Marketingoinformatyk nie istnieje

26.05.2016 AUTOR: Michał Rusek

Każdy człowiek postrzega świat zupełnie inaczej. Nawet, jeśli podczas rozmowy z drugą osobą wydaje nam się, że mówimy o tym samym i wyobrażamy sobie z pozoru ten sam przedmiot w identyczny sposób, zazwyczaj jest to tylko nasze mylne wyobrażenie o porozumieniu. Świetnym przykładem są informatycy, którzy moim zdaniem widzą go w systemie zero-jedynkowym, pozbawionym przestrzeni, barw i kształtów.

Dopóki informatyk jest naszym kolegą, wszystko jest w porządku, a jedyna jego wada polega na tym, że nie poderwiesz w jego towarzystwie dziś wieczorem żadnej fajnej dziewczyny. Problem zaczyna się, gdy współpracujesz z nim w tworzeniu kreacji marketingowej. Zwykle to co wyobraźnia i kreatywność stworzy w pocie czoła, zostanie ponownie sprowadzone do płaskiego i nudnego systemu zero-jedynkowego. Zupełnie taką samą sytuację możemy zaobserwować podczas wzajemnej komunikacji innych dziedzin. Szczególnie między działem marketingu, a księgowością, która zawsze doszuka się problemu przy rozliczaniu promocji i jej nagród. Dodaję to bardzo istotne zdanie, aby podkreślić, że ten tekst nie jest bezpośrednim zarzutem i atakiem w szeregi cudownych informatyków, a jedynie uwypukleniem błędów komunikacyjnych i zwróceniem uwagi na problem trafnego doboru zasobów ludzkich do realizacji danego zadania.

Gdy strona internetowa działa, ale nie działa

Od tej chwili skupmy się na jednym, konkretnym przykładzie, a mianowicie kreacji strony internetowej. Prowadząc własną agencję marketingową, często rozmawiam z klientami, którzy pewni siebie mówią, że mają doskonale przygotowany serwis internetowy, ponieważ tworzył go świetny informatyk. W tym momencie zapala się przysłowiowa czerwona lampka, świadcząca o problemie już na początku współpracy. To dlatego, że większość informatyków zna się doskonale na swojej pracy, jednak nie zna się na marketingu. Zapalająca się w moich myślach czerwona lampka wynika również z doświadczenia, ponieważ wysoki wskaźnik moich klientów w pierwszej kolejności wymaga gruntownej przebudowy strony www, a przynajmniej licznych drobnych poprawek, mających ogromny wpływ na konwersję. Zaskakujący jest dla mnie jedynie fakt, że gdy rozmawiam z moimi klientami, większość z nich jest zdziwiona tym, że informatyk nie jest marketingowcem i nie powinniśmy wymagać od niego tego zakresu wiedzy. Trudno jest również przedstawić tę bolesną informację, dlaczego strona charakteryzuje się tak niską konwersją, jest nieczytelna, niezrozumiała i mało intuicyjna.

Pozycjonowanie i widoczność w sieci

Każda strona internetowa, nawet jeśli nie jest przygotowana bezpośrednio po to, aby generować sprzedaż, bez względu na założenia i ich okoliczności jest stroną mającą coś sprzedać. Nie ma znaczenia czy jest to informacja, komunikat masowy, element wizerunkowy czy budowanie pozytywnego PR firmy. Tym samym, każda inwestycja w stronę, oprócz profesjonalnie przygotowanej treści, grafiki i designu, powinna zostać stworzona na solidnych fundamentach i przygotowana pod pozycjonowanie i widoczność w sieci. Zbadanie i ustalenie słów kluczowych, które następnie znajdą się w odpowiednim miejscu w jej treści, aż po odpowiednie określenie słów kluczowych w systemie, to powinność każdej firmy, jeśli zostało to określone w zleceniu. Wiedza ta, jest ściśle związana z firmami pozycjonującymi, mającymi doświadczenie w tej dziedzinie, a więc zapominając o tym, sprawiamy, że zwrot naszej inwestycji stoi pod znakiem zapytania.

Komunikacja

Podstawowym problemem, poza wymienionymi powyżej elementami typowo marketingowymi, jest komunikacja. Czy próbowałeś kiedyś porozumieć się z informatykiem na tyle skutecznie, aby wykonał pracę zgodnie z założeniami, bez zmieniania jej i dodania czegoś od siebie? Czy któryś z informatyków potrafił przygotować stroną na tyle czytelną i przejrzystą w komunikacji, że dotarcie do najważniejszych informacji było dla odbiorcy naturalne. Czy któryś z nich zaprojektował  stronę główną oraz całościowy proces jej przewijania i klikania w oparciu o elementy psychologiczne oraz badania i statystyki związane z dziedziną budowania stron internetowych?

System zero-jedynkowy między informatykiem, a marketingowcem

Tworząc stronę internetową, nie możemy zapomnieć o tym, że każdy detal ma znaczenie. Podzielmy tę tematykę w bardzo ogólny sposób, gdyż aby opisać ją szczegółowo, może stać się to odrębną, wielostronnicową publikacją. Analizując budowę witryny internetowej warto przeanalizować i zaprojektować  w indywidualny sposób układ graficzny, sposób otwierania, animacje, dobór grafik, czcionki oraz ich wielkość, kolorystykę, hasła reklamowe, zdjęcia, a także formy kontaktu, jak nowoczesne komunikatory umożliwiające szybkie rozpoczęcie rozmowy. Są to zagadnienia, które potrafi przygotować w prawidłowy sposób kompetentny marketingowiec. Z kolei, niewielu z nich jest w stanie zaprojektować i uruchomić je na witrynie. Z pewnością, jest kilku, którzy zgłębili ten zakres wiedzy, jednak znaczna większość nie ma na ten temat pojęcia. To dlatego, potrzebny jest nam dobry informatyk, który przetworzy ukształtowane informacje w sprawny i stabilny system informatyczny według szczegółowego planu i wytycznych.

Czytaj również:

https://marketingibiznes.pl/content-marketing/brief-to-tez-content-zarob-na-nim

Personal branding w 5 krokach, czyli analiza kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych

5 mitów na temat Customer Journey

Do góry!

Polecane artykuły

06.12.2019

Co znosi głowa foundera?

04.12.2019

Pakiety Kurierskie dla ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam