Crowdsourced testing (w skrócie: crowd testing), to oddelegowanie testowania oprogramowania do zewnętrznych testerów. W świecie pełnym różnorodnych urządzeń i systemów operacyjnych, firmom jest coraz trudniej odtworzyć warunki, w jakich używana jest ich aplikacja i wymagałoby to zatrudnienia co najmniej kilku testerów. Crowd testing jestem zatem odpowiedzią na konkretny problem, bowiem nie tylko wspiera pracę developerów i przynosi oszczędności firmie (co sprawiło, że korzystają z tej metody chociażby tacy giganci jak Google, Microsoft, eBay czy Amazon), ale także stwarza nowe możliwości zarobkowe.

Crowdscource testing vs outsource testing

Gdy mówimy o outsourcowaniu testów oprogramowania, aplikacji czy stron internetowych możemy mieć do czynienia z dwoma przypadkami. Crowd testing to korzystanie z pomocy testerów zrzeszonych przez specjalne platformy do tego celu przeznaczone. Zupełnie czym innym jest zlecanie testów zewnętrznym firmom, właśnie za outsourcing odpowiedzialnym. Crowd testing to testy tłumu, które przeprowadzają testerzy z różnych zakątków świata, mogą oni być dobrani według płci, wieku, miejsca zamieszkania, używanych urządzeń, przeglądarek i wielu innych parametrów. Tłum zatem można dowolnie zdefiniować, co stwarza dużą przewagę, bo daje m.in. świeże spojrzenie na projekt.

Utrzymuje się, że crowd testing ma szczególne zastosowanie przy testowaniu wersji beta czy kompatybilności, czyli już finalnych wersji aplikacji – nigdy bowiem do końca nie wiadomo, do kogo trafi testowany produkt (w przeciwieństwie do sytuacji, jaka ma miejsce przy outsourcingu testów wyspecjalizowanej firmie). W obu przypadkach obowiązuje także inny system rozliczeń – crowd testerzy są bowiem zazwyczaj rozliczani w modelu „paid per bug”, w drugim przypadku zatrudnieni na stałe testerzy zawsze dostają wynagrodzenie za swoją pracę. Także z powodu oszczędności finansowej firmy decydują się coraz częściej testować produkty również poza firmą, właśnie przez tłum.

Tłum ma przewagę

Co prawda outsourcing testów zewnętrznym firmom do tego przeznaczonym może stwarzać lepsze warunki do przeprowadzania testów – wszyscy bowiem pracują tam razem, łatwiej jest im się na bieżąco komunikować i przedyskutowywać błędy, to jednak tłum wydaje się mieć przewagę. Testerzy z firm outsourcingowych bowiem często pochodzą z tej samej okolicy, mają podobną wiedzę i umiejętności, pracują na podobnym sprzęcie – ich działanie może być niejako tylko repliką user experience. Z kolei tłum to różnorodność – kulturowa, demograficzna, techniczna. Co więcej, testy tłumu mogą być przeprowadzane o różnych porach dnia i nocy, także w weekendy – daje to możliwość szybkiego uzyskania wyników.

Jak wygląda praca crowd testera?

Testerzy pracują na specjalnej platformie w chmurze. Najczęściej nie „przeklikują” się po prostu przez aplikację, jak zwykli użytkownicy, lecz realizują zamierzony, zdefiniowany scenariusz. To ważne – dzięki scenariuszowi wyniki są miarodajne i mają rzeczywistą wartość. Z tego też powodu platformy do crowd testingu najczęściej zapewniają pomoc koordynatora, który definiuje środowiska i obszary testowe, a także dostosowuje liczebność i profil testerów – jednym słowem całościowo przygotowuje on scenariusz, a następnie, po zakończeniu testów, zbiera wszystkie wyniki (zgłoszone bugi i feedback) i daje zlecającemu kompletny raport na temat testowanego produktu.

Kto może być testerem?

Testerem może być każdy, niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania, wykształcenia, czyli czynników demograficzno-społecznych, ale także technicznych, takich jak model posiadanego urządzenia, używana przeglądarka czy posiadane oprogramowanie. Różnorodność jest tutaj zaletą – każdy definiuje tłum według swoich preferencji i potrzeb, czasem biorąc pod uwagę takie czynniki, jak hobby – testerzy bowiem dobierani są na wzór grupy docelowej. Testerów można także wybierać pod względem ich kwalifikacji – mogą oni posiadać chociażby podstawowy certyfikat testerski – ISTQB. Nie zawsze jednak jest to konieczne, czasem także platformy do crowd testingu zapewniają przeszkolenia we własnym zakresie.

Co sprawdza tłum?

Możliwości jest wiele, za pomocą crowd testingu można bowiem sprawdzać m.in. funkcjonalność czy łatwość korzystania z aplikacji, czas ładowania strony, zabezpieczenia. Aplikacje i strony można testować na każdym etapie – zarówno przed wypuszczeniem produktu na rynek (choć – z powodu poufności – w tłumie raczej nie testuje się back-endu), jak i przy spadku konwersji bądź do poszukiwania błędów i przy wprowadzaniu poprawek. Przede wszystkim jednak testy tłumu mają zastosowanie przy testowaniu aplikacji skoncentrowanych na użytkowniku, czyli podczas sprawdzania głównie gier oraz aplikacji mobilnych i wszędzie tam, gdzie kluczowy jest czynnik UX. Testy tłumu to rozwiązanie tańsze niż zatrudnianie deweloperów, inżynierów, projektantów i innych specjalistów.

Rosnący potencjał branży

Jak wynika z World Quality Report 2016-17 Capgemini, aktualnie najczęściej testowane są bezpieczeństwo, wydajność i łatwość użycia aplikacji. Z kolei najmniejsze znaczenie ma obecnie funkcjonalność (choć dawniej to ona była najczęściej testowana). Raport wskazuje także kierunek rozwoju branży – obecnie nieprzeprowadzanie testów mobilnych deklaruje zaledwie 1% ankietowanych, a jeszcze w 2014 było to 13% zapytanych. Co sprzyja crowd testingowi? Z pewnością takie czynniki, jak: oszczędność finansowa, naturalne środowisko testów, możliwość zebrania opinii, efektywność, wydajność, skuteczność, szybkość i bezstronność testerów. Przy rosnących ograniczeniach zasobów, korzystanie z pomocy zewnętrznych testerów jest znaczącą oszczędnością.

Testy tłumu to zjawisko, które zyskuje na popularności. Stwarza bowiem wcześniej niedostępne możliwości, takie jak testowanie produktu przez osoby z całego świata, korzystające z przeróżnych urządzeń, systemów, przeglądarek. Tłum testerów może być zatem świetnym uzupełnieniem dla wewnętrznych zespołów testerskich, których zasoby są ograniczone. Crowd testing pozwala także wypełnić lukę, która powstaje, gdy developerzy za bardzo skupiają się na swoim produkcie. Nie dostrzegając wówczas błędów czy niedociągnięć, szczególnie dotyczących UX. Zainteresowanie się testami tłumu to dobre rozwiązanie nie tylko dla dostawców aplikacji, ale także dla testerów szukających zarobku bądź chcących rozwinąć swoje umiejętności w tym zakresie. Z racji, że testowanie staje się coraz bardziej popularne także w Polsce, z pewnością może to być interesująca i rozwojowa ścieżka kariery.

Czytaj również:

Prasówka IT #4 – profilowe zdjęcie z Facebooka pod specjalną ochroną

Obsługa klienta 3.0

Jak wygląda programowanie?

Artykuł powstał dzięki:

Coders Lab

Oferuje bardzo intensywne kursy typu bootcamp, umożliwiające przekwalifikowanie I (i) rozpoczęcie pracy w branży IT. Coders Lab to ponad 850 absolwentów, z których 82% pracuje w nowym zawodzie w branży IT. Kursy opracowywane są przez praktyków programowania w zgodzie z bieżącymi potrzebami rynku, a tryb kursu wzorowany jest na najlepszych praktykach szkół języków obcych. Coders Lab pomaga absolwentom w procesie zmiany zatrudnienia za pomocą programu Nowa Praca w ramach, którego współpracuje z blisko dwustoma firmami partnerskimi z całej Polski

CONNECTIS_

+48 22 222 5000
office.pl@connectis.pl

Złota 59
00-120 Warszawa

CONNECTIS_ jest spółką technologiczną świadczącą usługi z zakresu outsourcingu specjalistów, zespołów projektowych oraz procesów IT.


CONNECTIS_
łączy wyjątkowe doświadczenie, kompleksową znajomość branży oraz kompetencje specjalistów z klientami, aby pomóc im usprawniać projekty informatyczne i zwiększać wydajność procesów biznesowych.

Współpracujemy na szeroką skalę z liderami branżowymi w całej Europie z sektora m.in. finansowego, IT, konsultingowego, ubezpieczeniowego, energetycznego oraz telekomunikacyjnego. Codziennie wspieramy ich ponad 350 specjalistami w strategicznych projektach informatycznych.


Polecane Artykuły