W Carrefourze pracujesz już pół roku, czego nauczyłeś się przez ten czas? Co Cię zaskoczyło w nowej pracy, co sprzecznego ze wcześniejszymi oczekiwaniami napotkałeś podczas wykonywania swoich obowiązków?

Michał Wójcik, Carrefour: Ciężko uwierzyć, że minęło już pół roku. Uczę się wciąż nowych rzeczy. Jestem bardzo zadowolony z faktu, że w końcu poznaję nowe  narzędzia, które są mi niezbędne do zarządzania Marketplacem. Głównie zaskoczył mnie fakt, jak ta branża różni się od tego, co poznałem do tej pory. Praca w firmie, która od 20 lat w Polsce była skupiona na tradycyjnej sprzedaży, a od jakiegoś czasu jest obecna również w sprzedaży internetowej, wymaga cierpliwości i konsekwencji w działaniu, ale również bycia otwartym na zmiany.

Niedawno do Polski weszła usługa Carrefour Marketplace. W jaki sposób mały sprzedawca może osiągnąć sukces na nowej platformie i sprawić, żeby jego produkt trafił na półki sieci?

Oficjalnie wystartowaliśmy 26 października, chociaż wersja beta była dostępna już wcześniej dla naszych sprzedających. Nasz model to invite marketplace, czyli oznacza to tyle, że mój zespół jest odpowiedzialny za pozyskanie oraz wprowadzenie na platformę nowych partnerów. Nie można się zarejestrować i sprzedawać, bez podpisania umowy z Carrefour. Już przed startem nawiązaliśmy współpracę z ponad 100 różnymi sprzedawcami, od naprawdę małych po dużych i znanych w e-commerce. Stawiamy na jakość zarówno dostarczanych treści jak i obsługi, różnorodność produktów. Dużą wagę będziemy przywiązywać do zaangażowania sprzedawców przy współpracy z Carrefour. To czy sprzedawany produkt pojawi się na półkach Carrefour, będzie zależeć od jego popularności na Carrefour.pl.  

Uważasz, że polscy sprzedawcy niedostatecznie często korzystają z metody Click&Collect, której jesteś zwolennikiem. Jakbyś ich przekonał do dania jej szansy?

Click&Collect zwiększa zaufanie klientów do sklepu, skraca czas dotarcia produktu do klienta, obniża koszty wysyłki. Zalet jest wiele i są one uzależnione od wielkości prowadzonego biznesu.

Jednak C&C to wyzwanie dla logistyki i musi być wdrożone z głową, aby klient miał pozytywne doświadczenia zakupowe i np. nie czekał kilkadziesiąt minut w kolejce na odbiór swojej paczki.
  

Czy platformy typu marketplace to przyszłość e-commerce?

Każdy biznes musi być opłacalny 🙂 Najgorsze co można zrobić w długim okresie czasu, to postawienie na jeden kanał sprzedaży. Nasza branża, mówię tu o ecommerce, bardzo mocno się zmienia i warto umieć odnaleźć się w każdym realiach. Na Carrefour.pl stawiamy na sprawdzonych partnerów, którzy mają doświadczenie w sprzedaży online. Więc dla nich marketplace to kolejny, a nie jedyny kanał sprzedaży.

Jaka zmiana w e-commerce w przeciągu ostatniej dekady najbardziej Cię zaskoczyła?

Interesujące pytanie. Mało rzeczy mnie zaskakuje, może dlatego że staram się być na bieżąco z moją branżą. Jeżeli miałbym wskazać, to byłby to mobile. Przez wiele lat słyszeliśmy, że to „rok mobile”, bo wszyscy oczekiwali czegoś wielkiego, a to tak naprawdę była ewolucja nowego kanału sprzedaży.

A gdybyś miał teraz spojrzeć w szklaną kulę, jak myślisz, co byś tam zobaczył w kontekście dalszego rozwoju technologii i e-commerce? Czy wejście do mainstreamu np. VR i AR wpłynie w jakiś znaczący sposób na to, w jaki sposób robimy zakupy?

Jasne, że wpłynie, ale myślę, że najbardziej na branżę Dom i Ogród, ponieważ meble są dość trudnym produktem do sprzedaży online, a z uwzględnieniem AR i VR projektowanie domu będzie zdecydowanie łatwiejsze i ograniczy czasochłonne wycieczki po sklepach meblowych. Oczywiście przy rozwoju VR zyska również branża odzieżowa czy elektroniczna, ale potencjał widzę właśnie w wyposażeniu wnętrz.

 Jakie są główne grzechy polskich e-sklepów?

Kupuję i obserwuję przeważnie duże sklepy internetowe, jestem typem konsumenta, który lubi sprawdzonych partnerów.  Może dlatego nie mam żadnych negatywnych doświadczeń jako kupujący. To do czego można się przyczepić, to ograniczone sposoby dostawy, np. tylko kurier, brak produktów na stanie, mimo iż są pokazane na stronie oraz wciąż momentami mało profesjonalna obsługa użytkownika, np. długie oczekiwanie na odpowiedź.

Jakie popularne w innych krajach rozwiązania w e-commerce chciałbyś, aby przyjęły się w Polsce?

Oczywiście sztuczna inteligencja, szczególnie w kontakcie z obsługą użytkownika. W 2017 użytkownicy mieli okazję pierwszy raz sprawdzić, jak działa sztuczna inteligencja, ale myślę że kolejne 2 lata pokażą nam ich potencjał. Nie jest to tanie rozwiązanie, dlatego w Polsce chwilę na to poczekamy.

Co sprawiło, że sztuczna inteligencja tak Ci zaimponowała? Jakieś przykłady?

Wirtualny asystent z prawdziwego zdarzenia z logicznym scenariuszem odpowiedzi to jest to, na co czekam. Alexa od Amazona to duży przedsmak tego typu rozwiązań. 

Jakie narzędzia do analityki zaproponowałbyś sklepom e-commerce?

Lubię Yandex Metrica, połączenie Google AnalyticsCrazyEgga. Jest darmowy, dość łatwy w implementacji, ale brak polskiego wsparcia może być ograniczeniem. Oczywiście jest po angielsku i po rosyjsku.

Polecane Artykuły