Diamenty mają nieskończone możliwości – ale mogą robić tylko jedną rzecz

06.11.2019 AUTOR: Michał Bąk

Po konferencji Founders Mind masę przemyśleń, dużo obszarów, które możemy pomóc usprawniać founderem przez dobre połączenie ich z mentorami, osobami, które wiedzą jak naprawić, poprawić to co nie działa. Mamy kilka dobrych pomysłów, które chcemy wcielić w życie. Więc czekajcie. Jednym z obszarów, w którym najczęściej zgłaszacie swoje zapotrzebowania jest rekrutacja (ogólne kwestie HR) zatrudnianie, zwalnianie, onboarding. O tym będzie ten post, post, który piszę z perspektywy nie-HRowca ale chce dać jakiś początek do dyskusji.

Potrzebujesz ludzi aby się rozwijać

Tak, aby się rozwijać (jeżeli nie jesteś soloenterpreneuerem) musisz z pewnością  zatrudniać ludzi. Im lepsze, bardziej zaangażowane jednostki zatrudnisz, tym sprawniej będzie szedł Twój rozwój, ale nie to jest najważniejsze. Im bardziej te jednostki będą kompatybilne z Twoją wizją, kulturą Twojej organizacji tym lepiej. To nie jest tak, że najlepsza jednostka na świecie odczaruje Twoją firmę czy wkomponuje się w nią. W historii piłki nożnej były przypadki, że najlepsi piłkarze z danego kraju, czy nawet najlepsi światowi zawodnicy, po przejściu do innego klubu siadali. Nie dlatego, że nagle przestali być najlepszymi, tylko dlatego, że to co robił nowy klub, nie do końca było skrojone pod nich. Jakich więc potrzebujesz ludzi? Profesjonalistów, którzy kumają Twoją organizację, ludzi, którzy osiągali już drobne sukcesy i chcą robić dobrą robotę u Ciebie. Na pewno nie roszczeniowych i nie takich, co podburzają atmosferę w firmie. Toksyczni ludzie w organizacji to blokerzy, rozwalają wszystko.

Najlepsi mają dużo możliwości, warto przestać kozaczyć

My founderzy mamy często wybujałe ego, tak sam nad tym pracuję. Przez co na rozmowach kwalifikacyjnych mówimy rzeczy, które powodują, że nikt normalny nie będzie chciał z nami pracować. Czasami warto ugryźć się w język, więcej słuchać kandydata niż opowiadać o sobie. To trochę jak na randce. Idziesz na takie spotkanie po czym okazuje się, że jedna strona opowiada tylko o swoich sukcesach. Wracasz do domu i myślisz sobie „cóż za wybujałe ego, nie jestem godzien tej osoby”. Dokładnie tak samo jest z rozmowami. Ego mówi nam „nie ten kandydat, to będzie następny, tego kwiatu jest pół światu”. Totalny błąd, diamenty są rzadkością, odpuszczając jeden, może się okazać, że następny będziesz trzymał w rękach za rok… o ile nie rozwalisz firmy do tego czasu opowiadając, że jesteście najlepsi na rynku.

Na pewno przegram, nie mam tyle kasy aby go opłacić

Prawda jest taka, że oczywiście pieniądze są ważne, ale gdyby tak było to każdy kochałby pracę w korporacji. Jest bardzo dużo jednostek, które decyduje się na mniejsze wynagrodzenie w zamian za: ciekawe wyzwania, większe możliwości, większą decyzyjność i naukę lub ewentualne perspektywy. Sztuką jest w sposób uczciwy przedstawić szanse i zagrożenia pracy w tym miejscu. Warto już na rozmowie kwalifikacyjnej powiedzieć, że może nie będziemy mieli takiej kasy jak dostałbyś w korporacji, ale w ciągu roku czekają nas takie i takie wyzwania, potrzebujemy zaangażowanych jednostek, które będą chciały z nami zbudować coś dużego. Długa rekrutacja i zaangażowanie z Twojej strony na pozyskanie pracownika. Pamiętaj, on ma dużo możliwości, Ty znacznie mniej, raz wypuszczony diament może okazać się tym ostatnim na długi czas. Warto wypisać sobie czym, jeżeli nie kasą możemy rywalizować z większymi.

Szlifować czy zrobić napad na sklep jubilerski?

Pozostaje więc pytanie skąd brać te diamenty czy brać mniej doświadczone osoby i szlifować, czy podbierać konkurencji, czy z rynku a może z networku? Każda z tych metod ma swoje wady i zalety

„Szlifowanie”

Zalety:

– masz duży wpływ jak ukształtuje się jednostka

– jest szansa, że osoba ta będzie Ci wdzięczna = lojalna, że dałeś jej podwaliny na ścieżce zawodowej (to może procentować na długo po tym, jak od Ciebie odejdzie)

Wady:

– może się okazać, że zamiast diamentu chwyciłeś zwykły kamień i szlifujesz na marne

– zazwyczaj proces szlifowania jest długi, więc jeżeli potrzebujesz „na już” to ta metoda nie jest dla Ciebie

Kradzież ze sklepu jubilerskiego / podbieranie konkurencji

Zalety:

– zazwyczaj wiesz, że ta osoba sprawdziła się w organizacji podobnej do Twojej (chociaż może być tak, że źle zweryfikowałeś, a wyjmujesz osobę, która tylko dobrze się „ślizgała”

– nie musisz poświęcać dużo czasu na onboarding/ tłumaczenie jak funkcjonuje tego typu firma

Wady:

– jest to średnio etyczne

– nie wiesz czy takim manewrem nie rozpoczniesz wojny w podbieranie „Ja Tobie, Ty mi”

Network

Zalety:

– osoby zweryfikowane, zarekomendowane przez tych, z których pracy jesteśmy zadowoleni, lub tych, których cenimy – sprawdzone źródło

– osobom z networku, zazwyczaj zależy aby nie zawieść osoby, która rekomenduje więc starają się bardzo mocno (mają pewną presje na sobie)

Wady:

– jeżeli osoba z networku zostanie zwolniona z Twojej winy/ albo zwolni się przez Ciebie, Twoje relacje z osobą, która rekomendowała mogą być nadszarpnięte (serio)

Diamenty wtopione w intelekt

Każda jednostka, która do nas przychodzi może być lepsza, może stawać się lepsza. W jaki sposób? Przez samorozwój i dobrą pracę między poszczególnymi komórkami naszej organizacji, czytanie odpowiednich artykułów, dyskusje na grupach/forach, uczestnictwo w szkoleniach i czytanie odpowiednich książek. To nie jest tak, że tylko przez działanie się człowiek rozwija, bo rozwój to miks pozyskiwania wiedzy i wykorzystywania jej w praktyce. W praktyce wygląda to tak: Tutaj rozwaliliśmy, tu projekt poszedł za długo, to zrobiliśmy zbyt tanio. Warto więc dawać czas, aby nasze diamenty nie tylko przez praktykę nabierały wiedzę jak to powinno się robić, ale też dać przestrzeń do kształcenia się. Niestety część z tej przestrzeni to godziny robocze, więc warto opracować taki plan kształcenia się pracowników

Chcesz mieć więcej możliwości? Buduj

Tak, poszerzanie sieci kontaktów przez bywanie na imprezach branżowych w celach szukania ludzi do pracy, a także budowanie firmowego employer brandingu zwiększają Ci możliwości. Łatwiej szukać pracowników, gdy Twoja książka telefoniczna pęka w szwach, a wizerunek Ciebie jako pracodawcy jest co najmniej atrakcyjny. Tymi dwoma metodami, możesz zwiększyć sobie spektrum możliwości i szans rywalizacji z większymi, z którymi zazwyczaj przegrywałeś kasą.

Do góry!

Polecane artykuły

07.11.2019

Kontrolki – rzeczy, które musisz mierzyć ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam