Przedsiębiorcza kariera Donalda Trumpa

30.05.2017 AUTOR: Urszula Poszumska

Donald Trump jest od 20 stycznia tego roku 45. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Zanim jednak przywędrował do Białego Domu, przebył długą drogę rozwijając setki biznesów, gromadząc swój pokaźny majątek i budując markę opartą na własnym nazwisku.  

 
Urodził się w 1946 w Nowy Jorku, jako jeden z piątki rodzeństwa. Jego ojciec miał korzenie niemieckie, matka urodziła się w Szkocji. Jako dziecko był dość nadpobudliwy i nieznośny. Został wydalony ze szkoły i w wieku 14 lat wysłano go do New York Military Academy. W 1968 roku ukończył studia licencjackie z ekonomii. Już wtedy pracował w rodzinnej, deweloperskiej firmie założonej przez babkę: Elizabeth Trump & Son. Jego ojciec Fred prężnie ją rozwijał, kumulując majątek oceniany na 300 mln dolarów w dniu jego śmierci w 1999 roku, a sporą jego część Donald odziedziczył.  Sam miał jednak zdecydowanie przebić tę sumę w przyszłości. Swoją drogę ku temu zaczął w 1971 roku, kiedy jego ojciec przekazał mu firmę. Donald przemianował ją na Trump Organization. Jego pierwszym sukcesem było odnowienie Grand Hyatt hotelu w 1978 roku. Później, w roku 1983 otworzył słynną Trump World Tower na Manhattanie – 58. piętrowy wieżowiec, który miał się stać symbolem jego przedsiębiorczości.

By Doug Coulter – President Donald J. Trump (from the White House) https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=55176146
Prezydent USA

Trump rozwijał działalność deweloperską w zawrotnym tempie, stawiając hotele i  apartamentowce, nie tylko w USA, ale i na całym świecie (Stambuł, Seul, Dubaj). Aktualnie jego sieć hoteli, budynków mieszkalnych i komercyjnych pod szyldem Trump International Hotel and Tower, ma obiekty w 20 krajach, których łączna wartość szacowna jest na 3,5 mld dolarów. Ale zapędy Donalda sięgały dalej niż rynek nieruchomości. Jego organizacja to ponad 100 firm w przeróżnych branżach. Posiada sieć pól golfowych, własny uniwersytet, linię perfum, sygnuje swoim nazwiskiem wódkę oraz wodę mineralną, wypuszcza kolekcję ubrań, ma swoją grę planszową, wydaje serię książek, ma agencję modelek, stawia restauracje oraz kasyna. Na oddzielną uwagę zasługuje jego kariera w showbiznesie i mediach. Był właścicielem firm organizujących konkursy piękności: Miss Universe, Miss USA oraz Miss Teen USA w latach 1996-2015. Miał swój własny reality show – The Apprentice, w którym poszukiwał idealnego asystenta. Na początku 1. sezonu programu w 2003 roku, Trump dostawał podobno 50 tys. dolarów za odcinek. Po sukcesie frekwencyjnym serii, jego gaża wzrosła do zawrotnej sumy 3 mln dolarów za odcinek. Zdobył sławę dzięki swoim bezkompromisowym odzywkom, a głównie zdaniu „You’re fired” (zostałeś zwolniony), które z nieukrywaną satysfakcją wypowiadał podczas eliminacji z show. The Apprentice zakończył się po 14 sezonach w 2015 roku, kiedy Trump zaczął kampanię prezydencką. Nie wszystkie pomysły biznesowe Trumpa były trafione. Poniósł fiasko ze swoimi liniami lotniczymi Trump Shuttle, które zbankrutowały. Nie wypaliły też jego wycieczki do świata sportu – kupno klubu Buffalo Bills oraz pomysł na kolarski Tour de Trump, wzorowany na Tour de France. W 1991 roku był bliski bankructwa – jedyny raz w jego karierze, kiedy to widmo było realne.

Trump buduje swoją markę osobistą

Majątek Trumpa szacuje się na 3,9 mld dolarów, choć on sam przechwala się, że posiada 10 mld dolarów. Jego marka „Trump” jest według Forbesa warta 200 mln dolarów. Za godzinę swojego wykładu liczy sobie 1,5 mln dolarów. Jego pierwsza z wielu bestsellerowych książek, wydana w 1987 roku „The Art of Deal”, spędziła 51. tygodni na liście najlepiej sprzedających się i rozeszła się w milionie egzemplarzy. Gdzie tkwi sukces Trumpa? Jedni twierdzą – w tym oczywiście on sam – że jest genialnym przedsiębiorcą, z dotykiem Midasa. Inni uważają, że to sprytny manipulant; cechujący się manią wielkości, bazujący na autopromocji i autoreklamie, przechwalający się i koloryzujący swoje osiągnięcia zwyczajny bufon, który wypłynął dzięki majątkowi ojca. Prawda, jak to zawsze, pewnie leży pewnie gdzieś pośrodku. Aby wypromować się tak bardzo, by zostać prezydentem największego mocarstwa na świecie, uzbierawszy przedtem niebagatelną ilość pieniędzy, inwestując we wszystko, co się da, trzeba chyba jednak mieć talent. A do tego nieprawdopodobne szczęście i niczym niezachwianą wiarę w samego siebie. Tego Trumpowi na pewno nie brakuje, ale wydaje się czasem, że potrafi zaskoczyć nawet samego siebie w swoich poczynaniach. O polityce wspominał od dawna, ale raczej jako PR-owy trick, którego nikt nie traktował na poważnie. Jakimś sposobem jednak udało mu się wygrać wybory. I to chyba jego największy do tej pory sukces –„sprzedał” samego siebie milionom Amerykanów jako produkt pt. odpowiedni prezydent na te niepewne czasy. W rezultacie, kariera przedsiębiorcza Trumpa jest teraz zdecydowanie przyćmiona przez jego karierę polityczną. I nie jest to niestety dobra informacja, ani dla jego ojczyzny, ani dla świata.

Czytaj również: 

Patriotyzm jest w cenie

Krótki przewodnik dla aspirujących coachów

Emocjonalna sinusoida przedsiębiorcy

Do góry!

Polecane artykuły

18.11.2019

3×3 = więcej

13.11.2019

Dlaczego projekty, organizacje i firmy ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam