Program 500+ a konsumpcja – kto zyskał?

24.05.2017 AUTOR: Urszula Poszumska

Program 500+ to flagowy produkt rządu Prawa i Sprawiedliwości. Rodziny wielodzietne dostają co miesiąc 500 złotych na drugie i kolejne dziecko, a w niektórych sytuacjach także na pierwsze. W założeniach miało to zmotywować Polaków do dzietności, bo z tym z roku na rok coraz gorzej. Program od początku budził kontrowersje – nie tylko wśród opozycji, ale także części Polaków. Zastanawiano się, czy pieniądze zostaną przez beneficjentów dobrze spożytkowane. Po ponad pół roku trwania 500+ można powoli wyciągnąć pierwsze konkluzje, co do tego, jak wpłynął on na polską gospodarkę. W kwestii ewentualnego wpływu na demografię, na wnioski chyba jeszcze za wcześniej…

Program 500+ pełną parą ruszył w czerwcu 2016 – wtedy resort rodziny i pracy wypłacił 2,1 mld zł. Od tego momentu pieniądze zaczęły spływać do rodzin regularnie w kwocie ok. 1,9 mld zł miesięcznie. Po pewnym czasie powrót tych pieniędzy do obiegu musiał zacząć być zauważalny –  nie wszyscy chyba postanowili chować całą sumę do skarpety. Ponieważ akurat nadeszły wakacje, pierwsze zastrzyk gotówki z pięćsetek odczuły biura podróży. W okresie czerwiec – wrzesień 2016 nastąpił wzrost wyjazdów dzieci na kolonie, obozy, wakacje o 20% w stosunku do roku poprzedniego. Nie powinno to dziwić, skoro na starcie programu według sondażu co 5. beneficjent deklarował chęć wydania pieniędzy z 500+ właśnie na turystykę (według SW Research i Travelplanet.pl) Wakacje to potrzeba  luksusowa, na którą wiele polskich rodzin nie może sobie pozwolić. Dodatkowa kasa może zatem spokojnie być przeznaczona na ten właśnie cel – jeśli potrzeby pierwszej kolejności w danej rodzinie są już sfinansowane.

konsupcjonizm
500+,a konsumpcja

Kiedy na początku roku pojawiały się wyniki finansowe sieci sklepów, dało się zauważyć trend wzrostowy. Kaufland, na przykład, dołączył do elitarnego grona dyskontów, których przychody ze sprzedaży przekroczyły 10 mld zł. Takie imponujące wyniki osiągają też Biedronka, Lidl oraz Tesco. Widać zatem, że spory odsetek rodzin środki z 500+ przeznaczył na podstawowe produkty użytku codziennego i zwiększył zakupy w marketach. Była to pewnie w dużej mierze grupa rodzin najuboższych. Cała sprzedaż w kraju wzrosła pod koniec 2016 – o ponad 6% rok do roku. Średnio w drugim półroczu 2016 roku ten wzrost wynosił 4,8% r/r. Branże, którym wiodło się najlepiej to odzież i obuwie – plus 11,4% r/r, farmaceutyki i kosmetyki – plus 10,7% r/r, oraz meble i sprzęt AGD/RTV – plus 9,1% r/r. Zatem niekoniecznie produkty typowo dla dzieci. Jeszcze bardziej w tym kontekście ciekawi fakt ożywienia na rynku samochodowym. Okazuje się, że część beneficjentów 500+ postanowiło wymienić samochód na nowy. W ankiecie aż 78% Polaków deklarowało plany zakupu nowego auta ze środków z programu (raport firmy AAA Auto ).

Wszystkie powyższe dane dotyczą całości segmentów, bez rozgraniczeń na stacjonarne czy internetowe sklepy i pochodzą od GUS-u. Czy e-commerce jakoś szczególnie odczuł program 500+? Czy się na niego przygotował? Próbowałam przeprowadzić research w tej sprawie wśród sklepów z zabawkami – to typowe dziecięce produkty, na które można by przeznaczyć właśnie pieniądze uzyskane niejako dzięki dzieciom. Okazało się jednak, że większość sklepów online nie prowadzi takich analiz i nie umie określić w jakim stopniu 500+ przyczynił się do wyników sprzedażowych. Jak tłumaczył mi Marcin Mielczarek z e-zabawkowo.pl: „Trudno odpowiedzieć na pytanie, czy program 500+ wpłynął na sprzedaż w e-commerce. W naszym przypadku sprzedaż cały czas rośnie w granicach 30-50%. Jednak czy to jest zasługa programu 500+, zwiększania asortymentu, reklam, stażu naszego sklepu w sieci czy wchodzenia coraz to młodszego pokolenia na rynek konsumencki – ciężko powiedzieć”. Jest to w sumie zrozumiałe: aby uzyskać takie dane, należałoby pytać użytkowników, skąd mają kasę na zakupy…Byłoby to i kosztowne i czasochłonne, a także uciążliwe dla samych klientów.

500+
500+,a konsumpcja

Jak na razie Polacy zachowali się nieszablonowo w kwestii przeznaczania pieniędzy z 500+. Z jednej strony, nie ma żadnych podstaw, by podejrzewać, że wydali je na alkohol – jak się niektórzy obawiali, z drugiej strony niekoniecznie wszystko poszło bezpośrednio na dzieci. Widać, że na początek zaspokojone zostały najpilniejsze potrzeby – u niektórych, tych w trudniejszej sytuacji, było to jedzenie, odzież itd., u innych – meble czy samochód. Było to bardziej działanie na zasadzie: mamy kasę za nic, co z nią zrobimy? Lepiej, gdyby pytanie brzmiało: dostaliśmy środki na nasze dzieci, jak je zainwestujemy, by ułatwić im start w przyszłość? Może będziemy odkładać na ich studia albo poślemy je na kursy czy korepetycje, a może nasze pociechy mają już wszystko i pora na kolejne dziecko, skoro nas teraz stać? Być może takie refleksje najdą beneficjentów  z czasem. Wtedy będzie można ogłosić program 500+ pełnym sukcesem.  

Czytaj również: 

 

Chat’owy zawrót głowy – przegląd dostępnych na rynku chatów on-line

Raport: Jak zwiększyć sprzedaż w e-commerce – 41 ekspertów, najlepsze tipy!

Legendy biznesu, które już nie wrócą

Do góry!

Polecane artykuły

16.07.2019

Wyróżnij się na tle konkurencji! 6 typów wiadomości w e-mail ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam