Short wywiad, czyli 3 pytania do Grzegorza Miecznikowskiego

17.04.2015 AUTORZY: Grzegorz Miecznikowski, Marta Bąk-Kamińska,

Pracujesz w Prowly jako sales manager. Skąd pomysł na TakSówkę? Czy przyniosły oczekiwane rezultaty?

W 2012 roku agencja Ogilvy zorganizowała dla TEDx kampanię „Taxi Drivers”. Kilkudziesięciu taksówkarzy zostało przeszkolonych, aby w swoich taksówkach opowiadać właśnie o tej konferencji, której celem jest popularyzacja – jak głosi motto – “idei wartych rozpowszechniania”. Podejrzewamy, że efekt przerósł oczekiwania, zarówno agencji, jak i organizatorów – informacja o wydarzeniu rozprzestrzeniała się dzięki taksówkarzom błyskawicznie. Nie możemy ukrywać, że gdy myśleliśmy o naszej TakSówce, trochę nas to zainspirowało. Pomysł na taką akcję narodził się w głowie Joanny Kółkowskiej, CEO Prowly, długo przed moim dołączeniem do zespołu.

,,Spotkajmy się w TakSówce” to akcja marketingowa, której start towarzyszył premierze nowego Prowly. Przez 4 dni, praktycznie całymi dniami woziliśmy naszych obecnych i potencjalnych klientów po Warszawie, gwarantując im bezpłatny przejazd dzięki iTaxi – i solidną dawkę wiedzy na temat Prowly 1.0 po drodze. Zainteresowanie udziałem w akcji przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Zrealizowaliśmy dwa – w naszym odczuciu – najważniejsze cele: zebraliśmy bezpośredni feedback odnośnie odmienionej aplikacji i dotarliśmy do nowej grupy potencjalnych klientów.

Podczas 4 dni akcji udało nam się spotkać z 24 przedstawicielami branży PR, mediów i nowych technologii. Wyjście do ludzi przyniosło pozytywne efekty w postaci ruchu na stronie aplikacji po premierze, całkiem sporego, jak na skalę przedsięwzięcia zasięgu w social media oraz faktyczne rejestracje.

Która z osób z TakSówki najbardziej Cię zainspirowała, dała motywację do dalszej pracy?

Chyba każda po trochu. Tak jak mówiłem, akcja przerosła nasze oczekiwania – nie dość że zrealizowaliśmy postawione sobie cele, zdobyliśmy nowych klientów i wsparcie “influencerów“( osoba mająca wpływ na zachowania rynkowe innych ludzi), którzy zostali ambasadorami naszej marki, to musimy powiedzieć, że przy okazji było po prostu fajnie. Dostawaliśmy kawę, maliny, ciasta i słodycze – ludzie do TakSówki wsiadali przygotowani lepiej niż przed standardowym spotkaniem w biurze. Zostaliśmy nawet wezwani do kursu o 3 nad ranem i bardzo długo będziemy się z tego śmiać. Relację z całej akcji można znaleźć na blogu Prowly: http://www.mistrzowiedrugiegoplanu.pl/jak-ze-startupowcow-zamienilismy-sie-w-taksowkarzy-i-wyszlismy-do-ludzi/.

Czy Prowly jest docelową przystanią?

Mam nadzieję, że tak, bo nie wyobrażam sobie życia bez naszej “sówki-pijarówki” (śmiech). Całą swoją moc przerobową postanowiłem poświęcić Prowly, więc póki co, wszystkie inne projekty odkładam na bok. Prowly jest w kluczowym momencie swojego istnienia, bo lada moment startujemy ze sprzedażą globalną.

grzegorz-miecznikowski

Więcej o Grzegorzu przeczytasz w majowym numerze Marketing i Biznes.

 

Od bankruta do milionera, czyli historia sukcesu Brand24.pl

Wywiad z Filipem Duszczakiem – czasem trzeba też pozwolić pracownikowi uderzyć w ścianę, żeby poczuł jak to boli

Do góry!

Polecane artykuły

29.07.2020

Smartfon z dobrym aparatem – przegląd modeli ...