Znaczna część osób, których dotyczy diagnoza, jest aktywna zawodowo. Dla organizacji oznacza to potencjalnie długą absencję pracownika, konieczność przejęcia jego zadań, czasowe zatrudnienie zastępstwa i ryzyko utraty wiedzy znajdującej się w rękach jednej osoby.
Dlatego coraz więcej firm zaczyna patrzeć na profilaktykę zdrowotną również jako na element zarządzania ryzykiem organizacyjnym.
Choroba kluczowego pracownika może być problemem biznesowym
Pracownik z infekcją czy schorzeniem powodującym krótkie, powtarzające się zwolnienia pozostawia organizacji pewien wzorzec. HR może zauważyć zwiększoną absencję, menedżer może odpowiednio wcześniej przekazać część obowiązków innym osobom.
Przy poważnej diagnozie onkologicznej sytuacja może wyglądać zupełnie inaczej.
Nieobecność może pojawić się nagle i trwać wiele tygodni lub miesięcy.
Jeżeli dotyczy osoby odpowiedzialnej za ważny projekt, relacje z dużym klientem, specjalistyczną technologię czy unikalny proces, problem przestaje ograniczać się do kosztu zwolnienia lekarskiego.
Pojawiają się:
- utrata ciągłości projektu,
- konieczność szybkiego zastępstwa,
- spadek wydajności zespołu,
- ryzyko utraty wiedzy,
- dodatkowe obciążenie pozostałych pracowników.
Właśnie dlatego profilaktyka zdrowotna coraz częściej pojawia się obok takich tematów jak wellbeing, bezpieczeństwo pracy czy ciągłość działania.
Tylko 47 proc. badanych pamięta zachętę lekarza do profilaktyki
Badanie zrealizowane przez Opinia24 na zlecenie LongLife na próbie 1000 pracujących Polaków pokazuje interesującą lukę.
Na pytanie, czy podczas wizyty finansowanej prywatnie, w ramach pakietu medycznego lub przez NFZ lekarz zachęcał do regularnych badań profilaktycznych albo kierował na takie badania:
- 47 proc. odpowiedziało „tak”,
- 29 proc. „nie”,
- 24 proc. nie pamiętało.
Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–28 października 2025 roku na reprezentatywnej próbie dorosłych pracujących Polaków. Dane pokazują więc deklaracje respondentów, a nie dokumentację medyczną. Nawet 2_3 pracowników ze zmian…
To ważne rozróżnienie.
Nie można na tej podstawie stwierdzić, że połowa lekarzy ignoruje profilaktykę. Można natomiast powiedzieć, że mniej niż połowa badanych pracowników pamięta sytuację, w której lekarz aktywnie zachęcał ich do badań profilaktycznych.
Pakiet medyczny nie jest jeszcze strategią zdrowotną
Wiele firm utożsamia dziś dbanie o zdrowie pracowników z zakupem abonamentu medycznego.
To istotny benefit, ale sam dostęp do lekarza nie gwarantuje regularnej profilaktyki.
Pracownik musi jeszcze:
- wiedzieć, jakie badania są dla niego właściwe,
- znaleźć na nie czas,
- umówić wizytę,
- faktycznie pojawić się na badaniu,
- odpowiednio zareagować na wynik.
Właśnie na tych etapach wiele programów zdrowotnych traci skuteczność.
Dlatego coraz częściej pojawia się model, w którym pracodawca nie ogranicza się do finansowania dostępu do lekarzy, lecz aktywnie organizuje edukację, przypomnienia oraz możliwość wykonania części badań.
Firma może usuwać bariery, ale nie powinna zastępować lekarza
Organizowanie działań profilaktycznych w miejscu pracy ma jedną bardzo praktyczną zaletę: zmniejsza barierę czasu.
Pracownik nie musi:
- szukać placówki,
- brać wolnego,
- dojeżdżać,
- samodzielnie pilnować wszystkich terminów.
To może zwiększać udział w profilaktyce.
Jednocześnie pracodawca nie powinien sam ustalać, jakie badania są medycznie wskazane dla wszystkich pracowników.
Program profilaktyczny powinien być projektowany wspólnie z lekarzami i uwzględniać wiek, płeć, czynniki ryzyka oraz oficjalne zalecenia.
Nie każde badanie nadaje się do masowego screeningu
To szczególnie ważne w kontekście badań obrazowych.
LongLife podaje, że podczas realizowanych przez firmę akcji USG w 2025 roku łagodne lub większe odchylenia opisywano u 66 proc. przebadanych mężczyzn w USG jąder i u 64 proc. kobiet w USG piersi. Nawet 2_3 pracowników ze zmian…
Tych liczb nie należy jednak interpretować jako informacji, że u dwóch trzecich badanych podejrzewano raka.
„Odchylenie” w badaniu obrazowym może oznaczać szeroki zakres zmian, w tym wiele zmian łagodnych.
Co więcej, udostępniony materiał nie podaje liczebności badanych grup, sposobu kwalifikacji uczestników ani udziału zmian wymagających dalszej diagnostyki. Na tej podstawie nie można więc ocenić skuteczności programu jako badania przesiewowego.
W profilaktyce raka piersi podstawowym screeningiem pozostaje mammografia
Oficjalne zalecenia Narodowego Portalu Onkologicznego wskazują mammografię jako badanie przesiewowe w kierunku raka piersi dla kobiet w wieku 45–74 lata. Program przewiduje wykonywanie jej zasadniczo co dwa lata, jeśli lekarz nie zaleci inaczej.
USG piersi jest natomiast ważnym narzędziem diagnostycznym, szczególnie u młodszych kobiet, ale jego zastosowanie powinno zależeć od wieku, budowy piersi i indywidualnych wskazań lekarskich.
To dobry przykład tego, dlaczego firmowy program profilaktyczny powinien być czymś więcej niż listą badań dostępnych w mobilnym gabinecie.
Podobnie wygląda sytuacja z USG jąder
Narodowy Portal Onkologiczny podaje, że u mężczyzn bez objawów i bez szczególnych czynników ryzyka nie ma obecnie zaleceń dotyczących populacyjnego screeningu raka jądra.
USG może być zalecane osobom z grup podwyższonego ryzyka, natomiast wszystkim mężczyznom rekomenduje się zwracanie uwagi na niepokojące zmiany oraz konsultację lekarską, gdy się pojawią.
Dla pracodawców płynie z tego ważny wniosek:
profilaktyka nie oznacza wykonywania wszystkim jak największej liczby badań.
Dobra profilaktyka oznacza kierowanie pracownika do właściwego badania we właściwym momencie.
Największy potencjał firmy może leżeć w organizacji, nie diagnostyce
Pracodawca nie musi zamieniać biura w przychodnię.
Znacznie ważniejsze może być stworzenie systemu, który ułatwi ludziom korzystanie z medycyny.
Może obejmować:
- edukację opartą na aktualnych zaleceniach,
- przypomnienia o programach profilaktycznych,
- możliwość wykonania części badań w czasie pracy,
- dzień wolny lub kilka godzin na badania,
- konsultacje lekarskie,
- wsparcie w umawianiu badań,
- dostęp do psychologa po poważnej diagnozie,
- rozwiązania dla pracowników wracających po długiej chorobie.
To bardziej dojrzały model niż jednorazowa akcja z okazji Różowego Października czy Movember.
Kolonoskopia pokazuje, jak duża może być luka profilaktyczna
W raporcie „Zdrowie i Wellbeing Pracowników” przywołanym przez LongLife 70 proc. badanych deklarowało, że nigdy nie wykonywało kolonoskopii, a regularne samobadanie piersi deklarowała jedna czwarta kobiet. Nawet 2_3 pracowników ze zmian…
Takie dane trzeba jednak interpretować w kontekście wieku.
Nie każdy pracownik powinien wykonywać kolonoskopię.
Publiczny program badań przesiewowych raka jelita grubego jest adresowany do określonych grup wieku i ryzyka. Podobnie mammografia przesiewowa jest kierowana do określonej grupy kobiet.
Dlatego sama informacja „70 proc. nigdy nie miało kolonoskopii” nie dowodzi, że 70 proc. badanych zaniedbuje profilaktykę.
Profilaktyka to nie tylko badania
Wczesne wykrywanie chorób jest tylko jednym elementem profilaktyki.
Narodowy Fundusz Zdrowia rozróżnia profilaktykę pierwotną – ograniczanie czynników ryzyka i zapobieganie chorobie – oraz wtórną, czyli wczesne wykrywanie zmian.
W praktyce strategia zdrowotna firmy może więc obejmować również:
- ograniczanie palenia,
- aktywność fizyczną,
- zdrowe żywienie,
- edukację dotyczącą alkoholu,
- ochronę przed czynnikami rakotwórczymi w miejscu pracy,
- szczepienia, gdy są wskazane,
- wsparcie zdrowia psychicznego.
W wielu organizacjach większy wpływ na zdrowie populacji pracowników może mieć właśnie regularny program takich działań niż pojedyncza akcja badań obrazowych.
Absencja jest już mierzalnym kosztem
ZUS podaje, że w 2025 roku ubezpieczeni spędzili na zwolnieniach z powodu choroby własnej łącznie około 242 mln dni.
W samych absencjach związanych z pobytem w szpitalu odnotowano 6,49 mln dni. ZUS wskazuje również, że liczba szpitalnych zaświadczeń związanych z rakiem piersi wzrosła w 2025 roku o 16,3 proc. wobec poprzedniego roku.
Nie oznacza to oczywiście, że firmowy program profilaktyczny automatycznie zmniejszy absencję o konkretny procent.
Pokazuje natomiast, że zdrowie zespołu ma wymiar ekonomiczny, który można mierzyć.
ROI profilaktyki nie powinno być liczone zbyt prosto
Kusząca jest narracja:
wydamy X na badania i zaoszczędzimy Y na zwolnieniach.
W praktyce związek jest bardziej skomplikowany.
Nie każda choroba jest możliwa do uniknięcia.
Wczesne wykrycie może paradoksalnie w krótkim okresie zwiększyć liczbę wizyt i absencji, bo pracownik zacznie leczenie.
Korzyść może pojawić się dopiero później — poprzez wcześniejsze leczenie, lepsze rokowanie i mniejsze ryzyko poważnych komplikacji.
Dlatego program zdrowotny powinien być oceniany poprzez kilka wskaźników, a nie wyłącznie liczbę dni L4.
Co warto mierzyć?
Firma może monitorować m.in.:
- udział pracowników korzystających z programu,
- wykorzystanie dostępnych badań przesiewowych,
- wykorzystanie pakietu medycznego,
- absencję krótko- i długoterminową,
- liczbę powrotów do pracy po długiej chorobie,
- satysfakcję z programu,
- poziom wiedzy zdrowotnej pracowników.
Dane medyczne wymagają oczywiście szczególnej ochrony, dlatego pracodawca powinien otrzymywać przede wszystkim zagregowane informacje, a nie indywidualne wyniki pracowników.
Zdrowie nie powinno stać się narzędziem kontroli pracownika
To kolejna granica, której firma nie powinna przekraczać.
Program profilaktyczny musi pozostać dobrowolny i zapewniać poufność.
Pracownik nie powinien obawiać się, że:
- pracodawca pozna jego diagnozę,
- wynik wpłynie na awans,
- choroba stanie się argumentem przy redukcji zatrudnienia,
- odmowa udziału w badaniu zostanie negatywnie oceniona.
Im bardziej pracodawca angażuje się w zdrowie pracowników, tym większego znaczenia nabierają zaufanie i jasne zasady ochrony prywatności.
Profilaktyka może być elementem employer brandingu, ale nie powinna być tylko nim
Działania zdrowotne dobrze wyglądają w komunikacji pracodawcy.
To jednak nie powinien być ich główny cel.
Jednorazowy webinar czy zdjęcie pracowników z różową wstążką ma niewielką wartość, jeśli organizacja jednocześnie nie daje ludziom czasu na wykonanie badań.
Najbardziej wiarygodne programy łączą komunikację z konkretnymi ułatwieniami.
Co może zrobić firma przed Różowym Październikiem i Movemberem?
Jesień naturalnie zwiększa zainteresowanie tematami onkologicznymi.
Zamiast ograniczać się do symbolicznej komunikacji, pracodawca może wykorzystać ten moment do uporządkowania całej strategii.
Warto zacząć od:
- sprawdzenia, jakie programy profilaktyczne są już dostępne dla pracowników,
- oceny wykorzystania pakietu medycznego,
- konsultacji z lekarzem lub dostawcą medycznym,
- określenia grup wiekowych i najważniejszych potrzeb,
- ułatwienia dostępu do badań rekomendowanych dla tych grup,
- zaplanowania edukacji na cały rok,
- ustalenia zasad wsparcia osób po poważnej diagnozie.
Firmowy program nie zastąpi publicznej profilaktyki
Pracodawca może ułatwiać dostęp do badań, ale nie powinien budować równoległego systemu opieki zdrowotnej.
W Polsce działają publiczne programy badań przesiewowych, m.in. mammografia i kolonoskopia dla odpowiednich grup pacjentów.
Firma może przede wszystkim pomóc pracownikowi z nich skorzystać.
Czasami najbardziej efektywnym benefitem nie jest więc finansowanie nowego badania, ale umożliwienie wykonania już dostępnego badania w godzinach pracy.
Dobra strategia zdrowia zaczyna się od ryzyka, a nie katalogu benefitów
Pracodawcy często zaczynają od pytania:
jakie badania możemy kupić?
Lepsze pytanie brzmi:
jakie problemy zdrowotne i organizacyjne chcemy ograniczyć?
Innych działań będzie potrzebować firma zatrudniająca przede wszystkim dwudziestolatków, innych zakład produkcyjny, a jeszcze innych organizacja, w której duża część kadry ma ponad 45 lat.
To właśnie dlatego strategia profilaktyki powinna być oparta na strukturze populacji pracowników, warunkach pracy i zaleceniach medycznych.
Benefit zdrowotny dojrzewa
Przez lata podstawowym benefitem był pakiet medyczny.
Kolejnym etapem może być model, w którym firma aktywnie pomaga pracownikowi korzystać z profilaktyki, ale nie próbuje zastępować lekarza.
To oznacza przesunięcie od:
„masz dostęp do przychodni”
do:
„ułatwiamy ci wykonanie właściwych badań we właściwym czasie”.
Z perspektywy pracownika oznacza to realną pomoc.
Z perspektywy pracodawcy — lepsze zarządzanie jednym z tych ryzyk, które potrafią pojawić się bez ostrzeżenia i bardzo szybko przełożyć się na funkcjonowanie całego zespołu.
FAQ – profilaktyka zdrowotna w firmie
Czy pracodawca może organizować badania profilaktyczne dla pracowników?
Tak, może finansować lub organizować dodatkowe działania zdrowotne. Powinny one jednak być dobrowolne, zgodne z aktualną wiedzą medyczną i gwarantować poufność indywidualnych wyników.
Czy USG piersi powinno zastępować mammografię?
Nie. W populacyjnym programie badań przesiewowych raka piersi podstawowym badaniem dla kobiet w wieku 45–74 lata jest mammografia. USG ma inne zastosowania i może być zalecane indywidualnie, m.in. u młodszych kobiet.
Czy każdy mężczyzna powinien profilaktycznie wykonywać USG jąder?
Nie ma obecnie zaleceń dotyczących populacyjnego screeningu raka jądra za pomocą USG u bezobjawowych mężczyzn bez czynników ryzyka. Badanie może być zalecane przez lekarza w określonych sytuacjach.
Czy 64–66 proc. zmian wykrywanych w USG oznacza podejrzenie raka?
Nie. Dane LongLife dotyczą „łagodnych lub znacznych odchyleń”, a udostępnione informacje nie określają, jaki odsetek miał znaczenie onkologiczne. Nie można utożsamiać takiego wyniku z częstością nowotworów. Nawet 2_3 pracowników ze zmian…
Jakie badania przesiewowe są oficjalnie rekomendowane?
W Polsce funkcjonują m.in. programy przesiewowe raka piersi, szyjki macicy i jelita grubego, kierowane do określonych grup wiekowych i ryzyka.
Czy profilaktyka może zmniejszyć absencję?
Może wspierać wcześniejsze wykrywanie chorób i ograniczanie części czynników ryzyka, ale nie ma podstaw, by obiecywać prosty, określony spadek absencji po wdrożeniu programu. Efekty zależą od rodzaju działań, populacji pracowników i wielu innych czynników.
Czy pracodawca powinien mieć dostęp do wyników badań?
Co do zasady firmie do zarządzania programem wystarczą dane zagregowane. Indywidualne informacje o zdrowiu wymagają szczególnej ochrony i powinny pozostawać pomiędzy pacjentem a podmiotem medycznym.
Zostaw komentarz