Pytania, które musi zadać sobie każdy founder, który lepiej chce zrozumieć swoją psychikę

03.01.2020 AUTOR: Michał Bąk

Gdy pisałem swój post „Co znosi głowa foundera” wiedziałem, że to nie będzie ostatni wpis na temat mentalności i psychiki przedsiębiorcy. Bardzo dużo czasu poświęciłem w mijającym 2019, na poznanie swojej psychiki, przeprowadziłem na sobie kilkadziesiąt „eksperymentów” testowałem co ma wpływ na mój gorszy nastrój, jacy ludzie działają na mnie pozytywnie, a jakich powinienem odsunąć, aby moje samopoczucie było prawidłowe. Zadawałem sobie pytania, odpowiadałem, korygowałem i znów pytałem. Dziś postanowiłem, że podzielę się z Tobą pytaniami, które warto sobie zadać, aby lepiej zrozumieć swoją mentalność, zrozumieć co i dlaczego musi znosić Twoja głowa. Te pytania może pozwolą Ci pracować nad swoimi słabościami, pozwolą Ci ułożyć plan.

Porażka

1. Jak długo „rozdrapujesz porażkę”? Czyli ile zajmuje Ci wrócenie po porażce na normalne tory. Powszechnie wiadomo, że „nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem” ale z autopsji wiem, że łatwo się mówi, ciężej się wciela w życie. Wiem, że różne porażki różnie się znosi dlatego do tego pytania, pozwoliłem sobie zadać pytania dodatkowe
a) Jak znosisz odmowę klienta na Twoją ofertę?
b) Jak znosisz informację, że pracownik chce zrezygnować z pracy u Ciebie? Nie jest to łatwa informacja, zwłaszcza gdy informuje nas o tym kluczowy pracownik albo projekty są bardzo uzależnione od konkretnych jednostek.
c) Jak znosisz wypowiedzenie umowy przez klienta? To należy rozpatrzyć w dwóch kategoriach. Sytuacja gdy odchodzi „mały” klient i gdy odchodzi taki, który stanowi o znaczącym przychodzie naszej organizacji
2. Czy porażka Twojego projektu, przedsięwzięcia, biznesu to nie kwestia złego przygotowania się? Uwaliłem w życiu sporo projektów, już pewnie ponad 15, często bardzo się dołowałem tymi porażkami, ale wielu z nich można było uniknąć przez przygotowanie. Bardzo prosta recepta prawda?
3. Czy masz metody wyjścia ze stanu porażki? Nie ma nic gorszego jak „efekt domina” czyli porażka, która powoduje kolejne porażki

Mentalność / Mindset / Ocenianie

1. Czy wiesz w jakich sytuacjach najczęściej zdarza Ci się cierpieć na syndrom oszusta? W moim przypadku najczęściej syndrom oszusta pojawia się: gdy zaliczę gorszy okres firmowy oraz gdy rozreguluje organizm (zaburzenie snu, złe odżywianie)
2. Czy zdarza Ci się zwalać niepowodzenia na czynniki zewnętrzne? Zwłaszcza jeżeli zwalasz niepowodzenia na swój zespół (który nomen omen zatwierdzałeś a może nawet rekrutowałeś) to jest to poważny problem
3. Czy wyrabiasz sobie swoje zdanie na podstawie zbyt małej liczby informacji? Ktoś coś powiedział na temat członka zespołu i Ty już przyjmujesz to jako prawdę oczywistą, bez słynnego „niech zostanie wysłuchana i druga strona”
4. Czy nie jesteś chwiejny w swoich decyzjach? Błądzić jest rzeczą ludzką, ale zespół nie powinien widzieć/mieć niezdecydowanego, często zmieniającego decyzje lidera.
5. Jak przyjmujesz feedback od innych? Długie lata, miałem poważny problem, aby nie denerwować się, gdy ktoś mówi mi „Słuchaj nie obraź się ale to i to robisz źle”. Prawdę powiedziawszy po usłyszeniu „nie obraź się” już we mnie coś gotowało. Zwłaszcza gdy było to publiczne (żyjemy w świecie mediów społecznościowych, gdzie wyrażoną krytykę na dany temat widzi dużo osób)
6. Czy problemy, z którymi się aktualnie borykasz (psychika) to kwestia chwilowych zawirowań w firmie? czy może jest to długotrwały stan i powinieneś rozważyć współpracę ze specjalistą (psychoterapia)?
7. Czy masz z kim rozmawiać/wymieniać doświadczenie w sposób transparentny i szczery? Aby inna osoba (czy to inny founder, czy mentor) mogła wyczuć Twoją sytuację i „założyć Twoje buty” musi poznać lepiej kontekst, ten kontekst może poznać tylko jeżeli się przed nią otworzysz. Posiadanie takiej osoby, której możesz wszystko to powiedzieć, jest dobrym fundamentem aby stawiać pewniejsze kroki. To jak Zidane, który grając w Realu mógł pozwolić sobie na więcej, bo z tyłu był Makalele, który „czyścił” ewentualne błędy Francuza (taka piłkarska metafora)

Friends & Family & Free time

1. Czy nie przenosisz negatywnych emocji z firmy na pole rodzinne? Czyli po prostu, jeżeli masz jakąś trudną sytuację to czy nie odreagowujesz tego na rodzinie.
2. Czy dom jest dla Ciebie azylem, w którym czyścisz i zostawiasz za „ścianą” wszystkie sprawy firmowe? Wielu z nas, nie potrafi wyrwać się z sideł pracy, w domu myśli o pracy, przez to stajemy się nieobecni.
3. Czy potrafisz odpoczywać? Czyli jeżeli wyjeżdżasz na wczasy to są one faktycznie czasem wolnym?
4. Czy wychodząc ze znajomymi, spotykając się z ludźmi potrafisz rozmawiać o czymś innym niż praca (szczególnie jeżeli są to znajomi z branży)
5. Czy przestrzegasz zasad zdrowego snu? Nie będę się o tym rozpisywał co to znaczą zasady zdrowego snu, ale zachęcam do przeczytania książki „Dlaczego śpimy”. Osobiście zaobserwowałem, że dieta i sen mają u mnie największe znaczenie jeżeli chodzi o moje samopoczucie psychiczne.
6. Czy rozmawiasz z rodziną o swoim zawodzie, przybliżasz go i informujesz jak osoby nie z branży mogą Cię wesprzeć w dążeniu do celu? Gdy miałem 21-23 lata oczekiwałem, aby wszyscy mnie wspierali z najbliższych, taki roszczeniowy pogląd nastoletniego byzmesmena z Otwocka. Gdy tego wsparcia nie otrzymywałem, bardzo się irytowałem, zwalałem na innych, niewspierających. Dziś jednak widzę, że wina była po mojej stronie. Nie poświęciłem wystarczająco dużo czasu na poinformowanie najbliższego środowiska „co robię na co dzień” i „jak mogą mnie wesprzeć” od wykreślenia ze słownika „a nie mówiłem” po zrozumienie, że zadłużenie firmy, jeżeli ma się dobry pomysł

Relacje z klientami

1. Czy nie działasz zbyt impulsywnie wobec klientów? Zdarza się czasami pod wpływem emocji powiedzieć zbyt dużo, dobrze jest kontrolować swoje zachowania.
2. Czy nie dajesz wejść sobie na głowę? Telefony o 22 i omawianie projektów, pisanie/dzwonienie z każdą błahostką i brak postawienia grubej linii i wskazania granic jest problemem głównie dla początkujących founderów.
3. Czy Twój biznes nie jest uzależniony od jakiegoś klienta? Taka zależność może być toksyczna, więc jeżeli nie jest za późno, dywersyfikuj!
4. Czy aby pozyskać jakieś zlecenie, nie poświęcasz zbyt dużo? Zazwyczaj patrzymy przez dwie jednostki czas/pieniądz ale słabo nimi operujemy. Należy więc zadać sobie szczerze pytania co poświęcamy aby spiąć daną transakcję (mowa tutaj o dealach, które trzeba „wychodzić” – często tracimy wówczas z oczu inne ważne rzeczy: relacje, zdrowie etc)

Relacje z podwykonawcami / pracownikami

1. Czy nie wykorzystujesz swojej pozycji negocjacyjnej do „jechania po bandzie” – jest to kwestia moralności, ale wiem, że często wykorzystywana jest pozycja drugiej osoby, aby coś uzyskać. Należy sobie zadać pytanie czy takie coś nie będzie powodowało krótkoterminowych relacji biznesowych, zamiast takich budowanych na lata. Zmienianie partnerów jest bardzo czasochłonne, a jechanie z nimi po bandzie i „wygrywanie” każdych negocjacji, może być grą na krótką metę.
2. Czy nie rozmawiasz z pozycji „ja szef”? Jest różnica między jestem liderem i do mnie należy ostateczne zdanie a „jestem szefem więc zrobimy po mojemu”.
3. Czy nie oszukujesz się, że po licznych niewybaczalnych błędach Twój współpracownik/podwykonawca się poprawi? Grzech pobłażliwości jest grzechem ciężkim, tak ciężkim, że na dno pociągnął już nie jedną organizację.

Produktywność

1. Czy potrafisz odmawiać robienia z każdym „złotych interesów” aby skupić się na najwyższych priorytetach rozwoju siebie i organizacji? Rozproszenie powoduje, że nie rozwijamy się w ustalonym kierunku, co podczas podsumowania „gdzie jesteśmy” może nasz srogo zirytować, bo okazuje się, że jesteśmy w … tam gdzie słońce nie dochodzi.
2. Czy na koniec dnia nie mamy wyrzutów sumienia, że nic nie zrobiliśmy? W ciągu dnia mamy dużo rozpraszaczy, część z nich jest przyjemna. Jestem founderem więc mogę sobie pozwolić na 30 minut rozmowy na facebooku ze znajomym, a potem drugie 30 min na scrollowanie Instagrama. Tylko na koniec dnia sumienie zrobi „knock-knock” i zapyta „Czy dowiozłeś wszystkie zaplanowane zadania?” Produktywność jest wyjątkowo skorelowana z naszą psychiką, szukanie wymówek w stylu „jestem właścicielem mogę bimbać w robocie” doprowadza po jakimś czasie do wyrzutów sumienia.
3. Czy oddzielasz wyraźnie realizacje obowiązków prywatnych od biznesowych? Odbieranie telefonów prywatnych w godzinach roboczych i długie pogawędki to coś co może mocno nadszarpnąć Twój biznes, podobnie jak siedzenie w telefonie na spotkaniu rodzinnym/z przyjaciółmi może nadszarpnąć relacje.

Chcesz wymienić się wiedzą i spostrzeżeniami z innymi przedsiębiorcami? Przestań być samotnym żeglarzem i dołącz do nas na konferencję Founders Mind: https://marketingibiznes.pl/konferencja/founders-mind/

Do góry!

Polecane artykuły

29.07.2020

Smartfon z dobrym aparatem – przegląd modeli ...