Monitoruj ceny – wywiad z Jakubem Kotem (Dealavo)

17.12.2015 AUTORZY: Jakub Kot, Marta Bąk,

Dlaczego w czasach, kiedy cena nie powinna stanowić jedynego wyznacznika, powinniśmy monitorować ceny? Dlaczego warto korzystać z Dealavo?

Czy może Pan powiedzieć, jaką misję ma Dealavo?

Dealavo jest produktem warszawskiej firmy technologicznej CodiLime. A w CodiLime mocno wierzymy w podejście data-driven, które przejawia się w podejmowaniu decyzji biznesowych na podstawie rzetelnej analizy posiadanych danych, a nie na podstawie impulsu, emocji, czy intuicji.
Dealavo umożliwia gromadzenie, przetwarzanie i analizę danych na temat cen i produktów w Internecie, w związku z czym dla każdej firmy działającej w obszarze e-commerce może stać się jednym z elementów realizacji podejścia data-driven. Odpowiadając więc na pytanie, naszą misją jest dostarczenie naszym klientom narzędzia, które pozwoli im świadomie kształtować politykę cenową na podstawie zawsze aktualnych danych rynkowych, co da im przewagę konkurencyjną.

Panie Jakubie, jest pan Dyrektorem Projektu Dealavo, więc nikt lepiej nie opisze, jak przebiegał proces wdrażania Dealavo w życie.

Dealavo powstało zgodnie z popularnym w świecie start-upów powiedzeniem scratch your own itch. Jednym z pierwszych produktów firmy CodiLime był internetowy portal aukcyjny. Aby być konkurencyjni na rynku, potrzebowaliśmy jednak informacji o cenach sprzedawanych przez nas produktów u konkurencji. Ręczne sprawdzanie cen pochłaniało dużo czasu, więc na własne potrzeby stworzyliśmy prototyp automatyzujący to zadanie. Okazał się on na tyle skuteczny, a potrzeba na tyle uniwersalna, że zaczęliśmy sprzedaż subskrypcji naszego rozwiązania.

Jeżeli dobrze pamiętam, zaczynaliście w trzecim kwartale 2013 r. Proszę powiedzieć, jak na przestrzeni tych prawie 2 lat zmieniło się samo narzędzie. Jakie zmiany zostały wprowadzone i jakie dają możliwości użytkownikowi?

Przede wszystkim teraz oferujemy narzędzie o wiele bardziej kompletne niż na początku. Obecnie dane o ofertach czerpiemy z porównywarek cenowych, ze stron e-sklepów, a także z portalu Allegro. Od konkurencji odróżniamy się automatycznymi algorytmami fuzzy match i uczenia maszynowego. Łączą one automatycznie oferty z różnych źródeł za pomocą wszelkich dostępnych informacji. Radzimy sobie nie tylko z ofertami bez kodów produktowych, z niepełnymi nazwami, ale także z literówkami itp. Cenioną funkcją dodaną na przestrzeni ostatnich miesięcy są ponadto wykresy i raporty historyczne.

Dlaczego w czasach, kiedy cena nie powinna stanowić jedynego wyznacznika, powinnam korzystać z monitoringu cen? W jaki sposób Państwa produkt może pomóc sklepom internetowym?

Używanie Dealavo nie oznacza automatycznie wchodzenia w wojnę cenową na zasadach „kto najtaniej”. To, czy w przypadku danych produktów chcemy konkurować ceną i z kim, jest decyzją biznesową, która powinna zostać podjęta świadomie i na podstawie odpowiednich danych. Nawet jeśli e-sklep nie chce być najtańszy na rynku, to powinna to być decyzja świadoma, a nie wynikająca z intuicji. Dodatkowo znajomość historii cen danych produktów może stanowić dobry argument i punkt wyjścia do negocjacji cen hurtowych z producentem lub hurtownikiem.

Kiedy w lutym br. przepytywaliśmy Pana do e-booka „Poradnik dla właścicieli e-sklepów i nie tylko” mieliście w planach wprowadzenie produktu na rynek zagraniczny. Czy możecie się już pochwalić jakimś sukcesem na arenie międzynarodowej?

Jeszcze niestety nie możemy mówić o wielkim sukcesie na rynkach zagranicznych. Mamy pewną grupę klientów zza granicy, ale mówiąc o wyjściu poza granice, miałem na myśli kompleksowe działania na konkretnych rynkach, które wiązałyby się z przetłumaczeniem aplikacji, nauczeniem algorytmów uczenia maszynowego dobrego poruszania się w produktach obecnych na rynku pod lokalnymi nazwami itp.

Ile sklepów aktualnie korzysta z Dealavo? Czy osoby, które nie mają e-sklepu, mogą skorzystać z Państwa produktu?

Obecnie z Dealavo korzysta kilkuset zadowolonych klientów. Oczywiście używają go nie tylko sklepy internetowe. Jest to przekrojowe narzędzie dla każdego, kto działa w e-commerce, w tym m.in. dla producentów, hurtowników i importerów. Zaufały nam już takie międzynarodowe marki jak: Tp-link, Epson, Acer, Osram, ToysRus czy Feuvert. Wśród rodzimych marek, które nie prowadzą własnego sklepu internetowego, a chętnie korzystają z Dealavo, można wymienić np. Sanitec Koło czy łódzki Comitor.

Czy może Pan zdradzić, czy i jakie zmiany będą wprowadzane w produkcie w najbliższym czasie?

Silnie pracujemy nad kilkoma nowościami, w odpowiedzi na feedback od naszych klientów, ale wolałbym nie zdradzać, co dokładnie to będzie.

Czego mogę zatem życzyć?

Tego, czego każdemu biznesowi – dalszego wzrostu, najlepiej wykładniczego.

 

 

 

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail