WhitePress 2.0 – testujemy nową wersję platformy

26.11.2018 AUTOR: Michał Bąk

5 listopada WhitePress zmienił zupełnie layout platformy i z przytulnego, ale przaśnego kącika zmienił się wizualnie w profesjonalne narzędzie dla agencji i działów SEO oraz marketingu. Byłem jednym z pierwszych, które testowały nową odsłonę, nazwaną WhitePress 2.0. Jeśli zastanawiacie się, czy ta nazwa nie jest wynikiem megalomanii właścicieli WP, czy zmiany są rzeczywiście tylko wizualne oraz jakie plusy i minusy dostrzegam w platformie – zapraszam do recenzji.

Ale o co właściwie chodzi?

Zapewne większość czytelników doskonale wie, czym jest WhitePress. Dla tych nielicznych, którzy jeszcze nie spotkali się z tą nazwą (naprawdę są tacy?) krótka definicja: WP jest jedną z najpopularniejszych platform do zakupu artykułów sponsorowanych portalach i blogach. Można u nich także zamówić copywriting, oferują zarówno typowo sponsorowane teksty , jak i specjalistyczne oraz usługi z zakresu influencer marketingu. Z platformy korzysta rocznie kilka tysięcy podmiotów, łącząc firmy, które potrzebują zakupić publikację oraz osoby lub firmy, które są właścicielami mediów (są wydawcami).

Do tej pory platforma miała swój unikatowy, ale też trochę przestarzały wygląd. Dlatego główne zmiany, jakie zaobserwowałem jako wydawca to fakt, że aktualnie WhitePress wygląda dużo bardziej estetycznie i funkcjonalnie.

Stare ikony, które wyglądały trochę jak te na portalach z lat 90., zastąpiły miłe dla oka mniejsze elementy, przez co również wygląd panelu na mobile jest lepszy. Nie da się ukryć, że korzystanie ze starej wersji na smartfonie było dla użytkownika bardzo trudne, a przynajmniej (delikatnie mówiąc) irytujące. A odpalanie laptopa tylko po to, by odpisać dwa słowa klientowi na platformie uważam za lekką przesadę.

WhitePress

Co się zmieniło?

Nowa wersja wszystkie istotne funkcjonalności ma po lewej stronie. Są one widoczne z każdego poziomu, więc ścieżka dostępu do poszczególnych modułów została uproszczona. To zdecydowanie duży plus, oszczędność czasu (i nerwów) użytkownika zawsze wypada pozytywnie.

WhitePress

Dane podstawowe, najważniejsze, mieszczą się na samym wierzchu kokpitu. Jeśli np. chcę utworzyć subkonto i dodać kolejnego użytkownika, mogę dokonać tego w prosty sposób. Tutaj mogę też dodać kolejną funkcję, przeliczyć kasę z programu partnerskiego albo zmienić język platformy (na razie jest dostępny tylko angielski, ale dobre i to).

Świetnym rozwiązaniem jest główny widok konta. Jako wydawca najpierw po lewej stronie widzę listę „Do zrobienia”, a po prawej mamy „Kasę”. To chyba taki wabik, żeby wydawcy chciało się wykonać to po lewej ;). A mówiąc poważnie, lista „do zrobienia” zawiera wszystkie akcje, które musimy wykonać na naszym koncie, w kolejności od najbardziej pilnych. U góry wyświetli nam się więc info o publikacji artykułu, którego termin ustalono na dzisiaj, a najniżej zlecenie, które klient chce opublikować dopiero za 2 tygodnie. To świetny patent zwłaszcza dla zapominalskich oraz tych, dla których platforma to codzienna praca. Przy każdym alercie od razu mamy przycisk „wykonaj”, który przenosi nas do konkretnego zlecenia. Małym minusem jest dla mnie słaba widoczność konkretnych pozycji na liście już opublikowanych artykułów, w których mamy wprowadzić zmiany lub wysłać statystyki – wydaje mi się, że gdyby nie alerty w „do zrobienia” nikt by na to nie zwrócił w ogóle uwagi.

WhitePress

Zakładka „Kasa” pokazuje nam obecny stan konta oraz ostatnie operacje kasowe. Poniżej mamy kolejną nowość: „Aktualności”. Tutaj WhitePress informuje nas o istotnych dla użytkownika zmianach w platformie. Doceniam, bo nie ukrywam, że nie każdy czyta newslettery, a potem jest płacz i zgrzytanie zębów, bo „no ale ja nie wiedziałem”. Dalej na dashboardzie mamy „Najbardziej dochodowe portale”, gdzie możemy sprawdzić, ile zarobiliśmy na danym portalu, ile publikacji się na nim znajduje oraz możemy przejść do raportu publikacji i zarobków portalu (raporty można generować do Exela, więc jeśli ktoś musi przedstawić wyniki przełożonemu, to WhitePress zaoszczędza mu czas i robi to za niego). No i na dole samo mięso: ogólne statystyki zarobków, z podziałem na miesiące i uwzględnieniem ostatnich 12 miesięcy, 30 dni oraz całej historii, od czasu dołączenia do platformy.

WhitePress

Co ważne z mojej perspektywy, gdy korzystam z WhitePressa zarówno jako wydawca jak i reklamodawca, znacznie uprościły się alerty „Powiadomienia”. Osobiście uważam je za jedną z kluczowych funkcjonalności serwisu. Gdy mnogość projektów nas przerasta, a nie zawsze w zespole jest na bieżąco uzupełniany CRM lub Excel, właśnie w tej zakładce jesteśmy w stanie odszukać wszelkie „ruchy”, które miały miejsce. Mamy dobrze przemyślany filtr, który wysortuje nam poszczególne działania zarówno jako reklamodawcy, jak i wydawcy w wybranym przez nas okresie, a widok ilości pozycji na stronie możemy zmieniać, od 10 do 100. Wcześniej na stałe widoczne było około 20 pozycji i nie dało się tego zmienić, co lekko irytowało. Podobny filtr znajdziemy w zakładce „Kasa”.

WhitePress

A co dla content managerów?

Oczywiście sama możliwość zakupu publikacji jest stworzona głównie z myślą o branży SEO, jeżeli zaś jesteś content managerem, rozliczany jesteś nie tylko z przypływu linków i ich jakości, ale też np. z ruchu, który wygenerował artykuł. Z tego tytułu w WhitePress jest funkcja dopalania artykułów. Przyznam szczerze, że jeszcze jej nie testowałem, ale brzmi bardzo obiecująco. Zwłaszcza gdy obsługujesz świadome przedsiębiorstwa, które nie stawiają na ilość publikacji, ale na jakość, czyli interesuje ich do ilu osób dotarł ów artykuł.

 

Dla content managerów wartościowy powinien okazać się także moduł „influencer marketing”. Nie korzystałem nigdy z tej opcji, także nie jestem w stanie powiedzieć, jak to działa, ale sam fakt, że wszystkie działania marketingowe możemy wykonać na jednej platformie i załatwiając wszystko jedną fakturą jest bardzo pozytywny. Na pewno można dzięki temu zaoszczędzić sporo czasu.

Dla kogo jest Whitepress 2.0?

Jak już wspomniałem, głównej grupy odbiorców WhitePress dopatruję się w agencjach SEO i interaktywnych, które świadczą usługę pozycjonowania stron internetowych. Ale to nie jedyne firmy, które mogą wykorzystać WP.

Drugą grupą są agencje content marketingowe, które poza publikacjami w określonych miejscach mogą „dopalić” ruch w zakładce „promocja treści” oraz wykorzystać zakładkę „influencer marketingu”.

Trzecią grupą są agencje PR-owe, które mogą promować swoich klientów na tysiącach portali tematycznych, dla nich również pomocna może być zakładka „promocja treści”. Dodatkowo WhitePress pozwala na założenie i prowadzenie darmowego biura prasowego. Nie jest to jakoś bardzo rozbudowane narzędzie, po prostu pozwala w prosty sposób stworzyć własne biuro prasowe oraz poukładać sobie współpracę z dziennikarzami – możemy ich grupować wg. naszego uznania i szybko przesyłać mailing do danej grupy.

Zmiana – czy na pewno na plus?

Zmiana jest zawsze rzeczą, która przeraża. Pamiętam jak Allegro zmieniało swój wygląd i każdy spadek sprzedaży handlujący na platformie przypisywali zmianie wyglądu. Podobne opinie widziałem już w sieci o zmianie na Whitepress, gdzie niejeden malkontent pisał „chcę starego wyglądu whitepressa”. Moim zdaniem, tak jak w każdym przypadku, jest to kwestia przyzwyczajenia się do nowego. Może niektórzy mieli nutkę nostalgii i korzystając ze starej wersji czuli się jakby przenieśli się do czasów swojej młodości 😉 Ja sam oceniam zmianę wizualną i UX-ową bardzo, bardzo pozytywnie. WhitePress w końcu wkroczył w drugie dziesięciolecie XXI wieku i zrobił to z przytupem. Nie było to przypudrowanie starej twarzy naszej ciotki, tylko remont z poddaszem włącznie. Podobno planują również ekspansję na rynki zagraniczne – a jak to wyjdzie, zobaczymy. W Polsce radzą sobie naprawdę dobrze już od kilku ładnych lat i pomimo dobrej konkurencji nadal są liderem.

WhitePress

Na koniec przygotowałem dla Was smaczek: wywiad z CEO i założycielem WhitePressa, Pawłem Strykowskim.

 

  1. Pawle, jaka jest różnica między starym a nowym WhitePressem, że towarzyszącym zmianom postanowiliście nadać nazwę „WhitePress 2.0”

Taka jak między Windows 3.11 a 95 😊 Czyli zakres funkcji niby podobny, ale zmienia się wszystko. W wersji 2.0 mamy inny sposób nawigacji, zupełnie nową grafikę, przeprojektowany każdy widok. Wprowadziliśmy ponad 200 zmian funkcjonalnych, wśród których najważniejsze to:

  • możliwość korzystania z platformy w wielu językach i walutach (waluty zostaną udostępnione w momencie pozyskiwania wydawców zagranicznych),
  • dostęp do treści innych niż w formie artykułów, można teraz zamówić np. opisy produktów, czy też teksty na stronę internetową,
  • nowe wskaźniki jakości serwisów np. wskaźnik trwałości publikacji,
  • obsługa urlopów wydawców, moduł uprawnień dla pracowników, osobne dashboardy dla każdej roli.

 

  1. Ile czasu trwało przeprojektowywanie widoków, a ile późniejsze wdrożenie od strony kodu nowej wersji samej platformy?

Myślę, że można wyróżnić 4 etapy prac:

– etap koncepcyjny – pierwsze 2/3 miesiące – tutaj określaliśmy potrzeby użytkowników, robiliśmy testy i badaliśmy nasze założenia z firmą UX, ustaliliśmy najważniejsze założenia,

– etap projektowy – kolejne 3/4 miesiące w których rozrysowaliśmy większość widoków, formularzy, komunikatów, filtrów, tabel i schematów działań,

– etap kodowania – który zaczął się w trakcie poprzedniego etapu i trwał przez 14 miesięcy,

– etap testów wewnętrznych oraz z wybranymi użytkownikami, który trwał ostatnie 2 miesiące.

 

  1. Co było dla Was najbardziej stresujące w procesie wdrażania nowej platformy?

Zdecydowanie mnogość wyborów na etapie koncepcyjnym i projektowania. Mimo wielu danych nie zawsze byliśmy pewni, w którym kierunku ma zmierzać funkcjonalność i wybrane szczegóły. Na pewno sporo stresu przysporzył nam też etap testowania na realnych użytkownikach.

  1. W jakim celu dokonaliście wdrożenia nowej wersji Whitepress 2.0, zamiast pozostać przy starej? Niektórzy użytkownicy rozpaczliwie wypisywali na forach, że chcą powrotu do starej formy.

My też mieliśmy takie prośby J. Nasza redakcja stara się takim użytkownikom pomagać w dostosowaniu do nowego panelu. Ale mamy też sporo feedbacku, że nareszcie odświeżyliśmy wygląd. Użytkownicy, których propozycje wprowadziliśmy w do platformy też są zadowoleni, że uwzględniamy ich uwagi.

A dlaczego wdrożyliśmy nową wersję? Kod WhitePress 1.0 był pisany w 2013 roku przez jedną osobę. Muszę przyznać, że miał już sporo wad wynikających z jego wieku oraz wielokrotnych zmian koncepcyjnych. W momencie kiedy podjęliśmy decyzję o przygotowaniu się do ekspansji zagranicznych zdaliśmy sobie sprawę, że musimy pisać kod od nowa. Mnogość narzuconych zmian wynikających z tej decyzji była ogromna i uznaliśmy to za najlepszy moment. Przy okazji chcieliśmy też odpowiedzieć na potrzeby naszych użytkowników, a maile z propozycjami nowych funkcjonalności dostawaliśmy minimum kilka miesięcznie.

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail