Marketing i Biznes Biznes Tinder dla branży mieszkaniowej – jak Mieszkanie.pl chce zrewolucjonizować rynek?

Tinder dla branży mieszkaniowej – jak Mieszkanie.pl chce zrewolucjonizować rynek?

Mieszkanie.pl to serwis do ogłoszeń nieruchomości, który w ciągu pięciu miesięcy od startu zgromadził 500 tys. unikalnych użytkowników. Platforma garściami czerpie rozwiązania z social media, w tym z portali randkowych, a także dopasowuje oferty za pomocą algorytmów sztucznej inteligencji. Rozmawiamy ze Sławomirem Gąsiorowskim - cofounderem Mieszkanie.pl.

Tinder dla branży mieszkaniowej – jak Mieszkanie.pl chce zrewolucjonizować rynek?

Zacznijmy od samego początku – skąd się wziął pomysł na Waszą platformę?

Pomysł, by zbudować nowoczesną platformę łączącą wszystkich zainteresowanych rynkiem mieszkaniowym, kiełkował w nas od wielu lat. Obserwując istniejące na rynku serwisy nieruchomości, doszliśmy do wniosku, że sposób ich działania zostawia wiele do życzenia. Funkcjonujące w sieci wyszukiwarki opierają się na bazie fraz kluczowych, bombardują reklamowym contentem, a ich system wyszukiwania jest całkowicie pozbawiony emocji.

Dzisiejszy klient, zanurzony w portalach społecznościowych oczekuje zindywidualizowanego podejścia do jego własnych potrzeb. Zgodnie z naszym zamysłem serwis ma być więc swego rodzaju conciergem, który z jednej strony połączy klientów indywidualnych – pragnących kupić, sprzedać lub wynająć mieszkanie, poszukujących konkretnych usług, wiedzy oraz inspiracji, z klientem biznesowym, który zaprezentuje swój lokal lub usługę stanowiące odpowiedź na potrzeby użytkowników.

Mogą Cię zainteresować

Wasz serwis określacie mianem „Tindera dla branży mieszkaniowej” i faktycznie widać tutaj pewne inspiracje. Np. klikanie polubień dla ofert, które jest oznaczane serduszkiem, czy odsiewanie tych niepożądanych. Jak ten mechanizm jednak dokładnie działa? Czy ja jako ogłoszeniodawca, widzę, kto polubił moją ofertę?

Mieszkanie.pl ma być nie tylko funkcjonalne i użyteczne, ale też wprowadzać nieco emocji do procesu wyszukiwania nieruchomości. Z tego względu w UX serwisu zastosowaliśmy kilka rozwiązań znanych szerzej z mediów społecznościowych, a nawet portali randkowych. Dzięki nim można „zmatchować się” z właścicielem mieszkania czy deweloperem lub „umówić na randkę” z hydraulikiem. 

Mechanizm serwisu jest prosty i intuicyjny, by najskuteczniej łączyć w pary ogłoszenia i potrzeby użytkowników. Przy pomocy systemu serduszek użytkownik, podobnie jak w serwisie randkowym, może odrzucić daną ofertę, polubić ją lub od razu skontaktować się z ogłoszeniodawcą na czacie. Zastosowaliśmy także mechanizm tzw. odwróconej wyszukiwarki. Polega on na tym, że najpierw określamy kryteria klienta, który będzie pasował do naszej oferty, następnie silnik rekomendacji prezentuje wyniki dopasowania, a użytkownik sam decyduje komu zaprezentować swoją ofertę. Jeśli klient zaakceptuje naszą propozycję, dochodzi do powiązania użytkowników, a potem realizacji transakcji.  

W marcu 2021 r. udało Wam się przebić 500 tys. UU, w ciągu pięciu miesięcy od startu. To dużo, jak udało Wam się tyle osiągnąć?

Współczesny serwis nieruchomości online nie powinien być wyłącznie wyszukiwarką ogłoszeń. Każdy, kto kiedykolwiek myślał o kupnie mieszkania, wie z jak obszernym tematem do przetrawienia, musi się zmierzyć, nim otrzyma kluczyki. A to dopiero pierwszy etap, po którym przychodzi czas urządzania pomieszczeń i aranżacji wnętrz. Wzięliśmy więc sobie za cel, by w pierwszej kolejności stać się internetowym kompendium wiedzy na tematy okołomieszkaniowe. Począwszy od prawa mieszkaniowego i analizy kosztów metra kwadratowego, przez wystrój wnętrz, aż po porady związane z remontem. Pod koniec kwietnia 2021 r. do części contentowej dołączyła wyszukiwarka łącząca biura nieruchomości, deweloperów i usługodawców z precyzyjnie zdefiniowanymi klientami.

Pół miliona użytkowników to rzeczywiście bardzo dobry wynik. W mojej ocenie jest on efektem jakościowego, eksperckiego contentu, który regularnie publikujemy w serwisie. Szczególnie dbamy o to, by przekazywane przez nas informacje były sprawdzone i wiarygodne. Portal ma więc być przyjaznym adresem dla kupujących i sprzedających, poszukujących usług, ale też źródłem wiedzy i inspiracji na temat tego, jak i gdzie mieszkać.

Przeglądając mieszkania na Waszej stronie, widzę, że większość ogłoszeń jest z terenu Warszawy. Z jednej strony to nie dziwi, bo to największy rynek w kraju, ale z drugiej, trudno wtedy mówić o inkluzywności serwisu. Jak chcecie przyciągać też oferty z innych miast?

Aglomeracja warszawska to obszar, gdzie rynek nieruchomości jest największy, także pod względem skali obrotu mieszkań. Naturalnie, nie zamierzamy jednak na tym poprzestawać. Ideą Mieszkanie.pl jest zostanie serwisem ogólnopolskim, odpowiadającym na wiele potrzeb. Naszą ofertę kierujemy więc do klientów indywidualnych, biur nieruchomości, deweloperów oraz usługodawców z całej Polski. Z miesiąca na miesiąc regularnie rozszerzamy nasze dotarcie i zasięg działania. 

Z jakich form marketingu korzystacie? Widzę, że na Waszym blogu udostępniacie dużo treści. 

Przede wszystkim skupiamy się na content marketingu. Obok nietuzinkowego UX naszą ogromną wartością i wyróżnikiem są wartościowe treści prezentowane w serwisie. Oczywiście korzystamy także ze sprawdzonych rozwiązań takich jak marketing w social mediach czy odpowiedzi na wyniki wyszukiwania w Google. Wszystkie działania marketingowe prowadzimy in-house.  

Co było największym wyzwaniem w stworzeniu marketplace dla branży mieszkaniowej?

Największym wyzwaniem było odnalezienie niszy rynkowej, w której potrzeby konsumentów nie były jeszcze zaspokojone. W przypadku treści i dostarczania wiedzy z branży mieszkaniowej z jednej strony na rynku funkcjonowały portale horyzontalne, z drugiej natomiast poradniki SEO. Nie było jednak platformy, która dostarcza rzetelną wiedzę z rynku. Naszym wyróżnikiem jest także świadome i mądre zbieranie wiedzy na temat użytkownika. Świadome, czyli użytkownik serwisu wie, że zbieramy wiedzę na jego temat i w jakim celu. Mówimy tu o jawnej informacji i pełnej transparentności, tak aby użytkownik otrzymał finalnie dobry i dopasowany do niego produkt. Mądre, czyli ciekawe, przyjazne. Tak samo, jak nasz listing jest przygodą, tak zbieranie wiedzy odbywa się wyłącznie w odpowiedni, właśnie mądry sposób.

Waszym CMO jest Natalia Głowala, która przez ponad 2 lata pełniła funkcję dyrektorki departamentu marketingu. Co jej doświadczenie wniosło do Waszej firmy?

Nasz serwis tworzy zespół doświadczonych praktyków branży nieruchomości, wśród których znajdują się osoby o różnych specjalizacjach. Opiekę nad projektem sprawuje Michał Cebula, CEO Mieszkanie.pl i wiceprezes zarządu HRE Investments, który wyznacza kierunki działalności serwisu oraz podejmuje strategiczne decyzje biznesowe. Piotr Przybysz i Sławomir Gąsiorowski są ekspertami w zakresie inżynierii procesów biznesowych i digitalizacji, zwolennicy i propagatorzy inteligentnych rozwiązań cyfrowym w obszarze obrotu i zarządzania nieruchomościami. Razem kierowali i współtworzyli serwis Domiporta, pioniera na rynku portali sprzedażowych z segmentu nieruchomości. Natalia doskonale wpasowuje się w zespół. Posiadając 10-letnie doświadczenie branżowe w kontekście marketingu, od początku z pełnym poświęceniem angażuje się w budowę i rozwój serwisu. 

Czy pozyskiwaliście jakieś zewnętrzne dofinansowania – anioły biznesu, fundusze VC?

Właścicielem serwisu jest HRE Investments – to jeden z największych na polskim rynku holdingów inwestycyjno-deweloperskich. Finansowanie portalu pochodzi ze środków własnych funduszu.

Od czego właściwie zacząć na rynku mieszkaniowym, a może, żeby bardziej doprecyzować – jakich błędów nie popełnić.

Zainteresowani rynkiem mieszkaniowym od lat zmagają się z problemem braku wiarygodności przeglądanych ofert i słabego dopasowania mieszkań pod oczekiwania klienta. Tym co wyróżnia nas na tle konkurencji, jest coraz powszechniejsze – szczególnie w social mediach – wykorzystanie AI i uczenia maszynowego. Dzięki nim serwis nieustannie uczy się, jak najlepiej połączyć ofertę z kupującym oraz usługodawcę z klientem. Swoje dane na temat profili użytkowników oraz ich potrzeb serwis stale aktualizuje m.in. poprzez regularne ankietowanie. Dzięki temu osiągamy wysoki stopień personalizacji, którego wciąż brakuje na rynku nieruchomości. 

Jednym z bardziej irytujących elementów procesu wyszukiwania nieruchomości jest nachalna reklama w postaci wyskakujących okienek, namolnych newsletterów i niedopasowanych ofert widniejących na pierwszych miejscach wyszukiwarki. To zniechęca użytkownika. O wynikach wyszukiwania w serwisie powinny decydować wyłącznie parametry wskazane przez zainteresowanego. Wpływa to na wiarygodność zgłoszeń oraz pozytywny wizerunek serwisu.

Ponadto, doskonałym rozwiązaniem, słabo zagospodarowanym w przestrzeni obrotu nieruchomościami, jest łączenie właścicieli z biurami nieruchomości. Często zdarza się tak, że osoby szukają pomocy przy wycenie lub dopiero zastanawiają się jak, za ile, w jaki sposób sprzedać mieszkanie. Dzisiejszy serwis rynku nieruchomości powinien odpowiadać na potrzeby wszystkich uczestników rynku, tych, którzy chcą kupić i tych, którzy chcą sprzedać.

Podziel się

Zostaw komentarz

Najnowsze

Powered by: unstudio.pl