10 aplikacji, które zmieniły nasze życie

07.12.2016 AUTOR: Dominika Masna-Wróbel

Zastanawialiście się ostatnio, kiedy wasze życie się zmieniło? Co wpływa na poprawę jakości życia? Czy ma to jakikolwiek związek ze światem wirtualnym? Prawdopodobnie nawet nie pamiętacie, że świat radził sobie bez tych udogodnień. Poznajcie aplikacje, bez których teraz ciężko jest funkcjonować.

Facebook

Tak, ludzie kiedyś, dawno, dawno temu, przed lutym 2004 roku nie mieli Facebooka. A potem nagle okazało się, że są na nim (prawie) wszyscy. To zdecydowanie coś więcej niż portal społecznościowy. Wykorzystywany do promocji marek, reklamy, nawiązywania kontaktów biznesowych często zastępuje sklepy internetowe czy witryny WWW. Powiedzmy sobie szczerze – większość z nas zaczyna dzień od przewijania Fejsa. Stąd też czerpiemy często wiedzę na temat wydarzeń – ze ścian znajomych dowiemy się o kontrowersyjnych decyzjach, nowych płytach, a już na pewno wpadkach celebrytów. Naukowcy alarmują, że Facebook uzależnia. Presja związana z porównywaniem różnych aspektów życia wirtualnego prowadzi też do zaburzeń nastroju. I choć swego czasu mówiło się „nie ma cię na Fejsie – nie istniejesz”, to każdy z nas ma znajomych bez konta na najpopularniejszym portalu społecznościowym. Zatem można żyć bez. Choć zdaję sobie sprawę z tego, że to kontrowersyjna teza.

YouTube

Tu nie bardzo jest o czym mówić. YouTube powstał dopiero w 2005 roku. I zmienił nasz sposób postrzegania muzyki, zmienił sposób promowania gwiazd i wykreował wiele muzycznych talentów, które wcześniej nie miałyby na to szansy. Jego potencjał dopiero się ujawnia a my i tak nie wyobrażamy sobie życia bez filmików i muzyki z YouTuba!

Google Maps & Google Views

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nie sprawdzał wyglądu swojego domu w Google Views. Możliwość obejrzenia każdego zakątka Ziemi to niezwykła sprawa. I dlatego szaleństwo spowodowane googlowymi mapami trwa i trwać będzie. Mimo kontrowersji, jakie niosą ze sobą dokładnie obfotografowane obiekty wojskowe i instytucje państwowe.

Janosik

To subiektywny wybór. Ale w tym miejscu niech każdy wstawi swoją ulubioną apkę. Janosik mnie jeszcze nie zawiódł. Moja orientacja w terenie jest niezła. Jeśli mam las, mech i inne takie. W mieście się jednak gubię. Z tego miejsca serdecznie dziękuję twórcom za dziesiątki mandatów, których nie dostałam i tyleż tras, na których się nie zgubiłam.

Google Docs+

Możliwość edytowania dokumentów w darmowym internetowym edytorze, do którego ma dostęp każdy, z kim współpracujemy nad projektem, prezentacją, bądź wspólnie się uczymy? To rewolucja w polityce przekazywania dokumentów i ułatwienie dla wielu grup ludzi. Dysk Google jest przyjacielem, który nie zawodzi i nie zajmuje miejsca.

Aplikacje dotyczące bankowości elektronicznej

Zakupy przez Internet?  Zarządzanie oszczędnościami? Sprawdzanie stanu konta? Płatność telefonem? Nasza codzienność, prawda? Możliwości, które dała nam bankowość elektroniczna raczkująca w okolicach 1984 roku są niemal nieograniczone. A wolności, jaką wraz z nią otrzymaliśmy nie da się z niczym porównać. Czy ktoś jeszcze pamięta, jak to było wcześniej? Przypomnę wam: kolejki na poczcie, stosy papierowych rachunków i nieustanne poszukiwanie bankomatu. Brrr.

Endomondo

Od czego zaczynacie bieganie? A wizytę na siłowni?  Jazdę na rowerze? I 50 innych dyscyplin sportowych? Selfie, Endomondo, udostępnij. A potem już tylko lajki na Fejsie i dalej – trening czas zacząć! Nie ma zmiłuj, bo znajomi patrzą. A tak serio, oprócz możliwości pochwalenia się wynikami na portalach społecznościowych, Endomondo daje także szansę na monitorowanie treningu, tempa, przebytego dystansu, spalonych kalorii i innych postępów. To osobisty trener i motywator.

Messenger

Komunikacja, komunikacja i jeszcze raz komunikacja. W końcu do tego służy nam Internet, prawda? Więc komunikowanie się ułatwia nam udogodnienie do Facebooka właśnie. Przez Messengera można rozmawiać na Fejsie, odbierać sms-y i dzwonić. Wysyłanie dokumentów, filmów nie wymaga już wchodzenia na pocztę, logowania się do komputera (nie daj boże!). Wystarczy Messenger, załączenie pliku albo nagranie filmu i wysłanie. Oszczędność czasu i energii.

Tinder

Nowy wymiar flirtowania. Szybka decyzja – tak albo nie i dalej, albo spotkanie, albo przewijanie. Tinder jest połączony z Facebookiem i to z niego pobiera informacje na temat swoich użytkowników. Nie musimy więc wypełniać wielu rubryk o tym co lubimy, a czego nie. Flirtowanie jest więc ułatwione, a my znowu oszczędzamy czas. Dzięki temu mamy go więcej na to, by oglądać zdjęcia atrakcyjnych potencjalnych kandydatów na partnerów!

Instagram

Facebook przejął serwis za miliard dolarów w 2012 roku. Od tego czasu popularność Instagrama wciąż rośnie. W ciągu trzech lat istnienia liczba jego użytkowników wzrosła z 1 mln do 150 mln (dane z 2013r.). Dlaczego? Jego głównym założeniem jest przechowywanie zdjęć i filmów, które zazwyczaj mamy w setkach miejsc – na dysku komputera, dyskach przenośnych, w komórce, aparacie. Instagram proponuje 19 filtrów do zdjęć i 13 do filmów. Dzięki nim zdjęcia, nawet nieudane, zaprezentują się baaaardzo przyzwoicie. A prezentacja w mediach społecznościowych to przecież podstawa.

Do góry!

Polecane artykuły

28.09.2020

Jak efektywnie kosztowo zapewnić organizacji stały dostęp do najnowocześniejszych rozwiązań ...