Kupuj za darmo

23.11.2015 AUTOR: Michał Rusek

W ludzkiej świadomości utarło się, że gdy coś kupujesz, musisz za to zapłacić. Nie jest to jednak tak oczywiste dla tych, którzy złamali ten schemat i udowodnili, że płacenie nie zawsze jest konieczne. Jeśli podejdziesz do niektórych działań we właściwy sposób, może się okazać, że klient sam za siebie zapłaci, a następnie z własnej inicjatywy przyciągnie jeszcze więcej klientów.

Aby łatwiej zrozumieć to nietypowe podejście do biznesu, w pierwszej kolejności postawmy dla niego odpowiedni fundament, wyjaśniając kwestię „kupowania za darmo”. Warto posłużyć się realnymi przykładami podobnych działań z rynku i przeanalizować je pod właściwym kątem. Biorąc pod lupę niektóre marki, jak na dłoni możemy zobaczyć wdrożenie tej koncepcji oraz efekty uzyskane w skali globalnej. Warto podkreślić, że największe marki zwykle skupiają uwagę zarówno przedstawicieli mediów, jak i zwykłych klientów, co oznacza, że działania te zostały powszechnie zaakceptowane i uznane za etyczne.

Google

Jednym z takich właśnie przykładów jest Google, twórca najpopularniejszej wyszukiwarki internetowej. Światowy gigant technologiczny kontroluje blisko 75 proc. rynku wyszukiwarek, mimo oddania 2,5 proc. rynku konkurentom na przestrzeni ostatnich trzech miesięcy. Jeśli wydaje nam się, że Google wie wszystko, mamy absolutną rację. Nie mówimy jednak o tym, jakie informacje można znaleźć za pomocą popularnej wyszukiwarki. Chodzi natomiast o to, że Google wie wszystko o swoich użytkownikach. Mówiąc wprost, tworząc świetną wyszukiwarkę internetową, dało nam produkt za darmo, za którego użytkowanie w rzeczywistości płacimy, udostępniając firmie wartościowe dane. Zakładając konto Google+ oraz skrzynkę e-mail, oddajemy firmie dane osobowe. Używając map Google, udostępniamy naszą lokalizację, a podczas korzystania z nawigacji tworzymy mapę przemieszczania się. Dokonując zakupów online, pokazujemy natomiast lubiane przez nas metody płatności.
Firma Google, mając tak szczegółowe informacje na temat społeczeństwa oraz naszych codziennych nawyków, potrafi w prosty sposób określić potrzeby klientów. Wiedza ta w znaczącym stopniu ułatwia wdrożenie kolejnych produktów. Już teraz firma testuje nowe metody ułatwiające dokonywanie płatności. Google jest także w trakcie wprowadzania własnej sieci telefonicznej na rynek amerykański, bazując na infrastrukturze dobrze znanych operatorów, m.in. T-Mobile.

Facebook

Podobną metodę można zauważyć w przypadku strategii długoterminowej tworzenia największego portalu społecznościowego, którym jest i jeszcze długo będzie Facebook, mający ponad 1,39 mld użytkowników na całym świecie. Mark Zuckerberg od początku prowadzenia działalności stawia na ułatwianie dostępu do komunikatora, zapewniając nie tylko darmowe, ale również komfortowe użytkowanie serwisu. Dopiero w ostatnich latach Facebook, posiadając potężną bazę użytkowników, umożliwił zewnętrznym firmom w kontrolowany sposób dotarcie do nich jako do klientów.

Pierwszym krokiem było umożliwienie tworzenia firmowych kont fanpage. Ze względu na ich skuteczność, ilość kont rosła w szybkim tempie. Z czasem Facebook wdrożył algorytm częstotliwości wyświetlania postów, systematycznie ograniczając poziom dotarcia
komunikatu do ilości fanów strony. Algorytm ten z roku na rok jest konfigurowany w taki sposób, aby zmniejszał swoją przepustowość. Jednocześnie wdrażane są coraz ciekawsze rozwiązania zarządzania kampaniami, promując odpłatny dostęp do klientów swoim reklamodawcom.

To kolejny doskonały przykład, jak stworzenie darmowego produktu ostatecznie jest finansowane przez jego użytkowników. Facebook umożliwił stworzenie własnej społeczności klientów, do których z czasem ograniczył dostęp, pozostawiając furtkę jedynie w postaci reklamy płatnej.

Własna działalność

Podobnych przykładów oferowania usług i produktów za darmo, finansowanych w rzeczywistości przez użytkowników za wielokrotnie wyższą wartość, można wymienić bardzo dużo. Warto więc zadać sobie pytanie, czy podobny schemat myślowy można zastosować w przypadku własnej działalności oraz jaki efekt końcowy jest możliwy do uzyskania.

Czytaj również:

Nowy format na Facebooku – Canvas, z czym to się je?

Estymacja startu startupu – jak zacząć prowadzić biznes w modelu saas?

Do góry!

Polecane artykuły

07.06.2019

Ostatni członek ...

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail
 

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam