GOODRAM (dokładniej linia Goodram Enterprise firmy Wilk Elektronik) zaprezentował SSD DC25F o pojemności 122,88 TB, dedykowany centrom danych. Prawdziwa innowacja nie tkwi w samej liczbie terabajtów – takie dyski już istnieją – lecz w natywnym projektowaniu pod chłodzenie immersyjne (zanurzeniowe), co czyni go jednym z pierwszych w tej klasie pojemności. To rozwiązanie idealnie wpisuje się w potrzeby serwerowni AI, gdzie gęstość mocy wymaga rewolucji w chłodzeniu.
Magia tkwi w „jak” i „po co”
122,88 TB to nie światowy rekord, ale natywne chłodzenie immersyjne zmienia reguły gry. Dysk działa w środowisku dielektrycznej cieczy, co pozwala na wyższą gęstość serwerów, niższe zużycie energii i stabilność w read-intensive workloads. Kontrola materiałów, konstrukcja pod formaty E3.S/E3.L/U.2 oraz detale jak reakcja na płyn – to elementy, które wyróżniają go spośród konkurentów.
Chłodzenie immersyjne – przyszłość data centers
Zanurzenie serwerów w nieprowadzącym prąd płynie eliminuje wentylatory, redukując hałas i rachunki za prąd o 30-40%. W erze AI, gdzie racki generują ekstremalne ciepło, immersion cooling staje się standardem dla hyperscalerów. GOODRAM zaprojektował DC25F od podstaw pod takie warunki, co potwierdza branżowe doniesienia z grudnia 2025 r.
Parametry pod enterprise storage
Dysk na PCIe 5.0 z kontrolerem Phison E20 i 176-warstwową QLC NAND oferuje odczyt do 14,6 GB/s i zapis ok. 3,2 GB/s. Z endurance 0.3 DWPD (standard dla 5-letniej gwarancji w cold/warm tier), celuje w archiwa, backupy i dane AI – nie w intensywne transakcje. QLC zapewnia tu maksymalną gęstość i opłacalność za TB, idealną dla data centers.
QLC i 0.3 DWPD – dlaczego to ma sens
W konsumenckim świecie QLC bywa krytykowane, ale w enterprise warm/cold storage błyszczy: wysoka pojemność przy niskim koszcie i odczycie. 0.3 DWPD oznacza zapis 0,3x pojemności dziennie – wystarczający dla logów, analiz czy modeli ML, bez „młotkowania” jak w cache. Razem z immersją tworzy dysk energooszczędny i skalowalny.
Historia z Łazisk Górnych na świat
Wilk Elektronik, właściciel GOODRAM, zaczął w 1991 r. w Łaziskach Górnych jako jednoosobowy dystrybutor pamięci. W 2003 r., mimo kryzysu, uruchomili produkcję DRAM – dziś jedyną fabrykę konsumenckich modułów RAM w Europie (Śląsk), z 70% eksportu do 40+ krajów. To unikalna odporność na azjatycką dominację.
GOODRAM w DNA pamięci – boom AI napędza całość
Firma żyje z RAM od dekad, a 2025 r. przyniósł eksplozję popytu: ceny DRAM wzrosły o 30-50% przez serwery AI (HBM3E, trening modeli). To domino: więcej RAM = więcej danych = popyt na storage jak DC25F, gdzie ekspertyza GOODRAM w pamięciach daje przewagę.
Polski tech w idealnym momencie
W grudniu 2025 r. GOODRAM wszedł w enterprise SSD z immersją i PCIe 5.0 – nie fajerwerkami, lecz realną technologią dla AI data centers. Historia z małego miasta pokazuje, że Europa może konkurować w pamięciach i storage, inspirując lokalnych innowatorów.
Foto: dysk ssd / źródło: Goodram
Zostaw komentarz