Pokaż się światu!

25.05.2016 AUTOR: Sylwia Cegieła

Brak doświadczenia sprawia, że większość młodych ludzi już na początku swej kariery napotyka trudności w znalezieniu interesującej pracy. W dobie rozwoju technologicznego jest wiele sposobów poszukiwania zatrudnienia. Choć żaden z nich nie daje stuprocentowej gwarancji powodzenia – próbować warto.

Już nie wysyłamy swoich aplikacji pocztą tradycyjną. Rzadko też zaglądamy do ogłoszeń drukowanych w gazetach, uznając je za relikt przeszłości. Obecnie najczęściej używanym narzędziem do szukania pracy stał się Internet. W dzisiejszych czasach jest mnóstwo portali rekrutacyjnych – zarówno dla absolwentów, osób z dużym bądź mniejszym doświadczeniem, jak i studentów – w których osoba zainteresowana pracą może założyć swój profil zawodowy, udostępnić CV oraz listę umiejętności lub w niektórych, bardzo rozbudowanych serwisach własne projekty i portfolio. Wiele z nich działa jak portale społecznościowe o profilu biznesowym, które służą budowaniu tzw. sieci kontaktów branżowych, i zostały stworzone nie tylko w celach towarzyskich. Nie bez przyczyny nabrały one tak ogromnego znaczenia i popularności. Dają one możliwość firmom, managerom lub headhunterom zaznajomienia się z preferencjami obserwowanego kandydata. Na podstawie wykonywanych przez niego czynności, można określić zainteresowania i sposób prowadzenia profilu. Pracodawca wyrabia sobie na podstawie tych informacji opinię o kandydacie jeszcze przed rozmową kwalifikacyjną. Tym uważniej powinno się selekcjonować publikowane treści oraz z rozwagą komentować czy brać udział w dyskusji, ponieważ w sieci każdy nasz ruch ma znaczenie i niczego nie jesteśmy w stanie ukryć przed nikim. Jeśli zbudujemy nasz wizerunek na podstawie przypadkowych publikacji lub niefortunnych wypowiedzi, nasz obserwator natychmiast to wychwyci. Być może wtedy stracimy jedyną albo jedną z wielu szans na znalezienie atrakcyjnej pracy.

W sieci swoje wizytówki mają także wielkie korporacje polskie i zagraniczne. Ich przedstawiciele mogą zapraszać do swoich kręgów osoby, które spełniają oczekiwania zawodowe. Ta elektroniczna autoprezentacja daje ogromne możliwości, pokazania siebie nie tylko od strony zawodowej, ale też jako osoby komunikatywnej, operatywnej, umiejącej zadbać o swój wizerunek w sieci. Osoba rekrutująca często przed zaplanowaną rozmową kwalifikacyjną poszukuje na portalach społecznościowych informacji o kandydacie.
Publikowanie ofert pracy na popularnych portalach społecznościowych również nie powinno dziwić. To w takich miejscach obecnie odbywają się rozmowy towarzyskie. Gdzie, jak nie w świecie wirtualnych kontaktów, gromadzi się taka ilość ludzi z różnych środowisk i z różnymi zainteresowaniami? Obserwujemy również ten sam efekt, ale z perspektywy pracodawcy. Dziś to oni aktywnie poszukują swoich potencjalnych współpracowników, zakładając firmowe profile i publikując na nich informacje z życia korporacji oraz oferty pracy.
Z powyżej opisanych powodów budowanie personal brandingu w mediach społecznościowych cały czas zyskuje na popularności. To właśnie tam tzw. łowcy głów oraz rekruterzy poszukują potencjalnych pracowników. Na portalach tego typu największym zainteresowaniem objęci są menadżerowie oraz specjaliści z różnych branż. To ich profile przeglądane są najczęściej w poszukiwaniu odpowiedniego kandydata do pracy.

Szacuje się, że w Polsce około 25% rekrutacji odbywa się właśnie z wykorzystaniem mediów społecznościowych. Nic w tym dziwnego, zwłaszcza że społecznościowe portale biznesowe ułatwiają pracodawcom dotarcie do odpowiednich kandydatów, dają możliwość szerszego zapoznania się z ich preferencjami, niż to było możliwe do tej pory za pomocą zwykłego życiorysu. Profile użytkowników na tego typu portalach wzbogacone są o do niedawna jeszcze niemożliwe do wykorzystania metody autopromocji.
Bardzo ważne jest, aby na portalach były one rozwinięciem i uzupełnieniem profesjonalnego dokumentu aplikacyjnego. W momencie gdy ubiegamy się o pracę, wysyłając tradycyjne Curriculum Vitae, bardzo prawdopodobne jest, że osoba rekrutująca zechce zapoznać się z naszym wizerunkiem wykreowanym w wybranym przez nas serwisie branżowym. Te dwa sposoby przedstawienia życiorysu zawodowego nie powinny być identyczne.
Jeżeli poważnie myślimy o zatrudnieniu na stanowiskach średniego i wyższego szczebla, warto w dzisiejszych czasach mieć konto na choćby jednym z biznesowych portali społecznościowych, a także udostępnić w CV link do niego. W ten sposób pomożemy naszemu przyszłemu pracodawcy podjąć decyzję o współpracy z nami.
Natomiast, jeśli myślimy o karierze dziennikarza, lub o pracy w branży kreatywnej, świetnym rozwiązaniem jest założenie własnego bloga, gdyż będziemy mogli na nim umieszczać próbki swoich tekstów – w tym również treści już opublikowanych – o ile wydawca nie będzie miał nic przeciwko (prawie nigdy nie ma). W ten sposób stworzymy swoje portfolio, które zaprezentujemy podczas rozmowy/korespondencji z redakcją gazety lub portalu, której chcemy zaproponować współpracę. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tym miejscu znalazły się również przykładowe realizacje projektów graficznych. To może być też dodatkowym atutem dla potencjalnych marketingowców lub osób zajmujących się PR-em. Z takimi umiejętnościami łatwiej znajdziemy pracę np. w agencji reklamowej.
Z czasem blog stanie się naszą dziennikarską wizytówką albo zwykłym portfolio. Potencjalny kandydat zyska nie tylko stałych czytelników, ale też stałych obserwatorów – i o to chodzi. Pracodawcy zaś pokażemy się jako osoby niezwykle elastyczne w działaniu, systematyczne oraz obowiązkowe. Warto więc poświęcić trochę czasu na prezentację swego wizerunku w sieci.
Dodatkową zaletą naszego bloga jest to, że możemy umieścić w nim wszystko, co uważamy, że powinniśmy pokazać. Jeśli potraktujemy je jako elektroniczną aplikację, możemy w niej w odpowiednich sekcjach przedstawić swój dorobek zawodowy, dopisywać kolejne zdobyte doświadczenia lub na bieżąco informować o akurat projektach, w których uczestniczymy. Jako że każdy twórca bloga pozwala na swobodną edycję, to projektując menu, layoutem zbliżymy je do zwykłej strony www. Dodatkowym atutem jest też system tagowania, co stwarza szansę, że to właśnie nas rekruter znajdzie spośród innych najszybciej.
Jest to więc jeden z licznych sposobów na zwrócenie na siebie uwagi na rynku pracy. Jednak, aby nasz blog (lub ostatnio bardzo popularny vlog) został zauważony, musi mieć wysoką oglądalność. Treści na nim prezentowane powinny być ciekawe, przyciągające uwagę ludzi, którzy zaczną o nim mówić, a następnie rozpowszechniać wpisy – to przykuje uwagę rekruterów.
Z czasem może się okazać, że taki sposób autoprezentacji jest początkiem wielkiej kariery, co często obserwujemy w mediach. Nie bagatelizujmy więc żadnej formy autoprezentacji, aby pokazać światu swoje możliwości.

Czytaj również:

Media społecznościowe w biznesie

Zabłyśnij w Internecie

„Szkoda, że tak późno założyłem firmę” – wywiad z Piotrem Chmielewskim (Social Media Now)

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail