Multitaskingowi powiedz „nie”

09.06.2016 AUTOR: Marcin Oginski

W pogoni za wyższą wydajnością i lepszą efektywnością łatwo wpaść w pułapkę multitaskingu. Zdolność do niego wpisujemy sobie w CV, będąc pewni, że druga strona odczyta to jako mocną stronę. Tak zazwyczaj jest, jednak multitasking ma więcej wad niż zalet. Te drugie są w dodatku krótkoterminowe.

Sposób działania naszego mózgu nie koresponduje z wykonywaniem kilku zadań jednocześnie. Badania opublikowane w „Psychology Today” mówią jasno – nasz mózg może w danej chwili skupić się tylko na jednej czynności i wykonywać ją skutecznie, nawet gdy jedną z nich wykonujemy w dużym stopniu automatycznie (np. jazda samochodem). Wydawać się może, że słuchanie podcastu biznesowego w czasie robienia zakupów jest efektywnym wykorzystywaniem czasu, bo przecież z łatwością można te czynności łączyć. Jednak nawet słuchając treści podanych w interesujący sposób i jednocześnie wkładając produkty do koszyka, tak naprawdę żadnej z tych czynności nie wykonamy tak dobrze, jak byśmy ją wykonywali oddzielnie. Przy wypakowywaniu rzeczy okaże się, że nie mamy włoszczyzny, a ze słuchanego podcastu jesteśmy w stanie przytoczyć maksymalnie 2–3 zdania, choć trwał on dobre pół godziny.

Podobnie jest ze zjawiskiem second screeningu – oglądając serial lub mecz na ekranie telewizora i komentując go na Twitterze, nie wykonamy tych czynności tak dobrze, jakbyśmy wykonali je osobno.

O co więc chodzi?

Tak naprawdę nie wykonujemy kilku czynności jednocześnie, ale przełączamy się z jednej na drugą. Za każdym razem, gdy rozpoczynamy daną czynność, nasz mózg szybciej spala glukozę, przez co szybciej się męczymy, a także stajemy się bardziej podatni na stres. W czasie wykonywania kilku zadań jednocześnie mózg nie wykonuje jednej czynności w otwartym oknie, a w drugiej w tle, tak jak byśmy chcieli, ale „zamyka” jedno okienko, by „uruchomić” kolejne. W związku z tym nie można powiedzieć, że multitasking pomaga nam oszczędzić czas, bo sporo z niego tracimy, gdy „przełączamy się” z jednej czynności na drugą i próbujemy skoncentrować się na nowo, co wydłuża czas pracy nawet o 40 proc.

Badania wykonane na Uniwersytecie w Londynie wykazały, że ciągłe przełączanie się między zadaniami może w dodatku doprowadzić do obniżenia IQ. Uczestnicy, którzy wykonywali kilka rzeczy jednocześnie podczas zadań poznawczych, doświadczyli spadków wyników IQ podobnych do tych, których można by oczekiwać, gdyby palili marihuanę lub zarwali noc.

Wyniki badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Stanford wskazują natomiast, że w dalszej perspektywie ludzie wykonujący kilka czynności naraz są mniej skoncentrowani nawet na wykonywaniu tylko jednej czynności, co wykluczyło posiadanie specjalnego talentu do multitaskingu.

Z kolei na Uniwersytecie stanu California porównano tętno pracowników, którzy mieli stale włączoną i wyłączoną skrzynkę mailową. Ci pierwsi znajdowali się w trybie ciągłej gotowości, co powodowało wyższą częstotliwość bicia ich serca, a co za tym idzie mniejszą koncentrację na wykonywanym właśnie zadaniu. W międzyczasie druga grupa w większym skupieniu wykonywała powierzone jej zadania.

Co teraz?

Pozostaje znaleźć sposób na zmaksymalizowanie koncentracji oraz skuteczne rozdzielanie sobie zadań, które każdy musi dopasować do indywidualnego trybu pracy. Pomoże nam to zachować więcej wydajności na dłużej.

Czytaj również:

Rozmowa z Konstantinem Kaninem – zacząłem publikować treści w języku angielskim i pojawiły się pierwsze zapytania – Włochy, Chiny, Szwajcaria

Recenzja EastBiz

Do góry!

Polecane artykuły

18.11.2019

3×3 = więcej

18.11.2019

Biznes w cieniu giganta – Wywiad z Partnerem ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam