Poznaj historie ludzi, którzy zmienili zawód na testerów IT. “Pierwsza pensja zwraca koszt kursu”

31.08.2018 AUTOR: Łukasz Stachurski

Tester oprogramowania… często słyszy się o tym zawodzie, ale tak naprawdę, wciąż niewiele o nim wiadomo. Kim jest osoba na tym stanowisku? Jak zostać zawodowym testerem… i czy w ogóle warto? Zapytaliśmy o to wszystko dwóch absolwentów kursu testerskiego Coders Lab, którzy dziś pracują w zawodzie. 


Krzysztof Frączek, absolwent kursu testerów Coders Lab

Decyzja o wzięciu udziału w kursie nie była przypadkowa. Całe życie Krzysztofa obracało się wokół branży. Swoją karierę zawodową zaczynał od testowania kasy fiskalnej Entry01 IBM.

Później były kolejne projekty, coraz większe i bardziej ambitne. – Lubię sprawdzać czy coś dobrze działa, analizować zachodzące procesy i wychodzić czasami poza ramy.

W zawodzie testera ważny jest rozwój osobisty. Z każdym miesiącem, rokiem stajesz się lepszy i bardziej wartościowy. Rozwój w zawodzie testera to dobra i długoterminowa inwestycja. Każdy powinien robić to, co najbardziej lubi, a jeśli jeszcze ktoś za tę pracę zapłaci, to super! – wyznaje nam Krzysztof Frączek już po kursie na testera szkoły IT Coders Lab.

Czym właściwie jest zawód testera i na czym on polega? Przytaczając jedną z wielu definicji, można stwierdzić, że głównym zadaniem testera jest weryfikacja oprogramowania, czyli sprawdzenie zgodności ze specyfikacją, a także walidacja oprogramowania, czyli sprawdzenie zgodności z oczekiwaniami biznesowymi klienta.

– Dla mnie tester oprogramowania to przede wszystkim osoba odpowiedzialna. Testerzy testują różnego rodzaju aplikacje. Począwszy od prostych gierek, poprzez rozbudowane i skomplikowane systemy informatyczne, kończąc na aplikacjach, które ratują nam życie i dbają o nasze bezpieczeństwo.

Dlatego dla mnie tester to ktoś, kto musi być odpowiedzialny – dodaje Krzysiek, który zapisując się na kurs testera w Coders Lab kierował się przede wszystkim chęcią uzyskania certyfikatu ISTQB.

Testerzy są ważną częścią zespołu wytwarzającego oprogramowanie i uczestniczą aktywnie we wszystkich etapach cyklu życia oprogramowania. Każdy może zostać testerem oprogramowania?

Krzysztof odpowiada: – A czy każdy może zostać np. programistą, piłkarzem lub piekarzem? Każdy! Natomiast to, jakim będę testerem, czy będę grał w ekstraklasie czy w czwartej lidze, to już zależy tylko ode mnie. Ciężką i systematyczną pracą można zapewnić sobie miejsce w rozgrywkach na najwyższym szczeblu.

Krzysztof dobrze wspomina kurs Coders Lab: – Moja wiedza została wzbogacona o ogromną ilością teorii, która na bieżąco była utrwalana i sprawdzana podczas różnego rodzaju zajęć praktycznych. Sądzę, że gdybym nigdy wcześniej nie spotkał się z testowaniem oprogramowania, a trafił na ten kurs jako całkowity laik, to po jego ukończeniu i solidnym przepracowaniu materiału mógłbym spokojnie rywalizować z testerami, którzy posiadają staż zawodowy w przedziale 1-2 lata.

Karol Sobieraj, absolwent kursu testerów Coders Lab

Karol chciał się rozwijać i zdobyć dobrą oraz stabilną pracę. – W swoim życiu wykonywałem różne zawody w różnych branżach i cały czas szukałem czegoś fajnego, czegoś takiego, że jak rano jadę do pracy to nie robię tego z obrzydzeniem. Chciałem czuć, że robię coś fajnego – zdradza nam Karol Sobieraj, który jako tester pracuje już 5 miesięcy. Po prawie pół roku stwierdza, że w tej branży stale uczysz się nowych rzeczy i codziennie stajesz przed nowymi wyzwaniami.

Karol nie został testerem z przypadku. – Pomysł podsunął mi kolega, który siedzi w IT już kilka ładnych lat, zaczynał od testera a teraz jest analitykiem biznesowym. W ten sposób trafiłem na kurs Coders Lab i… oto jestem! – wspomina Karol.

Karol ukończył kurs i teraz jest testerem oprogramowania. – Jestem kimś, kto irytuje wiele osób w firmie. Tester to ktoś, który wszystkich wkur***. Zawsze się do czegoś przyczepi, coś mu nie pasuje itp.

Jednak jeśli coś z błędami pójdzie na lub jeśli będzie niedokładnie przetestowane, to właśnie tester dostanie za to po głowie a nie dev czy ktoś inny. To bardzo odpowiedzialny zawód – mówi nam Karol.

To kolejny przykład na to, że testerem może zostać każdy! Jak było w przypadku Karola? – Przebranżowiłem się z żołnierza zawodowego w Wojsku Polskim.

Szukałem dobrej i satysfakcjonującej pracy. Tak trafiłem do wojska, jednak już po krótkim czasie zobaczyłem, że tam bez odpowiednich koneksji nie ma szans na awans, a co za tym idzie i rozwój. Trochę się załamałem, bo mając 31 lat, byłem przekonany, że nie ma dla mnie fajnej pracy i oswajałem się z myślą, że do 55 roku życia, czyli do emerytury wojskowej, będę zwykłym żołnierzem. Wszystko zmieniła jedna rozmowa z kumplem, który nakierował mnie na drogę testera. Teraz wiem, że każdy może być testerem. Oczywiście ten ktoś musi mieć jakieś pojęcie o IT, no ale umówmy się, że dziś każdy obraca się w świecie komputerów – mówi Karol.

Kurs Coders Lab był dla Karola czymś w rodzaju nowego startu.

Jak wspomina te czasy?

Zdobyłem certyfikat ISTQB, odbyliśmy pełnoprawny tygodniowy sprint, czyli przez tydzień pracowaliśmy na realnym, prawdziwym projekcie, tak jak pracują testerzy we wszystkich firmach. Otrzymaliśmy dokumentację testową, na jej podstawie stworzyliśmy scenariusze i przypadki testowe, sporządziliśmy raporty i to wszystko poszło do firmy, która współpracowała z Coders Lab. To były naprawdę intensywne tygodnie z ogromem materiału do przerobienie i przyswojenia. Kurs był wart swojej ceny, tym bardziej, że już pierwsza pensja na stanowisku juniorskim zwraca prawie całą kwotę jaką zainwestowałeś w siebie.


Ten artykuł powstał dzięki Coders Lab – Szkoła IT. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat kursów na Testera Oprogramowania, sprawdź szczegóły!

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail