Zdjęcie reklamowe: Samemu nie zrobisz tego dobrze!

18.03.2016 AUTOR: Jakub Zając

Zdjęcie reklamowe jest prawdopodobnie najmniej autentycznym działem fotografii. Chyba każdy z nas czy to w prasie, czy na bilbordach spotyka się z pięknymi wyretuszowanymi modelkami, czy produktami wyglądającymi tak świetnie, że każdy z nas chce je mieć.

Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że czasami nad naprawdę prostymi zdjęciami pracuje sztab ludzi. Jak w wielu branżach, tak i w reklamowej najważniejszy jest pomysł i to od niego wszystko się zaczyna. Przy dzisiejszym rozwoju technologii ogranicza nas jedynie wyobraźnia i to od niej w dużej mierze zależy czy produkt się sprzeda.

Zdjęcia reklamowe mają pokazywać dany produkt takim, jakim byśmy chcieli go widzieć, a nie takim jaki jest. Najlepszym przykładem tego jest najpopularniejsza na świecie sieć fastfoodów, która zdjęcia swoich hamburgerów przedstawia w taki sposób, że nawet największy ich przeciwnik nie zdoła odwrócić głowy. Te fotografie mają niewiele wspólnego z produktem, który otrzymuje konsument a często wręcz są niepodobne.

Kilka lat temu miałem okazję poznać osobę, która pracowała przy sesjach zdjęciowych wyżej wymienionych hamburgerów. Co ciekawe, na świecie jest tylko kilku fotografów, którzy pracują dla sieci na literę „M”. Wiem, że przed kilkoma laty, sesję wykonywała fotografka z Japonii.  Warto tu wspomnieć, że fotograf jest jedną z mniej istotnych osób biorących udział w sesji zdjęciowej (wprawdzie to on musi pokierować grupą ludzi, ale sam nie wykonuje największej pracy). Najistotniejsi są „styliści” jedzenia. To oni pracują nad tym, by hamburger wyglądał apetycznie, upinają wszystko na wykałaczki by wyglądał sprężyście, dbają o koloryt każdego ze składników. Warto tutaj dodać, że składniki w kanapce tracą swój wygląd po kilkunastu, może kilkudziesięciu minutach, a sesja jednej kanapki potrafi trwać wiele godzin. I tutaj ciekawostka. W jaki sposób sprawić, by mięso wyglądało apetycznie, posiadało odpowiedni kolor i było dobrze wypieczone? Opalarką. Tak dokładnie opalarką do metalu.

Zaraz po stylistach żywności są asystenci od oświetlenia. Sztab ludzi dba o to, żeby produkt był odpowiednio oświetlony, by nie tworzyły się żadne cienie, nie było prześwietleń lub niedoświetleń. Wszystko ma wyglądać jak z obrazka.

zdjęcie reklamoweNa sam koniec zostaje postprodukcja. Gdy zdjęcie jest już zrobione, zostają „ostatnie”, często wielogodzinne szlify, by dopieścić naszego hamburgera, umieścić na odpowiednim tle, by każdy, kto go zobaczy zrobił się głodny.

A na rynku jest niewielu cenionych fotografów reklamowych, którzy są w stanie we współpracy ze sztabem ludzi tworzyć cudeńka reklamowe, napędzające firmom sprzedaż. Na koniec kolejna ciekawostka. Firma Mercedes, już kilka lat temu zrezygnowała z fotografowania swoich samochodów do kampanii reklamowych. Fotografów zastąpili graficy 3D.

Rynek e-commerce na Słowacji

Rynek e-commerce w Wielkiej Brytanii

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail