Ostatni członek zarządu

07.06.2019 AUTOR: Daniel Sobota

Z nadejściem pierwszego dnia marca 2019 roku doszło do kilku zmian w Kodeksie spółek handlowych. Artykuł ten dotyczyć będzie jedynie jednej z nich,  a mianowicie nowelizacji artykułu 202 Kodeksu spółek handlowych.

Wygaśnięcie mandatu

Przede wszystkim trzeba wyjaśnić, że przepis ten mówi o sposobie wygaśnięcia mandatu członka zarządu w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością. Dotychczasowe przepisy nie regulowały w sposób dokładny sposobu rezygnacji przez jedynego czy też ostatniego członka zarządu z pełnienia tej funkcji. Ustawodawca postanowił zmienić ten stan i wprowadzając nowelę kodeksu spółek handlowych dodał do przedmiotowego artykułu § 6.

Nowelizacja

Analizując tę kwestię przede wszystkim trzeba podkreślić, że wcześniej taka rezygnacja stwarzała wiele problemów. Przede wszystkim nie było pewne jak i komu ma być ona złożona. Przypomnieć należy, iż przed dniem wejścia nowelizacji w życie ostatni członek zarządu zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego[1] składał rezygnację przesyłając na adres spółki oświadczenie w tym zakresie, wówczas dochodziło ono do skutku z chwilą jego doręczenia na adres spółki w taki sposób, aby mogły zostać przez nią podjęte niezbędne działania związane z rezygnacją. Ustawodawca wskazał, iż przyjęcie takiego sposób nie chroni w wystarczający sposób interesów spółki.

Zgodnie z nowelizacją w sytuacji rezygnacji członka zarządu żaden mandat w zarządzie nie pozostałby obsadzony, czyli na przykład w sytuacji, gdy rezygnacje składa ostatni członek wieloosobowego zarządu lub jedyny członek zarządu spółki, wówczas to osoba taka zobowiązana jest do złożenia rezygnacji wspólnikom tej spółki, przy jednoczesnym zwołaniu zgromadzenia wspólników, na którym ma dojść do podjęcia uchwały w przedmiocie powołania nowego zarządu. Zaproszenie na takie zgromadzenie powinno jednocześnie zawierać oświadczenie o rezygnacji z pełnienia funkcji członka zarządu. Rezygnacja dokonana w taki sposób staje się skuteczna w raz z nadejściem dnia następującego po dniu, na który zwołane zostało zgromadzenie wspólników. Oznacz to, że przez czas od dnia oficjalnego zwołania zgromadzenia do dnia następującego po dacie, w którym miało się ono obyć osoba chcąca zrezygnować z pełnienia funkcji członka zarządu w dalszym ciągu będzie „związana” ze spółką. Podkreślić trzeba, iż rezygnacja ta będzie skuteczne niezależnie od tego czy zgromadzenie to faktycznie się odbędzie, czy też nie. Wystraczające jest, więc samo jego zwołanie.

Wątpliwości

Niestety, nowelizacja i tym razem nie rozwiała wszelkich wątpliwości. Podkreślić trzeba, że przepis § 5 artykułu 202 Kodeksu spółek handlowych odsyła nas do stosowania przepisów o zleceniu. I tak zgodnie z 746 § 2 kodeksu cywilnego osoba przyjmująca zlecenie – w tym przypadku członek zarządu – może je wypowiedzieć w każdym momencie. Tym samym dochodzi do pewnej sprzeczności, gdyż zaproszenie na zgromadzenie wspólników powinno być dokonane co najmniej na dwa tygodnie przed jego terminem. Wynika, więc z tego, że członek zarządu nie będzie mógł zrezygnować z pełnienia swojej funkcji „z dnia na dzień”, a jedynie po upływie powyższego terminu.

Zmieniając optykę można dojść do wniosku, iż nowelizacja przyniosła ze sobą pozytywną zmianę. Oceniając nowy przepis z punktu widzenia spółki należy stwierdzić, iż pozwoli on uniknąć sytuacji, w której to wspólnicy będą niejako zaskoczeni decyzją członka zarządu o jego rezygnacji, która wiązać się będzie z paraliżem w spółce. Dotychczas można było zaobserwować wiele sytuacji gdzie po odejściu ostatniego czy też jedynego członka zarządu spółka pozostawała bez organu uprawnionego do jej reprezentowania. Obecnie regulacje dają  wspólnikom czas, aby mogli oni znaleźć odpowiednią osobę do pełnienia funkcji członka zarządu.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności ciężko jest jednoznacznie ocenić przedmiotową nowelizację. Z jednej strony można powiedzieć, iż niejako „przymusza” ona osobę chcąca zrezygnować z bycia członkiem zarządu do pełnienia tej funkcji jeszcze przez określony czas, z drugiej zaś strony zabezpiecza ona interesy spółki, dając czas wspólnikom na podjęcie decyzji o wyborze nowego zarządu. Wydaje się jednak, że jeśli członek zarządu podejmie swoją decyzję odpowiednio wcześnie to nie grożą mu w związku z tą zmianą większe ryzyka, gdyż termin konieczny do rezygnacji z pełnienia funkcji w zarządzie jest i tak dalej krótszy niż czas, który ustawodawca przyznaje zarządowi na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości spółki, z którego przekroczeniem wiązać się będą już poważne konsekwencje.

 

[1]  uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 31 marca 2016 r., sygnatura akt: III CZP 89/15


Ten artykuł został opublikowany przy współpracy z Kancelarią Kantorowski, Głąb i Wspólnicy.

Do góry!

Polecane artykuły

19.08.2019

Rekrutacja programistów. Jak pozyskiwać talenty do zespołu IT ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam