Rozmowa z Mateuszem Kurleto – gdy jest pot, krew i łzy nie potrzeba lukru, tylko świadomości, że nie jesteś sam

16.01.2017 AUTORZY: Mateusz Kurleto, Michał Bąk,

Mateusz Kurleto opowiada o swoim startupie SkillHunt. Dlaczego jako przedsiębiorcy powinniśmy częściej dzielić się trudnymi historiami? Sprawdź!


Cześć, przede wszystkim na wstępie chciałem podziękować za znalezienie czasu na wywiad. Szybko przechodząc do pytań, opowiedz proszę o Twoim nowym projekcie SkillHunt, jego założeniach i jakich macie pierwszych klientów.

Cześć. Miło mi, że pierwszego w tym roku wywiadu mogę udzielić właśnie Tobie. Twój tekst o błędach pozwolił mi spojrzeć z większym dystansem na siebie i poważniej zająć się reorganizacją firmy. Obok „Hard thing about hard things” Horowitza, była to dla mnie jedna z najważniejszych  lektur ubiegłego roku. Myślę, że jako przedsiębiorcy powinniśmy częściej dzielić się trudnymi historiami. Lukier jest dobry zanim zaczniesz. Gdy jest pot, krew i łzy nie potrzeba lukru, tylko świadomości, że nie jesteś sam. Za to uświadomienie chciałem Ci podziękować.

infoshare

SkillHunt to nie jest mój najnowszy projekt. To pierwszy spin-off Neoterica, firmy softwarowej, którą tworzę od 11 lat. Naszą strategią jest stabilny rozwój oparty o realizację kontraktów dla klientów i inwestycje w celowe spółki produktowe/usługowe. W oparciu o tę strategię powstał SkillHunt, a także pozostałe startupy w naszym portfolio – Appoint.ly i SaaS Manager.

Sam pomysł SkillHunta w tej formie to wynik naszych doświadczeń z rekrutacją. W latach 2010 – 2016 zwiększyliśmy zespół z 4 do prawie 40 osób. Chciałem być gotowy na utrzymanie tempa i wiedziałem, że muszę mieć skalowalne procesy rekrutacyjne. Znaleźliśmy na rynku niszę, w której czujemy się ekspertami – my wiemy jak wygląda kariera najlepszych programistów, bo tylko takich zatrudniamy. Dzisiaj SkillHunt to nie tylko platforma, na której płacimy ogromną kasę za polecanie kolegów. To przede wszystkim świetny zespół, który każdego dnia stara się znaleźć idealne dopasowanie pomiędzy firmą a talentem jaki reprezentuje. Marzy mi się, aby SkillHunt stał się taką agencją dla inżynierów i managerów jak Endeavor Talent Agency (agencja talentów z Hollywood, jej założyciel był inspiracją postaci Ariego Golda w Entourage) dla aktorów czy reżyserów.

websummit

Czy uważasz, że w dziedzinie HR-u dla IT jest jeszcze miejsce na kolejne narzędzia na rynku?

Nie wiem, czy jest miejsce na jakiekolwiek narzędzia dla jakiejkolwiek branży. Myślę, że czas tworzenia narzędzi jest już trochę za nami. Dzisiaj klienci oczekują gotowych, skalowalnych rozwiązań. Nikt nie chce młotka – wszyscy chcą dobrze wbite gwoździe.

SkillHunt to nie jedyny Twój startup, masz również narzędzie dla samych SaaSów, opowiedz proszę nieco więcej o nim.

internetbeta

Mówisz pewnie o SaaS Managerze. Technicznie rzecz biorąc to mój najnowszy startup, choć najstarszy produkt. Jako Neoteric, stworzyliśmy dla naszych klientów kilkadziesiąt usług chmurowych (głównie SaaS i private cloud). Nawet 80% pracy przy tego typu projektach nie jest unikatowa, tzn. dotyczy funkcji i integracji niezbędnych do ich działania, ale nietworzących unikatowej wartości. To sprawy związane z rejestracją użytkowników, uwierzytelnianiem, autoryzacją, konfiguracją modelu biznesowego, pakietów subskrypcyjnych czy powiadomieniami. Znamy mnóstwo świetnych i elastycznych narzędzi w każdym z tych obszarów, ale gdy potrzebujesz 5% każdego z nich, okazuje się, że poświęcasz miesiące na integracje i kupujesz 5 różnych narzędzi, aby zrobić prosty projekt. Nasz pierwszy korporacyjny klient – jeden z 5 największych dostawców Internetu w Polsce, z którym już niebawem zaczniemy pilotaż – nazwał tę technologię „świętym graalem”. SaaSy, Marketplace’y, IoT, FinTech – każda branża planująca budować usługi natywnie chmurowe może dzięki SaaS Managerowi oszczędzić 3-6 miesięcy czasu i kilkadziesiąt tys. USD.

Prócz swoich startupów jesteś również właścicielem software house’u. Czy startupy to sposób na dywersyfikację przychodów, czy może zajawka na robienie czegoś w nowych technologiach?

To nasza strategia, wynika z kilku aspektów. Począwszy od „zawsze chciałem zrobić startup z prawdziwego zdarzenia”, przez „do dzisiaj nie potrafię skupić się na jednym” po „każdy z naszych startupów to część biznesu, jaki chcemy mieć za 5 lat, a realizacja tych projektów jako startupu to nasz sposób na dywersyfikację ryzyka”.

Jakie są plany na 2017 rok SkillHunta? Możesz powiedzieć jakie masz założenia?

W 2016 roku pozyskaliśmy pierwszych ważnych klientów. Amazon Development Centere, holenderskie Travactory czy Lunchbadger – startup co-foundera Strongloop, technologii jaką w 2015 roku kupił IBM. Rok 2017 to czas, gdy skupiamy się wyłącznie na talentach. Chcemy zbudować dla nich niedostępne dotąd doświadczenie. Jeden punkt kontaktu dla wszystkich ich oczekiwań zawodowych. Więcej dowiecie się na infoShare :).

skillhunt
Mateusz Kurleto i Tomasz Jurek

Jakimi metodami pozyskujecie partnerów, którzy chcą przetestować Wasze rozwiązanie? Czy jest to content, czy może bezpośrednie relacje via cold mail, a może sami się zgłaszają?

Appoint.ly nauczyło nas sporo na temat inboundu. W 4,5 miesiąca od uruchomienia usługi pozyskaliśmy ponad 1900 użytkowników w tym wykładowców takich uczelni jak Stanford, Berkley czy UCLA. Nasza aktywność na Quorze naprawdę się opłaca. Przekłada się już nie tylko na nowych użytkowników Appoint.ly, ale też na pierwsze inboundowe leady Neoterica. W SkillHuncie największym wyzwaniem było dla nas nauczenie się, jak sprzedawać do klientów korporacyjnych.

Zarówno Neoteric, jak każdy ze startupów ma swoją charakterystykę. Od 2 lat próbuję zbudować przewidywalne procesy i zespoły sprzedaży w naszej grupie – wciąż nie mogę powiedzieć, żebym osiągnął pełen sukces, jednak rok 2016 był dla nas przełomowy. Weszliśmy na strategicznie ważne dla nas rynki (Silicon Valley), rozpoczęliśmy akwizycję użytkowników i sprzedaż Appoint.ly, podpisaliśmy pierwsze kontrakty rekrutacyjne dla SkillHunt. W rok 2017 wchodzimy lepiej przygotowani – może za rok będę mógł się podzielić finałem tej historii.

Jak oceniasz polski ekosystem startupowy i czego można się spodziewać w 2017 roku? Spektakularne exity, duże inwestycje, a może stabilizacja rynku?

Myślę, że w Polsce nie ma jeszcze ekosystemu. Dla mnie ekosystem to zamknięty krąg dostarczania wartości, który rośnie bez dostarczania mu wartości z zewnątrz. W Polsce cała branża jest mocno uzależniona od środków UE, niezwykle rzadko mamy do czynienia z założycielami, którzy mają za sobą wyjście, brakuje nam specjalistów szczególnie z zakresu marketingu, sprzedaży – ludzi z tzw. „track record”, którzy budują zaufanie komercyjnych inwestorów. Mamy pierwsze jaskółki we wszystkich obszarach – startupy z Polski będące liderami swoich branży, jak GetResponse, DocPlanner czy Brand24. Mamy świetnie prowadzone fundusze. Mamy coraz mądrzejszych liderów, którzy dzielą się doświadczeniami i pomagają budować zalążek ekosystemu. Liczę na to, że w 2017 roku będziemy widzieli więcej startupów zakładanych przez osoby kluczowe dla sukcesów tych startupów, które już istnieją.

Czytaj również:

 

Sprzedaż zależy od klimatu rozmowy

 

Do góry!

Polecane artykuły

09.10.2019

Grupa SARE zmienia nazwę na Digitree Group i przedstawia nowy ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam