Wywiad z Cyprianem Iwuciem – Sprzedaż poza granicami kraju jest normą!

05.09.2016 AUTORZY: Cyprian Iwuć, Michał Bąk,

Pewnie wiele razy słyszałeś to pytanie, ale zadam Ci je ponownie. Jakie są największe bariery, aby handlować poza granicą Polski?

Faktycznie, słyszałem to pytanie już kilkukrotnie, ale wraz z rozwojem mojego, transgranicznego biznesu chyba trudniej mi na nie odpowiedzieć – a to dlatego, że dla mnie sprzedaż poza granice Polski stałą się pewnego rodzaju normą i nie myślę już w kategoriach barier. Największe ograniczenia to te najbardziej prozaiczne – słaba znajomość języków obcych, szablonowe (standardowe) myślenie skupiające się na lokalnym rozwoju biznesu. Jestem w stanie zrozumieć, że łatwiej jest zacząć sprzedawać produkty dla Polaka w Polsce, wydaje nam się, że wiemy jak to zrobić – otwarcie sklepu internetowego z domeną .pl czy założenie konta na Allegro to żadna filozofia, tak samo jak prowadzenie działalności gospodarczej i księgowości dla lokalnych sprzedaży, natomiast gdy zaczynamy myśleć o tym samym w kontekście globalnym – automatycznie pojawiają się w głowie ograniczenia – a to nie znam za dobrze języka, a to nie wiem co i jak z księgowością, a to nie wiem jakie obowiązują na innych rynkach przepisy – tego typu myślenie potrafi nas bardzo łatwo zablokować na sprzedaż transgraniczną – uważam, że totalnie niesłusznie, ale to po prostu wymaga zmiany myślenia i skupienia się na czymś innym. Dzisiaj sprzedaż transgraniczna (wysyłkowa) szczególnie w ramach Unii, jest bardzo prosta i poza różnymi walutami nie ma zbytnich ograniczeń.

ecommerce global

Inne prawo, inne niuanse księgowe. Jak sobie (radzisz?) z tak skomplikowanymi wyzwaniami, które są jedną z przyczyn tego, że Polacy tak rzadko handlują towarem poza granicą Polski?

Podstawowa rzecz, to nieprzerwane zdobywanie wiedzy, oraz szukanie ludzi, którzy mają większą wiedzę od Ciebie (niekoniecznie wśród Polaków). Ostatnio szukałem nowej księgowej i najważniejsze było dla mnie doświadczenie w zakresie księgowania transakcji transgranicznych i co za tym idzie wiedza większa niż sam posiadam. Księgowa, która była w stanie mnie zaskoczyć swoją wiedzą i doświadczeniem wygrała „casting”. Powiem Ci szczerze, że równie skuteczną metodą jest nauka na własnych błędach – zdążyłem zrobić już wiele rzeczy, które jak się później okazało zostały zrobione nie tak jak się powinno – ale dzięki temu, że podjąłem działanie i oberwałem za błędy już więcej ich nie popełniam. Tak a propos ostatnio przeczytałem cytat z którym się zgadzam w 100% – „Ekspert to osoba, która w bardzo wąskiej dziedzinie zdążyła już popełnić wszystkie możliwe błędy i nadal je popełnia.” Trochę na tej zasadzie uczę się ecommercu w wersji global.

Uważam, że rozpoczęcie globalnej sprzedaży – nawet zaczynając od UE jest bardzo proste – Są przecież platformy takie jak Amazon czy Ebay, które z otwartymi rękoma przyjmują nowych sprzedawców. Zawszę mówię, aby zaczynać małym kroczkami, poświęć chwilę na analizę potencjału sprzedaży na Amazon – zrozumiesz, że Polska w tej wielkiej machinie jest jak mrówka w mrowisku – a co lepiej mieć –  Mrówkę, czy mrowisko jako klientów?

Jak myślisz, czy w Polsce jest dużo osób, które mają potencjał sprzedaży poza granicą, ale tego nie robią? Co powiedziałbyś na zachętę, aby się przemogli?

Myślę, że takich osób jest ekstremalnie dużo, nie tylko sprzedających online, ale generalnie świadczących ciekawe usługi, które mogłyby z sukcesem zdobywać świat. Często się o tym pisze, że daleko jeszcze polskim firmom do firm z Doliny krzemowej, które zdobywają świat. Natomiast jak możemy konkurować, gdy porównywalna firma z USA od razu wychodzi na global – otwiera sklep w różnych językach i walutach i prezentuje się jako globalny startup – tymczasem w Polsce otwieramy sklep z domeną .pl i szukamy zainteresowania wśród 40 mln klientów, którzy nie koniecznie są w stanie dużo zapłacić za nasz produkt/usługę. Przy takim myśleniu jesteśmy łatwo skazania na porażkę. Podstawa to zmiana myślenia – mamy w Polsce świetnych producentów, bardzo wysoko jakościowych dóbr, które gdy tylko dały sobie szanse i zmieniły myślenie, bez problemu mogłyby konkurować z resztą świata, a nie tylko resztą producentów w Polsce. Cała sfera polskiej produkcji to moim zdaniem, bardzo dobre i jakościowo bezbłędne produkty i niejednokrotnie tanie w wytworzeniu. Czy znasz Polską produkcję, która robi jakieś badziewie? Jeśli by tak było, to nawet w Polsce by się nie utrzymali. Btw. to jest strasznie fajne uczucie jak jedziesz na targi do Tokio i widzisz wielkie stanowisko Polskiej Porcelany Bolesławiec – szkoda, że takich firm nie ma więcej. Uważam, że rozpoczęcie globalnej sprzedaży – nawet zaczynając od UE jest bardzo proste – Są przecież platformy takie jak Amazon czy Ebay, które z otwartymi rękoma przyjmują nowych sprzedawców. Zawszę mówię, aby zaczynać małym kroczkami, poświęć chwilę na analizę potencjału sprzedaży na Amazon – zrozumiesz, że Polska w tej wielkiej machinie jest jak mrówka w mrowisku – a co lepiej mieć –  Mrówkę, czy mrowisko jako klientów?

Co ciekawe, zobacz – ja jestem zwykłym, małym sprzedawcą skarpetek, którego wiele osób i firm zaczęło postrzegać jako eksperta w dziedzinie ecommerce global – a mój cały „ekspertyzm” tak naprawdę sprowadza się do tego, że chciałem sprzedawać skarpetki globalnie i ucząc się na własnych błędach robiłem to i robię nadal małym kroczkami, nieprzerwanie zdobywając wiedzę opartą na praktyce.

ecommerce global

Know-how – skąd czerpać wiedzę na temat sprzedaży trans granicznej? Czy nie uważasz, że w Polsce bardzo brakuje rzetelnych i ciekawych źródeł wiedzy na ten temat?

Brakuje to mało powiedziane – takich źródeł po prostu nie ma. Mówię to na przykładzie własnej osoby, gdzie całej wiedzy jaką mam musiałem albo nauczyć się sam, albo szukać za granicą. Co ciekawe, zobacz – ja jestem zwykłym, małym sprzedawcą skarpetek, którego wiele osób i firm zaczęło postrzegać jako eksperta w dziedzinie ecommerce global – a mój cały „ekspertyzm” tak naprawdę sprowadza się do tego, że chciałem sprzedawać skarpetki globalnie i ucząc się na własnych błędach robiłem to i robię nadal małym kroczkami, nieprzerwanie zdobywając wiedzę opartą na praktyce. Dziś, ludzie odzywają się do mnie z wielu różnych źródeł i pytają: „Jak rozpocząć sprzedaż na Amazonie?” W pewnym momencie tych pytań i porad zaczęło być tyle, że albo zacząłem skracać odpowiedzi, ale traktować taką rozmowę jako usługa consultingowa. Generalnie o czymś to świadczy – Ci ludzie szukają wiedzy tak jak ja szukałem, tylko nie każdy ma tupet i determinację aby po prostu to zrobić mimo braku wiedzy.

Czy poza marketplace-ami reklamujecie się w jakiś sposób? Jeżeli tak to jaki?

Szczerze, to marketplacy są mechanizmem samonakręcającej się reklamy. Platformom bardzo zależy na promocji produktów dostępnych na ich platformie, szczególnie takich oryginalnych, niszowych jak sushi skarpetki. Dodatkową wartością jak się ostatnio okazało, jest to, że umieszczając produkty na różnych platformach docieramy również do osób, które chciałyby zareklamować nasz produkt w zamian za jego otrzymanie. I tak ostatnio napisał do mnie bloger z Włoch, który zobaczył skarpetki na Włoskim Amazonie – w zamian za post na swoim blogu i Instagramie oraz opinię na Amazonie, otrzymał boxa 90% taniej. Co ciekawe jak tylko ukazał się post, to napisało do mnie z 10-ciu innych Włoskich blogerów chcących opisać produkt. Zdarza się również, że Marketplace współpracuje z lokalnymi wydawcami magazynów i szuka ciekawych inspiracji do umieszczenia u siebie – wtedy gdy wyrażam na to zgodę ( a zawsze się zgadzam 🙂 ) produkt zostaje podlinkowany do danego marketplace jako miejsce w którym można go kupić. Często też płacę za kliknięcia i wyświetlenia moich produktów na platformach – ale tu ponownie wszystko kręci się wokół Marketplaców.

jemsushi

Pamiętasz może szczególnie miłe chwile w handlu trans granicznym

Szczególnie miłe chwile to takie gdy udaje się zrobić coś co do tej pory wydawało się niemożliwe, lub gdy odzywają się ludzie i firmy z krajów o których wiem tyle co nic 🙂 Fajny moment był gdy udało mi się dogadać akceptowalne warunki wysyłek lotniczych, ekspresowych z UPS i testowo wysłałem paczkę do klienta w USA – nadałem paczkę o godzinie 15, a o 18 następnego dnia klient odebrał paczkę – to naprawdę otworzyło mi oczy, że gdy pozbędziemy się ograniczeń logistycznych cały świat stoi przed nami otworem – ciekawostka jest taka, że codziennie startuje z Okęcia wielki samolot UPS-u – fajnie wiedzieć, że gdzieś tam na pokładzie czasem leżą nasze skarpetki. Kolejna fajna chwila to jak udało nam się dodać pierwsze produkty na rynku Japońskim – jeszcze nic nie sprzedaliśmy, ale od czegoś trzeba zacząć. Inne fajne to zapytanie o współprace z butiku w Las Vegas, sprzedaż kilkuset par do Kolumbii w Ameryce południowej i zapytanie z Butiku w Seulu w Korei :). Duży temat, który jeszcze jest nieoficjalny to info o tym, że w grudniu nasze boxy prawdopodobnie znajdą się w sieci 50 sklepów w USA- ale ciiii, jakby co nie wiesz tego ode mnie 😉

Jakie najbardziej egzotyczne kraje udało Wam się do tej pory obsłużyć?

Australia, Kolumbia, Nowa Zelandia. Większość zamówień wpada z UE i USA, ale trafiają się smaczki 🙂

Gdy słuchałem Twoich wykładów, szczególnie jedna rzecz utkwiła mi w pamięci. Jak byliśmy studentami, nie było nas stać na sushi. Powiedź czy po tylu latach, nadal jest ochota aby wyjść na sushi?:)

No cóż, po naszej rozmowie też mam w planach sushi 🙂 Uwielbiam sushi, fajnie, że moje jedzenie sushi może być finansowane przez sushi skarpetki – brzmi to trochę abstrakcyjnie prawda 🙂 ?

Cyprian, czy planujecie rozwój jakiegoś kolejnego produktu, czy sushi skarpetki muszą poczekać na kompletne nasycenie rynku?

Sushi skarpetki pokazały mi jaki nieograniczony potencjał drzemie w ecommerce – oczywiście pracujemy już nad kolejnymi projektami i mówimy tu bardziej o skarpetkach niż o sushi. Generalnie skarpetki to bardzo wdzięczny produkt w ecommerce w wersji global – są małe i lekkie przez co ich wysyłka nie jest problematyczna. Jednocześnie nieprzerwanie skupiam się na umieszczaniu skarpetek sushi gdzie się da – jest jeszcze tyle rynków, na których ich nie ma. Właściwie jak zrobiliśmy sushi skarpetki myślałem, że żywotność tego produkty będzie bardzo krótka – na razie tego nie widzę i trudno mówić o nasyceniu i nawet jeśli nadejdzie na rynkach na których już jesteśmy, to w tym czasie pewnie będziemy raczkować na innych. Myślę że potencjał tych skarpetek nie zgaśnie jeszcze przez parę lat. Idąc dalej, zdobyta wiedza o Amazon otworzyła przede mną zupełnie nowe możliwości – uwielbiam dzielić się wiedzą z innymi a jest duże zapotrzebowanie na wiedzę o Amazon – dlatego zamierzam uczyć w oparciu o moje doświadczenie. Dodatkowo planuje spróbować sprzedaży na Amazon zupełnie innych produktów, nie związanych ze skarpetkami ani sushi – jak to mówią, jak się pojawia okazja, trzeba ją wykorzystywać :).

Cyprian Iwuć jest jednym z prelegentów EastBiz.

Partnerem merytorycznym jest EastBiz:

EastBiz_2016_Baner_300x300_2

Dzięki za rozmowę!

 

Czytaj również:

https://marketingibiznes.pl/start-up-zone/jak-skutecznie-wprowadzic-start-up-na-rynek

Content marketing w geodezji

Najciekawsze cytaty z magazynu Marketing & Biznes kwiecień 2015

Do góry!

Polecane artykuły

07.06.2019

Ostatni członek ...

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail
 

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam