Polak pracujący w Oculusie: Facebook słynie z maratonów programistycznych

09.10.2017 AUTORZY: Maciej Bargiel, Marta Bąk-Kamińska,

Marta Bąk, Marketing i Biznes: Maciej, dla niektórych z czytelników możesz być osobą anonimową. Dlatego proszę powiedz parę słów na swój temat.

Maciej Bargiel, Oculus VR, Facebook: Rok temu skończyłem studiować informatykę na Uniwersytecie Oksfordzkim w Wielkiej Brytanii. Po studiach przeniosłem się do Doliny Krzemowej i zacząłem pracować jako inżynier w będącej częścią Facebooka firmie Oculus VR, pionierze wirtualnej rzeczywistości.

W Internecie można przeczytać o dziwnych pytaniach na rozmowie rekrutacyjnej. W związku z tym jestem ciekawa, czy rzeczywiście tak jest. Jak to się stało, że dostałeś się do Facebooka oraz Oculusa? Jak przebiegała Twoja rekrutacja?

Moda na dziwne pytania na rozmowach rekrutacyjnych została zapoczątkowana przez Google jako swoisty test na inteligencję i umiejętność abstrakcyjnego myślenia. Samo Google szybko odkryło, że umiejętność rozwiązywania zagadek świadczy tylko o umiejętności rozwiązywania zagadek i wycofało się z tego pomysłu. Od tego czasu większość firm informatycznych skupia się na pytaniach związanych z programowaniem, projektowaniem systemów i pracą w zespole.

Wracając do pytania o moją rekrutację – w czasie studiów miałem staże w wielu firmach i instytucjach, m.in. w banku Goldman Sachs w Londynie i w wydziale telekomunikacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Warszawie. Pod koniec studiów udało mi się dostać na staż w Facebooku, gdzie pracowałem w zespole rozwijającym aplikację Facebooka na iOS. Poszło mi na tyle dobrze, że dostałem ofertę powrotu na pełny etat, którą chętnie przyjąłem.

Każdy nowy inżynier w Facebooku przechodzi przez tzw. bootcamp, w czasie którego uczy się używać technologii stosowanych w Facebooku. Bootcamp to też czas na znalezienie sobie odpowiedniej drużyny. W moim przypadku był to Oculus, który daje mi okazję pracować nad nowymi, prototypowymi technologiami.

W magazynie The Harvard Business Review można było przeczytać, że „Facebook zatrudnia głównie ludzi, którzy potrafią „dostosować się do środowiska zespołowego.” Oznacza to, że nie zatrudnia egoistycznych osób, które zabierają wiedzę dla siebie. Jak dzięki tej pracy rozwinąłeś swoje umiejętności programistyczne? Czy Facebook ma w zwyczaju przydzielać mentora, który się opiekuje osobami mniej doświadczonymi?

Tak jak wspominałem, pierwsze kilka miesięcy w Facebooku to okres szkoleń. Stażystom przydzielani są mentorzy, nowym pracownikom nie. Nie jest to problemem, ponieważ bardziej doświadczeni współpracownicy chętnie dzielą się swoją wiedzą.

Jak sam określasz programistą zostałeś w zasadzie po studiach, choć często w dzieciństwie powtarzałeś, że zostaniesz programistą. Jestem ciekawa, dlaczego czekałeś akurat do tego momentu, jeśli chodzi o naukę programowania?

Z bardzo prostego powodu – nie miałem wcześniej takiej potrzeby.

Samą informatyką interesowałem się od dziecka – programowanie to tylko jeden z jej aspektów. W dzieciństwie bardziej interesowałem się grafiką cyfrową i tworzeniem stron internetowych.

Znałem podstawy programowania, kiedy aplikowałem na studia. Nie one jednak pomogły mi się na nie dostać. Oksford co roku przyjmuje na informatykę około trzydziestu osób. W czasie rozmów kwalifikacyjnych profesorowie nie skupiają się na umiejętnościach informatycznych kandydatów, tylko na ich sposobie myślenia i metodach przyswajania nowych informacji.

 

Studia dały mi solidne podstawy teoretyczne, które łatwo było mi przełożyć na praktykę w czasie moich staży. Oczywiście programowanie też było częścią moich studiów, ale trzeba pamiętać, że informatyka jest bardzo szybko rozwijającą się dziedziną. Informacje praktyczne szybko stają się przestarzałe, podstawy teoretyczne są zawsze aktualne.

W okresie wakacyjnym dość głośno było na temat eksperymentu, w którym to sztuczną inteligencje próbowano nauczyć sztuki negocjacji. Specjaliści Facebooka zauważyli, że boty zaczynają się komunikować innym językiem, niezrozumiałym dla ludzi. Czy w tej sytuacji widzisz potencjalną szansę, czy zagrożenie?

Uważam, że warto wrócić do tego tematu, kiedy boty będą w stanie komunikować się językiem zrozumiałym dla ludzi.

W jakiej metodyce pracujesz w Facebooku? Czy jest to scrum (klasyczny, bądź z modyfikacjami) czy w innej formie? Czy odbywają sie daily stand-up’y i jak wyglądają?

Każdy zespół dobiera sobie metodykę najbardziej mu odpowiadającą. Mój nie stosuje żadnej konkretnej metodyki.

Jeśli chodzi o testowanie to jak to funkcjonuje u Was? Czy testerami są użytkownicy końcowi, czy robicie testy manualne, albo automatyczne?

Przy dwóch miliardach aktywnych użytkowników można śmiało założyć, że jeśli coś może pójść nie tak, to na pewno pójdzie. Dlatego też testy są bardzo ważną częścią naszej pracy.

Podstawą są oczywiście testy automatyczne które wyłapują większość problemów. Naprawiamy też wszelkiego rodzaju błędy zgłaszane przez użytkowników końcowych. Wiele błędów zauważają też sami pracownicy Facebooka, którzy używają aplikacji Facebooka w życiu codziennym.

Czy programiści mogą pracować nad funkcjonalnościami zgłoszonych przez samych siebie? Czy jest tutaj miejsce na rozwijanie własnych projektów?

Facebook słynie z tzw. hackathonów, czyli 24-godzinnych maratonów programistycznych w czasie których pracownicy mają okazję na stworzenie prototypu swojego pomysłu. Dość często się zdarza, że z takiego prototypu powstaje pełnoprawny produkt.

Czy możesz się pochwalić nad jakimi projektami obecnie pracujesz?

Pracuję nad oprogramowaniem Oculusa na platformę Gear VR.

Kończąc już wywiad chciałam się zapytać czego Ci mogę życzyć, jeśli chodzi o życie zawodowe?

A: Samozaparcia, potrzebnego aby utrzymać się w dobrej kondycji przy nielimitowanym dostępie do świetnego jedzenia w restauracjach na kampusie Facebooka.

Wywiad powstał dzięki:

Coders Lab

Łącząc doświadczenie edukacyjne ze znajomością rynku pracy IT, Coders Lab umożliwia szybkie i efektywne zdobycie pożądanych kompetencji związanych z nowymi technologiami. Skupia się się na przekazywaniu praktycznych umiejętności, które w pierwszej kolejności są przydatne u pracodawców.

Wszystkie kursy odbywają się na bazie autorskich materiałów, takich samych niezależnie od miejsca kursu. Dzięki dbałości o jakość kursów oraz uczestnictwie w programie Career Lab, 82% z absolwentów znajduje zatrudnienie w nowym zawodzie w ciągu 3 miesięcy od zakończenia kursu.


Do góry!

Polecane artykuły

18.09.2020

Fotel gamingowy – zbędny ...