Od kilku lat w gospodarce i na rynku konsumpcyjnym zauważalna jest moda na patriotyzm. Co prawda z przywiązania do ojczyzny Polacy słynęli od wieków, ale dopiero niedawno przedsiębiorcy odkryli, że na tym da się też zarobić. Niepewna sytuacja polityczna na świecie, zagrożenie terrorystyczne, napływające do Europy fale uchodźców przyczyniają się do odrodzenia uczuć patriotycznych w społeczeństwie oraz – niestety – także nastrojów nacjonalistycznych. Tym samym rośnie popyt na wszelkie towary z orzełkiem, produkty z polską metką oraz zainteresowanie wspieraniem rodzimego biznesu.

Branża odzieżowa przewodzi w kwestii wykorzystywania patriotyzmu w swoich produktach. W Święto Niepodległości 2011 roku powstała marka Surge Polonia (Powstań Polsko) szyjąca ubrania z motywami patriotycznymi – koszulki i bluzy z godłem, krzyżem husarii, znakiem Polski walczącej, ale także strażakiem OSP czy Misiem Wojtkiem w linii dziecięcej. Inną popularną marką jest Red is Bad, której famę przyniosło wystąpienie prezydenta Dudy w koszulce marki podczas wizyty w Chinach. Red is Bad często na T-shirtach wykorzystuje kontrowersyjne hasła – o charakterze antysocjalistycznym i antyeuropejskim. Dlatego też niemałe zamieszanie wzbudziła współpraca firmy z producentem wody Staropolanką. Butelki Staropolanki zyskały biało-czerwone wdzianko i logo Red is Bad. Wielu konsumentów krytykowało rozlewnię wody za wybór partnerskiej marki. Sprzedawców odzieży patriotycznej jest w sieci co niemiara, a ich nazwy często sugerują towarzyszącą ideologię, jak np. urodzenipatrioci.pl, ultrapatriot.pl. Jednak nie tylko narodowcy kupują takie ciuchy; koszulki z orłem można coraz częściej zauważyć na ulicach, a jakiś czas temu patriotyczna linia znanego projektanta Roberta Kupisza święciła tryumfy na polskich salonach. Niemal każda celebrytka pokazała się wtedy na czerwonym dywanie w T-shircie z godłem Polski. Ciekawym przykładem odniesienia do patriotyzmu jest oferta firmy Błonie, która reaktywowała zapomnianą legendę zegarmistrzostwa, wypuszczając serię zegarków z detalami nawiązującymi do symboli i historii Polski. Zegarki miały niesamowite wzięcie.

marki patriotyczne zyskują na popularności

Biznes gier starał się zbić kapitał na propozycjach opartych na ważnych w historii kraju wydarzeniach. Mount and Blade: Ogniem i Mieczem, Dzikie Pola, Polskie Imperium, Uprising44, Wrzesień’39, Solidarność: Menedżer Konspiracji to niektóre z takich tytułów. Gracze i eksperci nie przyjęli ich zbyt ciepło (narzekano na m.in. na aspekty techniczne, przerost treści nad formą, brak czynnika zabawowego oraz edukacyjnego), jednak sprzedawały się w miarę dobrze. Trochę lepiej wychodzi to w planszówkach: gry takie jak Kolejka czy Strajk okazały się hitem, bo umiejętnie połączyły rozrywkę z przybliżeniem kawałka PRL-owskiej rzeczywistości współczesnej młodzieży. W showbiznesie boom na patriotyzm też trwa w najlepsze. Miasto’44 czy Jack Strong to przykłady dobrego historycznego kina polskiego. Niestety, dalej też rodzime studia tworzą martyrologiczne, papierowe produkcje, które zamiast oddawać chwałę bohaterom o których opowiadają, swoim poziomem przynoszą im raczej wstyd. Dobre kino czy złe, biznes się kręci. Bardzo intrygującym przykładem patriotycznego produktu jest supersamochód Arrinera Hussarya, nawiązujący nazwą do husarii – XVII-wiecznej polskiej kawalerii. Prace nad autem trwają już kilka ładnych lat i w sumie nie wiadomo, kiedy i czy się skończą…

Patriotyzm gospodarczy ma też trochę inne oblicze – przejawia się w przedkładaniu kupna towarów czy korzystania z usług rodzimych firm nad ofertami zagranicznych koncernów. Z analizy Ceneo.pl wynika, że aż dla 64% Polaków pochodzenie produktu ma znaczenie, a 67 % częściej kupowałoby polskie produkty, gdyby były lepiej oznaczone. Na kanwie takiej tendencji powstała aplikacja Pola, która umożliwia sprawdzenie siedziby firmy, miejsca produkcji oraz obecności zagranicznego kapitału na podstawie kodu kreskowego. Podobna idea przyświeca portalowi wyprodukowanowpolsce.pl. Patriotyzm gospodarczy to także odpowiednie podejście biznesowe samych przedsiębiorców. W myśl tego dogmatu, firmę należy zarejestrować w kraju, płacić sumiennie podatki, wspierać lokalny biznes, zapewniać miejsca pracy, budować równorzędne i korzystne relacje z zagranicznymi partnerami.

patriotyzm jest w cenie

Wspominając o patriotyzmie i biznesie, nie należy zapominać o licznych Polakach na emigracji. Tęsknota za ojczyzną niejednokrotnie powoduje u nich impuls do zakupu rzeczy patriotycznych lub produktów eksportowanych z Polski. W tym przypadku, jak i w każdym z powyżej opisanych, kluczową rolę odgrywają emocje i przywiązanie. Emocje zawsze towarzyszą klientom tej branży, ale często też są bodźcem dla przedsiębiorców, którzy zakładają działalność żywiącą się patriotyzmem. Dla nich przywiązanie do symboli i historii ojczyzny przynosi także wymierny zysk.

Czytaj również:

Znajdź swoją niszę i cierpliwie czekaj, czyli jak zarabiać na blogach podróżniczych

Raport „Mamy w liczbach”

Emocjonalna sinusoida przedsiębiorcy

Polecane Artykuły