Make Amazon Pay – Pracownicy Amazonu rozpoczynają strajk
Dwa tysiące pracowników korporacji z ośrodka dystrybucji Piacenza położonego w północnych Włoszech zamierza rozpocząć w trakcie Czarnego Piątku strajk. Pracownicy protestują przeciwko zmuszaniu ich do pracy sześć dni pod rząd bez przerwy, przymusowemu braniu nocnych zmian i nakazowi zostawania w pracy po godzinach. Protestujący domagają się także podwyżki ponieważ płaca pracowników Amazonu we Włoszech nie odzwierciedla gwałtownego wzrostu, jaki firma w tym kraju osiągnęła w ostatnich latach. Korporacja planuje otwarcie kolejnego ośrodka dystrybucji położonego pod Rzymem. Strajk ma potrać do końca grudnia.
Protest rozpoczął się po nieudanych próbach negocjacyjnych mających skłonić firmę do zapłacenia rekompensaty za nadgodziny. Początkowo protestować miało tylko pięciuset stałych pracowników, ale półtora tysiąca pracowników tymczasowych dołączyło do strajku w ramach solidarności z kolegami. W ośrodku dystrybucji Piacenza pracuje ponad cztery tysiące osób.
Strajk jest częścią globalnego protestu „Make Amazon Pay”, który odbywać się będzie także w Niemczech. Nasi sąsiedzi walczą o poprawę warunków pracy w magazynach należących do giganta. Jednym z głównych punktów zapalnych są zbiorowe układy pracy. Są one powszechne w Niemczech, mimo tego Amazon nie chce ich podpisywać ze swoimi pracownikami. Protest zbiegł się z czasem, kiedy majątek właściciela korporacji, najbogatszego człowieka na świecie, Jeffa Bezosa przekroczył 100 miliardów dolarów. W Polsce akcje na rzecz osób zatrudnionych przez Amazon prowadziła już OZZ Inicjatywa Pracownicza.
Amazon nie jest mile widziany we Francji
Kilka miesięcy temu krążyły pogłoski jakoby Amazon poszukiwał partnerów, którzy pozwolą mu na podbicie rynku francuskiego. Niedawno znowu pojawiły się plotki na ten temat. Podobno Bezos miał wyrazić zainteresowanie dla zostania partnerem logistycznym sieci supermarketów Leclerc.
CEO Auchan Wilhelm Hubner stanowczo odrzucił samą ideę podjęcia współpracy z amerykańskim sklepem. Powiedział, że: „W moim odczuciu Amazon ma bardzo przemysłowe podejście do handlu, niezbyt ludzkie. To nie jest nasza wizja, dlatego nie moglibyśmy podjąć dyskusji nad ewentualnymi propozycjami współpracy ” Firma współpracuje za to z chińskim Alibabą, ale tylko na wewnętrznym rynku Państwa Środka. Auchan może w przyszłości rozszerzyć partnerstwo z chińskim gigantem e-commerce o pośrednictwo w handlu włoskimi, hiszpańskimi i francuskimi produktami.
eBay walczy o polskiego klienta poprzez wprowadzenie nowego programu
Program „Okazje” funkcjonuje już w wielu krajach, w których dostępne są usługi korporacji, jak Stany Zjednoczone, Niemcy, czy Francja. Dzięki nowemu programowi stanie się możliwy zakup wybranych towarów z przeceną wynoszącą od 20% do 90% ich wartości oraz darmową dostawą. Sprzedawcy korzystający z „Okazji” wystawiają część swoich produktów po obniżonych cenach (z prowizją zmniejszoną do wysokości 1.7%) do wyczerpania zapasów, a eBay zajmuje się ich dostawą.
Firma powołuje się na badania, według których 80% Polaków preferuje najtańszą dostępną opcję dostawy. „Okazja” może pomóc polskim sklepom e-commerce zwrócić na siebie uwagę zagranicznych rynków.
83% Irlandczyków kupuje w e-sklepach z Wielkiej Brytanii.
W sondażu przeprowadzonym przez firmę Eircode wzięło udział 200 mieszkańców Irlandii. 90% badanych ocenia pozytywne swoje doświadczenia podczas robienia zakupów online. Najbardziej krytyczne były osoby w wieku od 18 do 24 lat oraz od 55 wzwyż. Dostawa jest jedynym procesem związanym z e-zakupami, który został oceniony negatywnie. 30% Irlandczyków źle ocenia swoje doświadczenia związane z tym aspektem kupowania w sieci.
83% z zapytanych nich robi zakupy w sklepach pochodzących ze Zjednoczonego Królestwa. Prawie połowa osób decyduje się na transgraniczne kupowanie z powodu większej różnorodności towaru dostępnego na Wyspach. Jeden na trzech kupujących wybiera Brytanię z powodu niższych cen panujących w tamtejszych e-sklepach. Szczególnie często pytani pomiędzy 45, a 54 rokiem życia wskazali na tę przyczynę robienia zakupów zagranicą. Ponad połowa z nich wybrała tę opcję.
Jeden na trzech zapytanych wskazuje na wyższe koszty dostawy, a jeden na czterech wskazuje na brak możliwości sprowadzenia towaru do Irlandii jako największe bolączki robienia zakupów w Zjednoczonym Królestwie. 60% badanych wybiera najtańsze opcje dostawy, nawet jeżeli wydłużają one czas oczekiwania na przesyłkę. Tylko 17% zapytanych jest gotowa wydać więcej, żeby szybciej otrzymać zakupione przedmioty.



Zostaw komentarz