Od bankruta do milionera, czyli historia sukcesu Brand24.pl

15.02.2017 AUTOR: Joanna Kowalska

Kiedy firma Brand24 pojawiła się na rynku w 2011 roku, żaden z potencjalnych inwestorów nie był zainteresowany współpracą. Mimo wszystko Michał Sadowski nie poddał się, zaś jego spółka w przeciągu zaledwie trzech lat zdobyła pozycję lidera na rynku monitoringu Internetu w Polsce. Dziś przedsiębiorstwo działa także za granicą, gdzie monitoruje kilkadziesiąt tysięcy marek dla klientów pochodzących z USA, Wielkiej Brytanii, Indonezji, Włoch, Kanady, Singapuru, Emiratów Arabskich oraz Australii. W gronie klientów Brand24 znajdują się globalni gracze, tacy jak Intel, Carlsberg, IKEA, Raiffeisen Polbank, H&M, Vichy czy Crédit Agricole. Pod koniec 2015 roku firmę wyceniono na 28 milionów złotych, a jej wartość rynkowa stale rośnie. Czy założyciele Brand24 od początku nastawieni byli na sukces?

Początki zawsze są ciężkie

Firma Brand24 nie była pierwszym projektem biznesowym Michała Sadowskiego. Już w trakcie studiów na Politechnice Wrocławskiej, wraz z kolegami – Piotrem Wierzejewskim i Karolem Wnukiewiczem, założył on portal społecznościowy PoLatach.pl. Kolejnym jego pomysłem było uruchomienie serwisu Patrz.pl, umożliwiającego publikowanie krótkich filmów, zdjęć i animacji. Sadowski, zaprezentowawszy projekt na zajęciach uniwersyteckich, otrzymał od profesora niezbyt zadowalającą ocenę 3+. Mimo wszystko, portal udało mu się sprzedać za dwa miliony złotych grupie Pino.pl, z którą związał się zawodowo na kilka lat. Pomysł na kolejny biznes powstał w roku 2011, kiedy to Sadowski podjął decyzję o założeniu własnej firmy – Brand24. Jego wspólnikami zostali wówczas koledzy: Piotr Wierzejewski, Karol Wnukiewicz oraz Dawid Szymański. Stworzyli oni narzędzie pozwalające monitorować media internetowe, w tym platformy takie jak Twitter, Facebook oraz wszelkiego rodzaju blogi czy mikroblogi. Początki nie były jednak łatwe, ponieważ żaden z inwestorów nie dostrzegał potencjału firmy. Przez 6 miesięcy wspólnicy rozwijali projekt jedynie za pomocą własnych środków. Zgłaszali się do różnych podmiotów z propozycją objęcia 30% spółki za potrzebne na rozruch 100 tys. złotych, jednak żaden inwestor nie był zainteresowany.

brand24

W pewnym momencie, byliśmy już tak przyciśnięci finansowo, że jednemu z podmiotów proponowaliśmy przejęcie 100% udziałów w spółce – byleby tylko zapewnili nam jakiekolwiek wynagrodzenie. Tu również nie było zainteresowania. Był to najtrudniejszy okres w historii Brand24. (…) Rynek wydawał się być w dalekim od ideału momencie, bo nie byliśmy ani pierwszym, ani drugim, ani nawet 10-tym narzędziem monitoringu w Polsce. Gdyby ktoś nam zaproponował nawet 100 tys. złotych za całą spółkę – wzięlibyśmy całując rączkę. – wyznaje założyciel firmy, Michał Sadowski.

b24

Kryzys udało się w końcu zażegnać, bowiem zaczęły docierać do nich sygnały, że produkt ma jednak szansę na powodzenie. Brand24 zostało ocenione pozytywnie przez osoby takie jak Paweł Tkaczyk, Grzesiek Marczak czy Maciek Budzich. Narzędzie rozpowszechniło się także bezpośrednio wśród klientów. Przedsiębiorcy postanowili wówczas założyć spółkę z grupą LARQ. Z tysiąca osób, które wzięły udział w testowaniu prywatnej wersji beta, 40 zdecydowało się na zakup produktu już podczas premiery dopracowanej wersji w październiku 2011. Od tamtej pory popularność Brand24 rośnie nieprzerwanie z każdym miesiącem. Aktualnie firma obserwuje ponad 46 000 marek w więcej niż 40 krajach świata, zaś liczba zgromadzonych na potrzeby klientów wzmianek niedawno przekroczyła 22 miliardy.


Rozwój, inwestorzy, ekspansja zagraniczna

Brand24 prężnie się rozwija. Firma zyskała na popularności dzięki nietypowemu wykorzystaniu treści video. Klip „Powitanie nowego klienta” zrealizowany wspólnie z IKEA wygenerował kilkaset tysięcy odsłon i został wyróżniony między innymi przez słynny serwis poświęcony reklamie – AdsOfTheWorld.com. Ekspansja zagraniczna Brand24 rozpoczęła się wraz z wejściem na rynek azjatycki w marcu 2013. Rok później uruchomiono także globalną wersję Brand24, oferującą usługę monitoringu firmom zlokalizowanym w dowolnym miejscu na świecie. W 2015 firma odniosła kolejny sukces, jakim było niewątpliwie pozyskanie nowego akcjonariusza – przedsiębiorstwa LiveChat Software. Spółka została wówczas wyceniona na 28 milionów złotych. Kolejny z inwestorów – fundusz venture capital Inovo – zasilił budżet Brand24 kwotą 1,4 miliona złotych, pozyskując w ten sposób 5% akcji spółki. Dzięki zwiększeniu nakładów marketingowych, głównie w obszarze działalności globalnej, w 2016 roku firma odnotowała wzrost liczby aktywnych klientów o 75% (1 653 użytkowników w odniesieniu do 982 pod koniec 2015 r.). Wraz z rozwojem spółki urosły również przychody, które w ubiegłym roku wyniosły 5,3 mln zł. Zapytany o porady dla założycieli start-up’ów, Sadowski odpowiada:

Warto pamiętać, że początki (i nie tylko) najczęściej są pod górkę. W naszym przypadku, od momentu w którym biznes chcieliśmy oddać za darmo, do momentu w którym jest wyceniany na 28 mln zł minęło prawie 5 lat. 5 lat ciężkiej pracy, wyrzeczeń, tysięcy kilometrów przejechanych „za klientem”, dziesiątek tysięcy rozmów z samymi klientami, itp. Pamiętajcie o tym budując własny biznes. Pamiętajcie kiedy ludzie mówią, że się nie uda.

michał sadowski

Potencjał Brand24 jest ogromny, o czym świadczy między innymi liczba dużych i znanych firm, które zaufały przedsiębiorstwu. Spółka jest laureatem licznych konkursów, wśród których można wyróżnić między innymi pierwsze miejsce w rankingu Ekomersy 2012 w kategorii „Najlepszy debiut”. Brand24 to także jeden ze zwycięzców konkursu na najlepszy startup Aulery w roku 2012. Firma została również uznana za najlepszą aplikację internetową w konkursie The Next Web 2013. Nagrodzono ją także za najlepszą aplikację mobilną dla firm w konkursie Mobile Trends Awards 2013.

Czytaj również: 

Rozmowa z Maciejem Oleksym – brodziłem w kosmicznych pomysłach!

Bardzo liczę na zmianę mentalności środowiska start-upów – czyli rozmowa z Adamem Wardachem (Raffine.eu)

15 sprawdzonych narzędzi, które wspierają sprzedaż w e-sklepie

 

 

Do góry!

Polecane artykuły

09.10.2019

Grupa SARE zmienia nazwę na Digitree Group i przedstawia nowy ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam