Google odwołuje się od wyroku Komisji Europejskiej
W czerwcu na giganta IT została nałożona rekordowa grzywna wynosząca 2,4 miliarda euro. Firma została ukarana ponieważ przyłapano ją na faworyzowaniu swojej porównywarki sklepów internetowych kosztem innych usług tego typu.
Te nadużycie pozycji zajmowanej przez Google może zaszkodzić nie tylko konkurencyjnym porównywarkom, ale także i e-sklepom. Gdyby korporacja zawarła z jakąś firmą ugodę na promowanie jej usług kosztem innych, to posiadając jednocześnie najpopularniejszą wyszukiwarkę oraz porównywarkę cenową, mogłaby skutecznie osłabić pozycję wielu sklepów e-commerce.
Dlatego też na Google została nałożona kara w wysokości 2,4 miliarda euro za prowadzenie działalności monopolistycznej. Komisja Europejska nigdy jeszcze nie ukarała żadnego podmiotu gospodarczego tak dużą grzywną. 28 września mija termin dany korporacji na wprowadzenie wymaganych zmian, niezastosowanie się do niego sprowadzi na firmę kolejne grzywny.
Czy Google uda się odwołać od wyroku Komisji? Sprawy tego typu trwają bardzo długo i prawdopodobnie przyjdzie nam trochę poczekać zanim poznamy jej finał, zwłaszcza że Komisja Europejska podejrzewa korporację o naruszenie prawa antymonopolowego także w innych obszarach swojej działalności.
W 2020 roku w Polsce ma działać ponad 30 tysięcy sklepów internetowych
Sociomantic Labs przygotowało prognozę wzrostów sektora e-commerce w Polsce na najbliższe lata. Czeka nas szybki rozwój tej branży. Do 2020 roku wartość e-sklepów w naszym kraju ma wynieść 60 miliardów złotych, co rzeczywiście jest skokiem w porównaniu z obecną wartością branży, która jest równa 40 miliardom złotych. Co roku wzrosty wynoszą około 15%, co czyni Polskę najszybciej rozwijającym się rynkiem e-commerce na świecie.
W 2006 roku w Polsce działało zaledwie 2,8 tysięcy e-sklepów, obecnie jest ich ponad 20 tysięcy. Za 3 lata liczba ta ma urosnąć o połowę i osiągnąć 30 tysięcy. Najchętniej kupowane są książki, odzież, sprzęt elektroniczny, płyty i obuwie.
Jakie opcje dostawy są dostępne w polskich sklepach e-commerce?
Platforma Shoper zbadała jakie możliwości dostawy zamówionych towarów oferują swoim klientom e-sklepy. Poddała w tym celu analizie aż 10 tysięcy polskich sklepów internetowych, co stanowi połowę tego typu portali funkcjonujących w naszym kraju.
Najwięcej z nich, bo 23% oferuje możliwość wyboru sposobu dostawy spośród dwóch dostępnych opcji. 20% sklepów oferuje tylko jedną możliwość, a co piąty pozwala klientom zdecydować, która z 3 możliwości pasuje im najbardziej. 14% e-sklepów posiada 4 metody dostawy, 8% posiada 5, a 15% oferuje od 6 metod wzwyż.
42% transakcji odbywa się za pomocą kuriera, z czego Poczta Polska oraz DHL i DPD są najpopularniejszymi wyborami. 20% towarów dociera do klienta za pomocą listu poleconego. 15% zamawiających odbiera paczkę bezpośrednio w sklepie, a 13% udaje się do paczkomatów.
E-commerce we Włoszech będzie warty 22,4 miliarda euro w 2017 roku
E-commerce Fundation przygotowała raport Italy Ecommerce Country 2017. Włochy są jednym z największych rynków e-commerce w Europie. Pod koniec tego roku cały sektor handlu internetowego w tym państwie ma osiągnąć wartość 22,4 miliarda euro. W zeszłym roku był on wart 19,6 miliarda euro. Oznacza to wzrost na poziomie 14%. Szybkość wzrostu e-handlu maleje w tym śródziemnomorskim kraju. W zeszłym roku osiągnął on 18%, a w 2015 16%.
We Włoszech znajduje się niemalże 13 milionów osób, które zostały zakwalifikowane do grupy częstych klientów sklepów internetowych. Wydały one w zeszłym roku niemalże 1400 euro na osobę. Grupa klientów, która sporadycznie robi zakupy online liczy w kraju 6 milionów osób. Przeciętny członek tej grupy zostawia w sklepach e-commerce niemalże 300 euro rocznie.
92% Włochów preferuje dowóz zakupionych towarów do domu lub biura. 47% z nich woli wykorzystywać PayPal w celu dokonywania zapłaty za produkty. 31% jest zwolennikami karty kredytowej, 12% płaci gotówką kurierowi w czasie odbioru.
Amazon tworzy markę odzieży Find, która dostępna jest tylko w Europie
Marka szyje ubrania przeznaczone dla kobiet i mężczyzn, ale możliwość zakupu tworzonych przez nią produktów mają tylko mieszkańcy Europy. Amazon zamierza promować nową markę za pomocą agresywnej kampanii marketingowej korzystającą z mediów społecznościowych i bilboardów w UK, Francji, Hiszpanii oraz Niemczech.
Europa ma być dla giganta rynkiem mniej ważnym niż Stany Zjednoczone, dlatego stworzenie oddzielnej marki dla kontynentu ma sens, ponieważ jej ewentualna porażka nie będzie miała negatywnych skutków dla kluczowego dla Amazonu rynku amerykańskiego.
Kolejnym powodem tej decyzji, jest to że Europa jest widziana jako światowe centrum mody. Nie ma więc niczego nadzwyczajnego w tym, że Amazon próbuje wykorzystać te wyobrażenia, żeby wzmocnić wizerunek Find, kiedy marka wejdzie w przyszłości na rynek amerykański.




Zostaw komentarz