Szukam followersów

25.05.2016 AUTOR: Michał Rusek

Zwykle, gdy tworzymy ciekawą wartość, informacje przydatne i potrzebne, odbiorcy pojawiają się masowo. W perspektywie czasu, wraz z umiejętnym połączeniem kreowania wizerunku, można stać się rozpoznawalnym i dobrze opłacanym influencerem. Nie bez powodu content marketing generuje tak pożądany poziom konwersji. Co jednak dzieje się w głowie młodego i nieopierzonego influencera, gdy contentu nie ma? Jak wygląda jego promocja?

“Bug” social media ( z ang. pluskwa, robak, infekcja wirusowa)

Od jakiegoś czasu coraz częściej spotykam się z sytuacją, w której młode pokolenie naśladuje pewne trendy i znanych influencerów, wierząc w globalny sukces, który zaowocuje pokaźnymi kontraktami znanych i chętnie trwoniących swoje budżety marek. Zaskakujące jest przy tym to, że z publikacji tych osób nie wynika nic (w tym miejscu planowałem zakończyć zdanie wyrażeniem “nic dobrego”, jednak ostatecznie uznałem, że nie wynika z tego… nic). Zwykle na przekór mojej korektorki dopasowuję język pisany i jego charakter do poziomu tematyki oraz jego “bohaterów”, dlatego gdy pisałem artykuł o damach i dżentelmenach, brzmiał on zupełnie inaczej. Dziś skupmy się jednak na „miszczach” Instagramu. Buźki, selfie, jajecznica, buźki, selfie, koktajl z banana, buźki, selfie, niedopita kawa obok czegokolwiek markowego, buźki, selfie, ciepłe i chrzczone piwo nad Wisłą. To w zasadzie wszystko, czego możemy dowiedzieć się od większości weekendowych kreatorów treści uwalniających się na 2 i 1/3 dnia z Mordoru. Informacje śmieci, szukające na siłę kogoś, kto będzie chciał obserwować co ktoś jadł na śniadanie i w którym klubie nocnym zamierza dziś się złoić. Wirus social media, który istnieje i ma się dobrze, a jednocześnie jest na tyle niegroźny, że nikt się nim nie przejmuje, raczej raz na jakiś czas zażartuje z autora.

Szukam followersów

„Szukam followersów”, to obecnie częściej wypowiadane sformułowanie niż „przeczytałem ciekawą książkę”. Może właśnie w tym tkwi problem poziomu inteligencji publikowanych postów, a więc jest szansa, że dzisiejszym i innymi podobnymi  tekstami, eksperci od marketingu niosą nam wszystkim zbawienie. Był już jeden taki, który wodę zamienił w wino, a więc na pewno jest to drugi dogodny moment podczas historii tej planety, aby zamienić bezdenne dno głupoty w coś pożytecznego i konkretnego. Wbrew pozorom, zbawicieli dla nieopierzonych influencerów jest wielu, ponieważ nie brakuje contentu w sieci, który tłumaczy jak w świecie social media i biznesu tworzyć content. Wystarczy włożyć niewiele wysiłku, aby zrezygnować z bezdusznych bzdetów i zacząć wysyłać w świat komunikat z duszą, który ujmie za serca odbiorców. Niestety, dopóki twórcy contentu sami nie zaczną z niego korzystać, nadal za wszelką cenę będą oczekiwali uwagi, nie ofiarując nic w zamian.

Jessica Mercedes

Chociaż nie znam jej i nie wiem, czy w rzeczywistości jest taka sama jak w swojej zawodowej, social mediowej, wpływowej twórczości, to… lubię ją ze względu na imię i nazwisko. Imię, akurat kojarzy mi się w pozytywny sposób, jednak  z zupełnie inną osobą z za oceanu. Jeśli chodzi o nazwisko… żaden mężczyzna nie pogardzi sportowym Mercedesem w swojej stajni. Nie przeszkadza mi jednak fakt, że dzięki swojej pracy potrafiła zaistnieć docierając do znacznej liczby odbiorców za odpowiednią stawkę. Co więcej, zdjęcia znanych markowych torebek są oglądane przez znacznie większą ilość odbiorców, niż ilość czytelników, którzy przeczytają tą treść. Takich influencerów jest wielu, choć akurat w kwestii mody nie potrafiłbym wymienić ani jednego więcej. Wiem za to, że mogą oni znaleźć swoje miejsce w każdej branży, nawet tej, która nie jest już przysłowiowym błękitnym oceanem, by móc pożeglować na krańce Internetu i zdobyć rzeszę odbiorców i wielbicieli.

Czytaj również:

Elementarz współpracy z blogerami

Promocja firmy w Internecie od A do Z (marketing internetowy)

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail