Wywiad z Kamilem Paśko (Lepsza Praca.pl) – okazuje się, że nie każdy może zostać headhunterem!

10.04.2017 AUTORZY: Kamil Paśko, Michał Bąk,

Rynek HR-u jest dość mocno oblegany, jest tu kilku dużych graczy. Dlaczego zdecydowaliście się wejść właśnie w tego typu rozwiązania?

Faktycznie na rodzimym rynku rekrutacyjnym jest wiele firm. Ich siła wynika z aktywności kandydatów na rynku pracy. My jednak sięgamy po kandydatów biernych. Po specjalistów, którzy już pracę mają i nie szukają nowej, jednak jak pokazują badania, chętnie zmieniliby pracę, jeśli otrzymaliby ciekawą ofertę. 

W tym obszarze zauważyłem niszę. Prowadziłem wcześniej inne projekty, do których potrzebowałem utalentowanych ludzi. Widziałem, jakich narzędzi mi brakuje, jakich rozwiązań. Wiedziałem również, że pracodawcy od zawsze gotowi byli zapłacić za utalentowanych pracowników, za kompetencje, których w zespole potrzebują.

Dziś coraz więcej firm dostrzega, że klasyczne metody, przynoszą coraz mniejsze efekty. Rynek już od jakiegoś czasu czekał na innowację.

Jakiś czas temu dokonaliście pivotu, czy możesz przybliżyć, na czym ta zmiana polegała, jak ją oceniasz i jakie są Twoje pierwsze wnioski na temat „przemiany”?

Na początku chcieliśmy być “Uberem dla headhunterów”, chcieliśmy wprowadzić crowdsourcing i sharing economy do branży HR. Naszym hasłem było: “każdy może być headhunterem”. Z czasem zrozumieliśmy, że jednak nie każdy.

Codziennie spływały kolejne aplikacje, powstawały kolejne konta polecających, jak ich wtedy nazywaliśmy. Jednak nic z tego nie wynikało.

Przez jakiś czas sami nie do końca rozumieliśmy, co się dzieje. Zaczęliśmy więc analizować. Rozmawialiśmy z pracodawcami, którzy mówili, że owszem, CV przychodzą, ale kandydaci nie spełniają wymagań, albo brakuje doświadczenia.

Zależało nam na pozyskiwaniu dla firm wyspecjalizowanych pracowników, okazało się jednak, że nie każdy wie, jak do nich dotrzeć, nie każdy wie, jak weryfikować ich umiejętności. To wymaga dużego doświadczenia, które Headhunterzy zdobywają przez lata.

Okazało się więc, że nie każdy może być headhunterem.

Musieliśmy coś zmienić, musieliśmy znaleźć rozwiązanie i nową drogę

Dlatego zmieniliśmy model biznesowy i teraz tworzymy tzw. “marketplace”, agregator najlepszych zleceń dla profesjonalnych Headhunterów i agencji rekrutacyjnych.

Całą naszą uwagę skierowaliśmy na profesjonalistów.

Trochę za wcześnie na pierwsze wnioski. Byśmy mogli je wysnuć, musi minąć więcej czasu.

Na teraz mogę powiedzieć, że zarówno headhunterzy, jak i pracodawcy zareagowali pozytywnie.

Ile osób liczy Wasz obecny team, jakie kompetencje posiadacie u siebie inhouse?

Jako CEO mam kompetencje techniczne i organizacyjne. Przed powstaniem LepszaPraca.pl byłem Senior Java Developerem i Project Managerem przy wielu projektach IT. Prowadziłem również kilka biznesów.

Ziemowit, nasz Head of Sales, zajmuje się obecnie marketingiem i sprzedażą, docelowo zbuduje zespół handlowców i będzie odpowiedzialny za tę część działalności. W tej chwili w zespole handlowym jest jeszcze Gosia, czyli nasz pre-sales specialist.

Mamy też Marcina – świetnego grafika i webmastera, który wspiera nas w tworzeniu platformy.

Gdy startowaliście, można powiedzieć, że ruszyliście z dużym rozmachem. Bardzo dużo było o Was, potem trochę przygasło. Wyciszyliście się i skupiliście na biznesie czy stwierdziliście, że nie wiecie jak kierować odpowiedni marketingi i szkoda „krzyczeć”?

Na początku chcieliśmy, by usłyszeli o nas wszyscy. Jak wspomniałem, naszym hasłem było “każdy może być headhunterem”. Naturalnie więc chcieliśmy tych headhunterów pozyskać jak najwięcej.

Nie mieliśmy jednak dobrze policzonego naszego biznesu, nie mierzyliśmy wszystkich statystyk i nie wiedzieliśmy, ile kosztowało nas pozyskanie klienta, czy polecającego.

Po przepaleniu pewnej sumy pieniędzy opamiętaliśmy się i stwierdziliśmy, że najpierw skupimy się na tym, aby poznać swoje liczby a dopiero potem inwestować w marketing.

Kiedy natomiast zaczęliśmy poznawać liczby – okazało się, że musimy zrobić pivota 🙂

Porozmawiajmy o tym, co tygryski lubią najbardziej. Pieniądze. Na czym obecnie zarabiacie i jak Wam idzie monetyzacja swojego produktu?

Z odrobiną zazdrości patrzymy na amerykański rynek, na którym startupy mogą działać przez wiele lat i nikt nie martwi się o zarabianie. Tam, przynajmniej na początku, najważniejszy jest wzrost, jak w przypadku Quory, która dopiero po 7 latach zaczęła się zastanawiać jak zarabiać.

W Polsce nie możemy sobie na to pozwolić. Od początku musieliśmy myśleć o monetyzacji,

Mamy tylko jeden sposób rozliczania się, który jest najbardziej fair wobec wszystkich zaangażowanych stron – success fee. Pracodawca płaci ustaloną stawkę po zatrudnieniu przyprowadzonego pracownika, a my od tej kwoty pobieramy prowizję.

Jakie macie plany na 2017 rok?

Nastawiamy się na ścisłą współpracę z Headhunterami, na powiększaniu ich grona, na rozbudowie platformy tak, by spełniała ich potrzeby. Mamy taką wizję, że LepszaPraca.pl będzie dla polskich Headhunterów równie niezbędnym narzędziem w codziennej pracy, jak biznesowe portale społecznościowe.

Mamy przygotowaną listę funkcji, które będziemy chcieli do końca roku wprowadzić, by LepszaPraca.pl była jeszcze wygodniejsza, zarówno dla Headhunterów, jak i dla pracodawców.

Planujemy sukcesywnie zwiększać liczbę dostarczanych CV / ofertę oraz zmniejszać stosunek dostarczonych CV / zatrudnionych osób, co bezpośrednio przekłada się na wzrost przychodów.

Planujemy też zwiększać średnią wartość stawki dla headhuntera.

Czy myślicie w ogóle o rynkach zagranicznych, czy chcecie skupić się wyłącznie na Polsce?

Oczywiście, że myślimy. Mamy nawet wykupionych kilka domen lokalnych. W tej chwili skupiamy się jednak na Polsce – to dla nas najważniejszy rynek.

Wierzymy, że z doświadczeniami, które zdobędziemy w Polsce, podbój innych krajów będzie łatwiejszy.

Czytaj również: 

Trochę o imporcie z Chin – jak zacząć, aby nie stracić?

Od partnera afiliacyjnego do multimilionera. Wywiad z Robertem Grynem – założycielem Codewise – człowiekiem wartym 100 mln dolarów

O tym, dlaczego zakupy w subskrypcji są klapą w Polsce…

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail