E-handel w Niemczech

03.06.2016 AUTOR: Przemysław Bałdyga

Mimo, iż e-handel w Polsce jest w fazie szybkiego rozwoju, to brakuje nam jeszcze wiele do pionierów e-commerce. Jednym z nich są Niemcy, u których e-handel w obecnym 2016 roku ma zbliżyć się do poziomu 67 miliardów euro.

Z danych statystycznych wynika, że z roku na rok wartość niemieckiego e-handlu systematycznie wzrasta. Przedsiębiorcy z Niemiec na każdym kroku szukają sposobu, żeby wyprzedzić konkurencję. Z kolei konsumenci powierzają swoje zakupy i pieniądze tym przedsiębiorcom, którzy są w stanie dostarczyć towar już w dniu zakupu online. To z kolei wpływa na większą konkurencyjność pośród kurierów i inne kanały dostarczania produktów. Mówi się także o tym, że sprzedaż online u naszych zachodnich sąsiadów przeważa nad tradycyjnym handlem. Zakupy online są popularne wśród wszystkich grup wiekowych i niezależne od dochodów, miejsca zamieszkania i poziomu wykształcenia. Pokazuje to, że zakupy elektroniczne w Niemczech to sprawa bardzo powszechna i można tutaj mówić o typowym zachowaniu konsumenckim. E-commerce w Niemczech generuje już 25% europejskiego obrotu handlu elektronicznego.

Do największych sklepów internetowych funkcjonujących w Niemczech można zaliczyć m.in.: Zalando, Weltbild, Tchibo, Amazon, Otto, Bonprix, czy Esprit. Przedsiębiorcy działający u naszych zachodnich sąsiadów – tak jak wyżej wspominałem – stawiają na oszczędność czasu swoich klientów. Tak prowadzą proces zakupów, by najlepiej w dniu zakupu online dany towar został dostarczony do klienta. Pomaga w tym przede wszystkim stworzenie odpowiednich aplikacji ułatwiających zakupy online, czy zastosowanie szerokiego wachlarza metod płatniczych.

Warto zwrócić uwagę także na coraz popularniejszy w Niemczech sposób robienia zakupów online, jakim jest tzw. „Click&Collect”. Polega on na wybraniu produktów na platformie online, a następnie odbiorze w wybranym przez klienta sklepie stacjonarnym. Jest to kolejny aspekt sprzedaży w e-commerce, na który przedsiębiorcy muszą zwrócić uwagę, jeśli chcą być konkurencyjni na rynku.

Podobnie jak w Polsce, w Niemczech bardzo popularne są zakupy realizowane przez smartfony i tablety. Fakt ten ma niewątpliwie duży wpływ na wartość e-commerce w Niemczech – rynek ten jest jedynie słabszy od rynku Wielkiej Brytanii. Jeśli zaś chodzi o wartość tzw. m-commerce (rynku mobilnego), Niemiecki m-commerce pod względem szybkości jego wzrostu znajduje się za Polskim rynkiem, który jest europejskim liderem w tej kategorii. Aspekt mobilności w kontekście konkurencyjności również nie może być pominięty przez liczącego się przedsiębiorcę w Niemczech.

Analizując pod kątem prawnym rynek e-zakupów u naszych zachodnich sąsiadów, warto zauważyć, iż bardzo często nakładane tam są kary finansowe za brak realizowania w praktyce m.in. odpowiednich zapisów regulaminów sklepów internetowych, przepisów dotyczących prawa do odstąpienia od umowy, przepisów regulujących ochronę znaku towarowego, czy odpowiedniego informowania o cechach towarów i oferowanych cen. Przy dużej popularności zakupów internetowych i dużej świadomości uregulowań prawnych dotyczących takiej formy zakupów – podobnie jak w Polsce – przedsiębiorcy Niemieccy muszą skrupulatnie pilnować obowiązujących przepisów.

Podsumowując, należy podkreślić, iż niemiecki e-commerce cechuje dynamizm i konkurencyjność i innowacyjność. Porównując wartości internetowych rynków Polski i Niemiec z przykrością trzeba przyznać, że jesteśmy jeszcze daleko w tyle i musimy się jeszcze sporo nauczyć.

Czytaj również:

Rynek e-commerce na Słowacji

„Lubię jechać po bandzie” – wywiad z Marcinem Majznerem (Cupsell)

Do góry!

Polecane artykuły

13.09.2019

AMA: Aplikacje Google bez tajemnic, czyli wszystko co musisz wiedzieć o pracy ...

Głodny wiedzy? Zapraszamy do sklepu z kursami i ebookami

Sprawdzam