Pomysły na biznes: idee zza Oceanu

19.09.2017 AUTOR: Urszula Poszumska

Z USA przybywają do nas seriale, filmy, moda na różne gadżety i także pomysły na biznes. Amerykanie są mistrzami w przedsiębiorczości: ze swoją narodową ideą od zera do milionera, propagują tworzenie biznesów i uważają, że zarobić da się na wszystkim. Jakie pomysły na biznes przywędrowały do nas zza Oceanu ostatnio? Jakie już chwyciły na polskim rynku, a które czekają na swoją szansę? Przedstawiamy zestawienie kilku pomysłów na biznes rodem zza oceanu. To propozycje na nietypowy biznes, gdzie konkurencja jest jeszcze niewielka. Poznaj najciekawsze pomysły na biznes zza oceanu.

Pomysły na biznes zza oceanu: Hugging time

Tego w Polsce jeszcze nie ma. Pewna Amerykanka z Portland, Samantha Hess wymyśliła biznes polegający na przytulaniu na godziny. Za dolara za minutę możesz przytulić się z „profesjonalnym przytulaczem”. Oferta obejmuje też trzymanie za rękę, drapanie po plecach, głaskanie po włosach, rozmowę, granie w gry, słuchanie muzyki. Słowem: wspólne spędzanie czasu. Hess tak rozbudowała biznes, że ma już zatrudnionych kilku pracowników i oferuje kursy z bycia „przytulaczem” kończące się uzyskaniem certyfikatu. Trochę to smutne, że dożyliśmy czasów, że niektórzy muszą płacić za to, by ktoś ich przytulił. Wyobcowanie i znieczulica w społeczeństwach postępuje i niestety niedługo może się okazać, że przytulacze to zawód przyszłości.

Pomysły na biznes zza oceanu: Gift buyer

Kupowanie prezentów za innych. Trafić z prezentem to nie lada sztuka, zwłaszcza gdy w dzisiejszych przesyconych konsumpcjonizmem czasach ludzie mają niemal wszystko. Oryginalny pomysł na biznes to profesjonalny gift buyer, który pamiętałby za klientów o urodzinach, imieninach, weselach, chrztach i kupował – też za klientów – odpowiednie do okazji, gustowne prezenty w zaproponowanym przez nich budżecie. Klienci musieliby oczywiście wcześniej poinformować go o nadchodzących okazjach, podać kilka informacji o obdarowywanych, określić fundusz, jaki mają na te prezenty, a potem już tylko czekać na dostawę opakowanych upominków z karteczką z życzeniami do tego.

Pomysł na sukces zza oceanu: Pisanie biografii i wspomnień za kogoś, ale bez ujawniania swojej tożsamości

Także pisanie przemówień dla polityków. Celebryci, politycy, inni aktorzy życia społecznego nie obędą się teraz bez biografii czy wspominek. Nie każdy jednak ma talent do pisania. Ghostwriter robi to za innych, ale pozostaje w ukryciu. Wydawnictwa często szukają takich osób. Zawód w naszym kraju już istniejący, trudno jednak powiedzieć, ile dokładnie takich osób jest, bo pracują w ukryciu.

Pomysły na biznes zza oceanu: Pet sitting

Opieka nad zwierzętami pod nieobecność właściciela. W Polsce jest już kilka portali zajmujących się pośredniczeniem między właścicielami a pet sitterami: petsiter.pl i flatsforpets.pl. Ten pierwszy liczy sobie opłatę abonamentową w wysokości 18 zł za rok za posiadanie zweryfikowanego konta. Na flatsforpets rejestracja jest darmowa, ale od pet sittera i właściciela serwis pobiera 10% prowizji za zrealizowane zlecenie. Byciew branży pets sitterem to dobra opcja dla fanów zwierzaków i osób, które mają dużo czasu. Można to połączyć z usługą wyprowadzania psów czy strzyżenia czworonogów.

Pomysły na biznes zza oceanu: Home staging

To profesjonalne przygotowywanie mieszkania pod wynajem lub sprzedaż. Nowy trend w dekoratorstwie. Obejmuje czasem zrobienie remontu, czasem tylko drobne poprawki, dekorowanie domu, zabranie przedmiotów osobistych właścicieli i zrobienie świetnych zdjęć. Home stager pobiera prowizję w wysokości 1-2% ceny sprzedaży mieszkania lub kwotę za 2-3 metry kwadratowe mieszkania, jeśli transakcja po jego interwencji dojdzie do skutku. Jego usługa może się ograniczać tylko do udzielenia porady, co by należało poprawić w danym mieszkaniu – wtedy liczy sobie od 200 do 500 złotych za godzinę konsultacji. Fajna propozycja dla osób z gustem, po kursach dekoratorskich.

Pomysły na biznes z USA: Personal shopper

Stylistka, która robi zakupy z klientami, by doradzić, w czym im dobrze, jakie ubrania pasują do ich sylwetki, stylu życia, zawodu. Parę lat temu pojawiła się ta profesja nad Wisłą, głównie za sprawą programów Trinny i Susannach czy Gok Wana. Teraz moda trochę ucichła, ale w dużych miastach dobry personal shopper dalej może mieć wzięcie. Ceny za taką usługę to nawet 100 złotych za godzinę zakupów.

Pomysły na biznes zza oceanu:  Personal grocery shopper

O tym, by ktoś proponował zrobienie zakupów spożywczych za ciebie, jeszcze w Polsce nie słyszałam. Nie licząc oczywiście ofert marketów, które dowiozą Ci jedzenie do domu. To jednak coś innego – tu nie musisz zamawiać w Internecie. Jedyne, co robisz, to przekazujesz listę zakupów. Personal grocery shoper zrobi zakupy za Ciebie, przywiezie Ci je do domu, kiedy będziesz chciał. Potrzebujesz ciut większego auta, by się za to zabrać i co najmniej kilku stałych klientów, dla których raz czy dwa w tygodniu robiłbyś zakupy. Pomysł raczej dla studentów, którzy chcieliby dorobić, choć może da się go skalować na wyższy poziom – na pewno jednak potrzeba by do tego dodatkowego kapitału finansowego i ludzkiego oraz dobrej strategii marketingowej.

Termin znany z hoteli. Concierge w wydaniu biznesowym i zindywidualizowanym to taki osobisty asystent, ale w wersji deluxe i działający zdalnie. Odbierze za klienta pranie, umówi spotkanie, zarezerwuje stolik w restauracji, poszuka miejsca na wakacje, wynajmie nianię, kupi prezent dla kolegi z pracy. Załatwi wszystkie drobne sprawunki, na które nie ma czasu klient. Dodatkowo będzie klienta godnie reprezentował, kiedy zajdzie taka potrzeba lub pójdzie z nim na spotkanie biznesowe, by go wspomagać merytorycznie. Ma szansę powodzenia w wyższych sferach, wśród prezesów dużych spółek.

Pomysły na biznes z USA: Story teller

Opowiadacz bajek. W przedszkolach, żłobkach, szkołach. Do wynajmu na urodziny i inne imprezy dla dzieci. Ktoś z talentem do opowiadania historyjek, wymyślania ich na poczekaniu, z dobrą intonacją, przyjemnym głosem i lubiący dzieci. Także może czytać książeczki lub układać z dziećmi wierszyki. Bardziej ambitna propozycja niż klaun czy inny animator. Dzieciaki uwielbiają bajki i historie, a rodzice coraz częściej organizują im wystawne imprezy z tortem i zabawami, więc mogą znaleźć się chętni do wynajęcia takiej osobę do zabawiania małych gości.

Do góry!

Polecane artykuły

22.07.2020

Jakie są zalety kart lunchowych dla ...