Polska aplikacja e-commerce trafia na koszulki koszykarzy NBA

09.10.2017 AUTOR: Radek Borzym

Około 13 milionów dolarów rocznie kosztować będzie promocja polskiej aplikacji Wish na koszulkach zawodników Los Angeles Lakers oraz na należących do nich obiektach sportowych. Niektórzy juniorzy także będą rozgrywać mecze z logiem Wish. Lakers jest jednym z najpopularniejszych klubów koszykarskich w Stanach Zjednoczonych. Kontrakt potrwa 3 lata.

Logo polskiej aplikacji znajduje się naprzeciwko loga Nike. Pierwsza gra Lakersów z logiem Wisha odbyła się 30 września w Anaheim. Koszykarze zmierzyli się wtedy z Minnesota Timberwolves. Wish stawia na agresywny marketing. Firma stojąca za aplikacją, Wish Inc, wydaje rocznie 100 milionów złotych na promocję na Facebooku.

Na stronie Los Angeles Lakers pojawił się film wideo wyjaśniający działanie aplikacji.

Wish jest aplikacją e-commerce, która oferuje o ponad połowę niższe ceny produktów w porównaniu do konkurencji. Jest to możliwe dzięki wyeliminowaniu pośredników. Aplikacja pozwala na kupowanie przedmiotów bezpośrednio od fabryk, które je wytworzyły. Nim większa obniżka ceny, tym produkt jest częściej proponowany potencjalnym klientom, co zachęca sprzedawców do oferowania rabatów. Na dostawę czeka się do dwóch tygodni. Wish specjalizuje się w dostarczaniu produktów związanych z modą, artykułami gospodarstwa domowego oraz elektroniką.

Aplikacja posiada ponad 300 milionów użytkowników. Liczbę tę udało się jej zebrać w ciągu siedmiu lat. Założyciel firmy, Piotr Szulczewski, uważa, że bazą Wish jest biedniejsza, niewidzialna część populacji Stanów Zjednoczonych. Ludzie, których nie stać na skorzystanie z oferty Amazonu. Aplikacja Polaka współpracuje z 100 tysiącami sprzedawców. Wish Inc jest szóstą co do wielkości na świecie firmą zajmującą się e-commerce.

Szulczewski na liście najbogatszych Polaków magazynu Wprost zajął w 2016 roku 7 miejsce. Jego majątek wynosi 3,4 miliarda złotych. Jego bogactwo powstało dzięki aplikacji Wish, którą chciał wykupić Amazon za 10 miliardów dolarów, ale Polak odmówił.

Będąc jeszcze dzieckiem Szulczewski zamieszkał w Ameryce. Otrzymał wtedy swój pierwszy komputer. Studiował w Kanadzie matematykę i informatykę na Uniwersytecie Waterloo, dostał się na staż w Google, gdzie potem otrzymał posadę. Pracował też dla Nvidia i Microsoftu. W 2010 roku razem z kolegą Dannym Zhangiem postanowili stworzyć własną aplikację. Już po kilku latach udało im się zebrać prawie 600 milionów dolarów inwestycji. Siedzibą jego firmy jest San Francisco. Polak zatrudnia ponad tysiąc osób.

Do góry!

Polecane artykuły

21.09.2020

Jak reklamować w internecie swój sklep internetowy w dobie ...