Opisy produktów dla sklepów internetowych, które sprzedadzą wszystko

14.06.2018 AUTOR: Żaneta Głuchowska

Prowadząc sklep internetowy powinieneś zadbać nie tylko o asortyment i stany magazynowe, ale również o odpowiednie opisanie produktów czy usług, które sprzedajesz. Bez względu na to, czy jest ich kilka czy kilka tysięcy, wzorowo stworzone opisy mogą pomóc Ci wielokrotnie zwiększyć przychody ze sprzedaży. Jak wyglądają opisy produktów dla sklepów internetowych, które sprzedadzą wszystko?

Z tekstu dowiesz się:

  • czy opłaca się inwestować w opisy produktowe, gdy prowadzi się sklep internetowy;
  • dlaczego opisy produktowe są istotnym elementem sklepów internetowych;
  • czym są karty produktu i jak powinny wyglądać;
  • dlaczego persony mogą pomóc Ci w tworzeniu opisów produktów;
  • jakich zasad powinieneś się trzymać, tworząc opisy produktów;
  • czy opisy produktów mają wpływ na SEO;
  • jak optymalizować opisy produktów pod SEO;
  • co — poza opisami produktów — może mieć wpływ na sprzedaż w Twoim sklepie internetowym.

Czy warto inwestować w opisy produktów dla sklepów internetowych i dlaczego to jest takie ważne?

E–commerce w Polsce kwitnie w niewyobrażalnym tempie. Według barometru opracowanego przez Sociamatic Lab, do 2020 roku wartość tej branży w naszym kraju ma wzrosnąć z szacowanych na ten rok 40 mld zł do 63 mld zł. Pomimo zbliżającego się RODO i obaw, jakie niosą w sobie nowe regulacje, sklepy internetowe wyrastają w Polsce, jak grzyby po deszczu. W dodatku, wprowadzone w marcu 2018, niedziele z zakazem handlu stacjonarnego, są dodatkowym motorem do powstawania kolejnych biznesów w modelu e–commerce.

Zgodnie z badaniem „E–commerce w Polsce 2017”, przeprowadzonym przez Gemius dla e–Commerce Polska, miniony rok zakończyliśmy z wynikiem 54 proc. polskich internautów, kupujących online. Analiza wykazała, że Polacy uważają zakupy niestacjonarne za nieskomplikowane (41 proc.), wygodne (44 proc.), mniej czasochłonne (39 proc.), a nawet tańsze (33 proc.). Badania przeprowadzone przez PayU dowodzą z kolei, że aż 83 proc. polskich internautów docenia w internetowych zakupach również fakt, iż mogą ich dokonywać o dowolnej porze dnia i nocy, bez konieczności stania w kolejkach. To istotny aspekt, zwłaszcza w obliczu wspomnianych niedziel niehandlowych. Właśnie teraz jest bowiem najlepszy czas dla właścicieli sklepów internetowych, by zdobyć uwagę wszystkich tych polskich konsumentów, którzy jeszcze do niedawna w weekendowych zakupach w galeriach handlowych odnajdowali rozrywkę po całym tygodniu spędzonym w pracy. Wygląda na to, że prędzej czy później, nawet najbardziej zatwardziali zwolennicy sprzedaży stacjonarnej, którzy tak bardzo kochają zakupy, będą musieli — choć w minimalnym stopniu — zainteresować się sprzedażą online.

Bez względu na to, czy liczysz na napływ nowych klientów, „odbitych” centrom handlowym, czy też zdobytych w inny sposób, powinieneś bliżej zainteresować się tematem opisów produktowych, a nawet zainwestować w nie znaczną część budżetu marketingowego. Dlaczego? Ponieważ bez nich istnieje spora szansa, że konsument, który był gotowy podjąć decyzję zakupową w Twoim sklepie — nie widząc wystarczających informacji na temat produktu, który zamierza nabyć — poszuka ich na innej stronie, gdzie najpewniej sfinalizuje transakcję. W dodatku, jeśli nie zadbasz o odpowiednie nasycenie słów kluczowych w opisie, może się okazać, że internauta w ogóle nie trafi do Twojego sklepu, bo nie znajdzie go w wyszukiwarce. A tego chyba wolałbyś uniknąć.

W takim razie, może wystarczy skopiować opis ze strony producenta? W końcu to mało pracy, zero kosztów. Odpowiedź brzmi: absolutnie nie! Takie zagranie może okazać się strzeleniem gola do własnej bramki. Zduplikowany content jest bowiem gorszy niż brak jakiejkolwiek treści, ponieważ Google nakłada na takie strony filtr i ostatecznie może przestać indeksować Twój e–sklep, a co za tym idzie, usunąć go z wyników wyszukiwania. Dłuższe, dobrej jakości, urozmaicone opisy produktów są wsparciem dla SEO i pozwalają osiągać wyższe pozycje w wynikach wyszukiwania.

Co jeszcze sprawia, że w dobrej jakości opisy produktowe opłaca się inwestować (choćby swój własny czas)? Załóżmy, że prowadzisz sklep internetowy z odzieżą i obuwiem sportowym. Posiadasz dziesiątki kategorii, a w nich setki produktów. Internauta — pod wpływem noworocznych postanowień — zamierza zadbać o swoją kondycję i szuka butów do biegania. Zupełnie się na tym nie zna i nie wie, czym takie buty powinny się cechować. Wie za to, że będzie biegał w nich po twardej nawierzchni, a że ma tendencję do powstawania odcisków i wysokie podbicie, szuka obuwia, które zapewni mu komfort w każdych warunkach. Trafia na Twoją stronę. Ogląda różne buty z kategorii “do biegania”. Wybiera kilka do kilkunastu par, które — patrząc na zdęcia — podobają mu się wizualnie. Nie może ich przymierzyć, dotknąć, ani zobaczyć na żywo. Na jakiej podstawie ma zatem wybrać idealne obuwie sportowe, by nie musieć za moment go odsyłać? Postanawia przeczytać opisy. Już wie, czym różni się każda para. Wybiera tę, która — w jego ocenie — spełnia jego oczekiwania. Jakie jest prawdopodobieństwo, że po przeczytaniu rzetelnego opisu odda buty? Bardzo niewielkie, ponieważ od początku byłeś z nim szczery i pomogłeś dokonać odpowiedniego wyboru. Jaki z tego morał? Odpowiednio przygotowane opisy produktowe zmniejszają dysonans pozakupowy i ewentualne zwroty, pozytywnie wpływając jednocześnie na satysfakcję obu stron zawierających transakcję.

Karta produktu — czym jest i jak ją zaprojektować?

Struktura większości sklepów internetowych wygląda w bardzo podobny sposób. Znajdują się w niej kategorie (np. dla niej, dla niego, dla dziecka, dla domu), podkategorie (np. odzież, obuwie, kosmetyki, tekstylia) i ich kolejne odgałęzienia (np. spodnie, buty sportowe, balsamy i emulsje, pościel), a także karty produktów (np. Wrangler — szorty jeansowe, Nike Performance City Trainer, Emolium emulsja do ciała do skóry suchej 400 ml, komplet pościeli bawełnianej). W każdym z tych miejsc masz okazję umieścić mniej lub bardziej szczegółowy opis, który pomoże klientowi w nawigacji i dokonaniu wyboru, a także wpłynie na pozycjonowanie Twojego e–sklepu.

opisy produktów dla sklepów internetowych

Źródło: opracowanie własne

Skupmy się jednak na kartach produktów, na których opisy są najistotniejsze z punktu widzenia odbiorcy i — w zasadzie — Twojego, ponieważ finalnie klient kupi konkretny produkt, a nie wykupi całą kategorię czy podkategorię. Można pokusić się o stwierdzenie, że każda pojedyncza karta jest kluczowym elementem całej struktury sklepu online i dlatego powinna być dopracowana w najmniejszych szczegółach. To ona zadecyduje bowiem o dokonaniu przez konsumenta transakcji lub zaniechaniu jej.

opisy produktów dla sklepów internetowych

Źródło: answear.com

Na przykładzie branży odzieżowej, pokażę Cię, co powinno znaleźć się na karcie produktu:

  • nazwa produktu — wyraźna, jednoznaczna i najlepiej taka, w której nie ma oznaczeń numeru produktu (możesz je dodać mniejszym fontem pod nazwą). To ona często pełni kluczową rolę już na etapie szukania produktu w wyszukiwarce. Poza tym, gdy umieścisz ją w znaczniku H1 (w HTML) i dodatkowo oznaczysz producenta, kolor, model itd., może pozytywnie wpłynąć na pozycjonowanie na tzw. “długi ogon” (long tail SEO);
  • cena produktu — dla klienta jest elementem często nawet ważniejszym od nazwy i to jej niej (w większości przypadków) w pierwszej kolejności szuka na stronie. Dobrze jest zastosować jej wyróżnienie (chociażby kolorystyczne) i umieszczać informację o wszelkich promocjach czy rabatach (np. przekreślając cenę pierwotną i umieszczając w większym rozmiarze cenę po rabacie, dodatkowo zaznaczając, ile % wyniosła obniżka lub jaką dokładnie kwotę można zaoszczędzić);
  • zdjęcia produktu — im bardziej szczegółowe i profesjonalne, tym lepiej. Badania przeprowadzone przed kilkoma laty przez Adobe wykazały, że konsumenci kupujący online, chcą odczuwać emocje, jakie towarzyszyłyby im, gdyby kupowali offline. Dlatego wskazane są kompilacje zdjęć różnego rodzaju — od tych na białym tle, pokazujących sam produkt, po te na modelu statycznym i dynamicznym, aż po zbliżenia na strukturę materiału. Świetnie sprawdzą się również zdjęcia 360° oraz wideo, które pokaże produkt w ruchu;
  • ważne informacje — takie, jak czas i możliwości dostawy, warunki zwrotu, dostępność, tabela wymiarów itd.. Grunt, żeby wszystko, co najistotniejsze klient miał pod ręką i nie musiał szukać tych informacji poza kartą produktu, ponieważ szybko może się zniechęcić i opuścić Twój sklep;
  • button z CTA — sama ikona koszyka zakupowego na buttonie nie do końca bywa zachętą. O wiele lepiej umieścić przy niej wezwanie do akcji, dokładnie sugerujące użytkownikowi, co powinien zrobić, np. zwykłe “kup teraz”;
  • opis produktu — ale o tym za moment.

Mile widziane są również wszelkiego rodzaju elementy społecznego dowodu słuszności — opinie, rekomendacje, recenzje, oceny, zdjęcia klientów posiadających już produkt itd., które jeszcze mocniej przybliżą konsumenta do podjęcia decyzji. Triggery w postaci komunikatów “15 osób ogląda właśnie tę ofertę”, “ten produkt kupiło już 256 osób”, “promocja ważna jeszcze tylko przez 48h” (czy zamiennie — zegar odliczający czas do zakończenia promocji) potrafią sprawić, że klient zaczyna pragnąć danego produktu o wiele bardziej niż na początku, ponieważ np. czuje, że ktoś może go uprzedzić w zakupie. Produkty podobne, kupione przez innych, którzy wybrali ten sam asortyment czy pasujące do oglądanego, to z kolei świetny sposób na coss– i up–selling. W dodatku, wewnętrzne linkownie do pozostałego asortymentu pozwala robotom wyszukiwarek o wiele szybciej i łatwiej poruszać się po Twoim sklepie i indeksować treści.

Tworząc karty produktów, nie zapominaj też o przyjaznej strukturze adresów URL. Ona również wpłynie na optymalizowanie Twojego e–sklepu pod kątem SEO. Zrezygnuj z ciągów cyfr i polskich znaków, które zostaną nieprawidłowo zakodowane, a przy okazji będą nieczytelne zarówno dla klientów, jak i dla robotów wyszukiwarek. Tworząc adresy www kart produktów, pamiętaj, że powinny być czytelne i jednoznaczne oraz wskazywać, na jaką stronę trafi się, gdy się w nie kliknie.

11 zasad tworzenia opisów produktów dla sklepów internetowych

Tworząc opisy produktów dostępnych w Twoim sklepie internetowym, staraj się robić to w sposób zachęcajacy i oryginalny, trzymając się kilkunastu — wbrew pozorom prostych — zasad. Dzięki temu Twoje opisy staną się angażujące i zachęcą do działania w postaci dokonania zakupu.

  1. Opowiadaj historie, zamiast się przechwalać — to podejście stosuj przede wszystkim w takich momentach opisu, które mogłyby napotkać jakiegokolwiek rodzaju barierę ze strony odbiorcy. Wykorzystując metodę perswazji polegającą na upraszczaniu tego, co wydaje się być nieprzekraczalne, szybko przekonasz konsumenta, że produkt czy usługa znajdujące się w Twojej ofercie jednak są dla niego stworzone. Przestań wychwalać swój asortyment pod niebiosa i zacznij przedstawiać jego konkretne wartości, które są w stanie odpowiedzieć na potrzeby odbiorcy. Absolutnie nie próbuj podkoloryzowywać swojej oferty, ponieważ prawda wyjdzie na jaw, gdy tylko klient otrzyma przesyłkę z Twojego e–sklepu.
  2. Dostosuj język do odbiorców — unikaj branżowego żargonu, technicznej nomenklatury i zbędnego wymądrzania się. Bądź dla klienta raczej partnerem biznesowym niż wszechwiedzącym sprzedawcą. Czytając opisy napisane językiem, jakim na co dzień się porozumiewa, konsument uzna Twoją markę za bliską jego sercu i powoli zacznie się do niej przywiązywać, by wreszcie stać się lojalnym, (regularnie) kupującym klientem.
  3. Pisz prostymi zdaniami — używaj o wiele więcej czasowników niż przymiotników. Dzięki temu opisy produktów znajdujących się w Twoim sklepie internetowym będą bardziej zachęcające do podejmowania akcji przez klientów, łatwiejsze w odbiorze i postrzegane za bardziej konkretne i wartościowe. Jeśli używasz przymiotników, staraj się nie bujać zbytnio w obłokach. Rób to w taki sposób, by jak najlepiej oddawały charakter rzeczywistego produktu i pozwalały poczuć jego “namacalność” jeszcze przed zakupem.
  4. Sprzedawaj wartości, zamiast cech — zapomnij o “suchych”, technicznych tekstach, które prędzej spowodują, że konsument zacznie ziewać i przyśnie niż coś kupi. “Koń, jaki jest, każdy widzi” — zamiast pisać o banałach, które widać, gdy tylko rzuci się okiem na zdjęcie na karcie produktu, wypisz zalety, jakie może przynieść użytkownikowi nabycie produktu. Klient nie musi być specem od danego produktu, zanim go kupi — wystarczy, że poczuje do niego “chemię” i lada moment będą nierozłączni.
  5. Stosuj CTA — zdarza się, że robiąc zakupy, zaczynamy w pewnym momencie zastanawiać się, czy decyzja, od której podjęcia jesteśmy zaledwie o krok, jest faktycznie słuszna. Wówczas szukamy w swoim najbliższym — na ten moment — otoczeniu, jakiegokolwiek motywatora, zachęty do działania. CTA, czyli wezwania do akcji, świetnie radzą sobie w takich sytuacjach, zatrzymując uwagę klienta, który w innych warunkach już dawno opuściłby e–sklep.
  6. Słowa kluczowe wplataj rozsądnie — i nasycaj nimi tekst na tyle, by dalej, czytając go, miało się poczucie, że jest napisany naturalnie i wcale nie pod SEO. Umieszczaj odmienione frazy i słowa kluczowe w nagłówkach i śródtytułach.
  7. Nie kopiuj treści — zarówno dla robotów wyszukiwarek, jak i dla klientów unikalne opisy są niezwykle ważne. Nie bój się prezentować w opisach nietypowego charakteru swojego sklepu internetowego. Zobaczysz, że klienci Cię za to pokochają, a roboty wyszukiwarek odwdzięczą się wyższymi pozycjami.
  8. Linkuj do innych produktów i artykułów z bloga — nie ma nic bardziej zachęcającego do impulsywnych zakupów niż zaprezentowanie w najlepszy z możliwych sposób produktów, które chwytają za serce i które nagle okazują się być konieczne do posiadania. Przy okazji takich rekomendacji, nie zapomnij dodać, że coś jest bestsellerem, że inni wybrali go również, kupując ten pierwotny produkt, po który klient “przyszedł”, że jest to produkt komplementarny itd.
  9. Formatuj tekst, używaj nagłówków, śródtytułów i paragrafów (akapitów) — a w dodatku ikon, grafik itd, które koniecznie podpisuj za pomocą alt–ów. Pamiętaj, że obecnie internauci o wiele częściej skanują tekst niż go czytają. Pozwól klientom w szybki sposób odnajdywać najważniejsze informacje i dzięki temu skracaj ich ścieżkę decyzyjną, działając również na swoją korzyść.
  10. Publikuj oceny i opinie oraz inne “zachęty” — społeczny dowód słuszności w postaci rekomendacji innych osób, które skorzystały z oferty oraz wszelkiego rodzaju elementy wskazujące na to, że oferta jest ograniczona czasowo lub ilościowo, potrafią zdziałać cuda, jeśli chodzi o szybkość podejmowania decyzji przez konsumenta.
  11. Umieszczaj kody i numery produktów — jednak rób to nie w tytule, a w innym miejscu (np. w opisie szczegółowym czy o wiele mniejszym fontem, pod tytułem). Dzięki temu, dasz sobie szansę na dotarcie z ofertą do osób doskonale wiedzących, czego szukają i będących na ostatnim etapie procesu zakupowego, które są gotowe “od ręki” dokonać transakcji.

Opisy produktów dla sklepów internetowych – 3 ważne zasady

Pisząc opisy produktów do sklepu internetowego, nie zapomnij o magicznej sztuce perswazji. Zamiast być nachalnym sprzedawcą, staraj się jednak przekonywać siłą argumentów. W tym celu zastosuj przynajmniej jedną z opisanych poniżej metod, znanych ze swojej skuteczności od wielu lat.

AIDA to ponadczasowa metoda określania następujących po sobie reakcji klienta względem produktu lub usługi, które prowadzą do jego zakupu lub podjęcia wobec niego innej, pożądanej przez nadawcę komunikatu akcji. Składają się na nią:

  • A — Attention — uwaga — w opisie produktu zawrzyj choć jeden charakterystyczny element, który przykuje uwagę odbiorcy. To może być nazwa, cena, wartość rabatu, opinia lub ocena, ograniczony czas obowiązywania oferty itd. Dzięki temu zatrzymasz go na karcie produktu i w swoim sklepie internetowym, przybliżając do zrealizowania transakcji.
  • I — Interest — zainteresowanie — wzbudź zainteresowanie dzięki nagłówkom i krótkiemu wstępowi, w którym pokażesz zalety produktu i wskażesz potrzeby, jakie zaspakaja. Stosuj formatowania tekstu (np. wypunktowania, numerację, ramki, wyboldowania itd.), elementy graficzne, wideo itd. — oczywiście z umiarem — by sprawić, że klientowi zachce się zagłębić w opis.
  • D — Desire — pożądanie — przekształć zainteresowania klienta w jego pragnienia. Tak dobieraj słowa, by działać na jego zmysły i emocje. Pisz krótkie, konkretne zdania, pobudzaj jego wyobraźnię. Niech, czytając opis, poczuje, że już trzyma w rękach Twój produkt i za nic w świecie się z nim nie rozstanie. To moment, by zastosować wszystkie elementy nawiązujące do społecznego dowodu słuszności i wszystkie triki, które sprawiają, że klient ma poczucie, że jeśli nie skorzysta z oferty tu i teraz, straci okazję życia. Jak na tacy serwuj mu powody, dla których musi dokonać zakupu, przedstawiaj jego zalety, wywołaj w nim potrzebę posiadania.
  • A — Action — działanie — czas na zastosowanie CTA (wezwania do działania). Staraj się, by wszystkie “komendy”, jakie kierujesz do klienta, były krótkie, konkretne i zwięzłe. Im bliżej finalizacji transakcji, tym bardziej powinny być sugestywne i niepozostawiające wątpliwości, co powinno się zrobić, jaką powinno się podjąć akcję.

KISS, czyli “Keep It Simple, Stupid”, to zasada mówiąca o tym, by niczego nie komplikować. Choć lata temu wprowadzili ją amerykańscy inżynierowie wojskowi, znajduje zastosowanie w zasadzie w każdej dziedzinie życia, a już na pewno powinna być przestrzegana podczas tworzenia opisów produktów do e–commerców. Zamiast uprawiać wodolejstwo, lepiej skup się na konkretach. Nie pisz na siłę nie wiadomo jak długich opisów. Skup się na konkretnych informacjach, które niosą wartość dla klienta, a dopiero w kolejnej iteracji zastanów się czy możesz (i czy warto) w jakikolwiek sposób “podrasować” opis.

5W1H (znana również, jako 5Ws & How czy 6 Ws) to metoda używana najczęściej w dziennikarstwie i badaniach, polegająca na udzieleniu sobie odpowiedzi na 6 kluczowych pytań, którą bez problemu można zastosować dla niemal każdej dziedziny —  w tym, podczas tworzenia opisów produktowych dla sklepów internetowych:

  1. Kto (Who) — odpowiedz sobie na pytanie, dla kogo jest produkt, który opisujesz i napisz o tym.
  2. Co (What) — pomyśl nad podstawowymi cechami produktu, takimi, jak funkcje, materiał, z jakiego został wykonany, wymiary, parametry techniczne itd. i umieść je w opisie.
  3. Kiedy (When) — pomyśl, kiedy użytkownik powinien lub może użyć produktu. Napisz o tym.
  4. Gdzie (Where) — zastanów się, gdzie można używać produktu (np. wewnątrz, na zewnątrz) i wspomnij o tym w opisie.
  5. Dlaczego(Why) — odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego produkt jest użyteczny, wart zakupu i lepszy od konkurencyjnego. Napisz o tym.
  6. Jak (How) — jeśli opisujesz produkt, który wymaga wyjaśnienia, w jaki sposób działa, jak go używać, koniecznie o tym wspomnij, choćby w formie najprostszej instrukcji. Ten punkt możesz pominąć, jeśli wydaje Ci się zbędny.

Opisy produktów dla sklepów internetowych powinny być tworzone przede wszystkim dla klientów, ale nie zapominaj o robotach wyszukiwarek

Choć wiele sklepów internetowych zawdzięcza swój sukces dopracowanemu SEO, warto pamiętać, że ostateczny przychód ze sprzedaży produktów czy usług zawdzięcza się realnemu człowiekowi. Dlatego tworząc opisy produktów powinno się znaleźć kompromis między zadowoleniem konsumentów i robotów wyszukiwarek. Dzięki temu internauta trafi do naszego sklepu, dotrze do interesującego go produktu i dokona transakcji.

Dobrą praktyką przy tworzeniu opisów produktowych dla sklepów internetowych, jest korzystanie z person, o których pisałam nieco więcej w artykule o content marketingu. Bazując na archetypach swoich klientów, jesteś w stanie dostosować opisy do oczekiwań i potrzeb swoich odbiorców, a także napisać je językiem korzyści, które są istotne z ich punktu widzenia.

opisy produktów dla sklepów internetowych

Źródło: lidhtpetal.com

Tworząc opisy produktów dla sklepu internetowego, uwzględniaj aktualne wymagania wyszukiwarek i nie zapominaj o wplataniu w treść fraz kluczowych. Stosuj:

  • tytuły (np. nazwy produktów) oznaczone znacznikami H1;
  • śródtytuły z odmienionymi słowami kluczowymi i oznaczonymi znacznikami H2 lub H3;
  • wypunktowania;
  • numerowania;
  • pogrubienia;
  • artybuty alt w grafikach i zdjęciach (staraj się przemycać w nich frazy kluczowe);
  • linkowanie wewnętrzne.

Dzięki temu roboty Google i innych wyszukiwarek, będą potrafiły odnaleźć się w Twoim e–sklepie i zaindeksować to, co niezbędne, a klienci będą mogli o wiele szybciej i łatwiej odnajdywać te informacje, których szukają. Odpowiednio przygotowane opisy produktowe pozwolą Ci osiągnąć doskonałe wyniki w SEO oraz w sprzedaży.

Nie osiadaj na laurach! Optymalizuj, testuj, ulepszaj

Wszystkie elementy na kartach produktów, z opisami na czele, potrafią stworzyć efekt synergii i doprowadzić do ostatecznej sprzedaży oraz finansowego sukcesu sklepu internetowego. Każdy biznes działający w modelu e–commerce jest bowiem swoistym systemem naczyń połączonych. Poza szybkością ładowania się treści na stronach, warto zadbać o to, by były one użyteczne, łatwe w nawigacji, czytelne, okraszone profesjonalnymi zdjęciami (i dodatkowymi triggerami) oraz unikalnymi, wartościowymi opisami, w których rozsądnie rozmieszczone są słowa kluczowe i które wyczerpują temat danego produktu na tyle, by klient był w stanie od razu podjąć decyzję zakupową. Istotne jest ciągłe monitorowanie i analizowanie zachowań użytkowników w e–sklepie, być na bieżąco z branżowymi trendami oraz zmieniającymi się zasadami pozycjonowania. Opracuj KPI (kluczowe wskaźniki efektywności) dla swoich opisów i całych kart produktów. Dzięki temu będziesz mógł sprawdzić, m.in.: konwersję, organiczne wyniki wyszukiwań, przychody, porzucenia koszyka itd. Testując, optymalizując i ulepszając wszystkie elementy kart produktowych, jesteś w stanie dotrzeć do takiego etapu, kiedy mało który konsument będzie potrafił oprzeć się zakupom w Twoim sklepie internetowym, czego z całego serca Ci życzę.

Do góry!

Polecane artykuły

Zapisz się do naszego newslettera

Wyślij mi newsletter (Możesz się wypisać w każdej chwili).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

email marketing powered by FreshMail
 

Subscribe to our newsletter

email marketing powered by FreshMail